Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział we wtorek, że jest optymistą w sprawie perspektywy przyjęcia wkrótce przez strefę euro decyzji o wzmocnieniu mocy pożyczkowych europejskich funduszy ratunkowych dla krajów w kłopotach finansowych.
Fot. STRINGER/BELGIUM REUTERS
Jean-Claude Juncker, premier Luksemburga i szef eurogrupy
- Jestem optymistą co do tego, że szefowie krajów i rządów strefy euro będą w stanie potwierdzić zwiększenie łącznej zdolności pożyczkowej Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) i mającego go zastąpić w lipcu Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS) - oświadczył Juncker na zakończenie kilkunastogodzinnego spotkania eurogrupy w Brukseli, na którym zapadła decyzja o przyznaniu Grecji drugiego pakietu ratunkowego.
Łączona zdolność pożyczkowa funduszy ratunkowych wynosi obecnie 500 miliardów euro. Wielu ekonomistów obawia się jednak, że jest to zbyt mało, aby uniknąć rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużenia na inne kraje, takie jak Włochy czy Hiszpania. Jedną z opcji jest doliczenie do EMS niewykorzystanych gwarancji w ramach EFSF, czyli od 200 do 300 mld euro. To pozwoliłoby zwiększyć wartość planowanego stałego mechanizmu ratunkowego do 750 mld euro. Kwestia ta ma być dyskutowana na szczycie 1 i 2 marca.
Zdolność pożyczkowa EMS ma wynieść 500 mld euro, podczas gdy w przypadku obecnego tymczasowego EFSF po wsparciu Grecji, Irlandii i Portugalii jest to 250 mld euro.