Wtorkowy handel na GPW w
Warszawie charakteryzował się przeceną głównych indeksów giełdowych (WIG stracił na zamknięciu prawie 0,4%, a WIG20 ponad 0,6%), która została poparta obrotem na poziomie 992 milionów złotych. W przeciwieństwie do rynku akcji złoty wygenerował nowe maksima wartości i już na początku środowej sesji kontynuuje ten trend. Poprawa nastąpiła na giełdzie przy Książęcej i kolor zielony ponownie zagościł na rynku. Najważniejsza publikacja środy to decyzja Rady Polityki Pieniężnej, która dzisiaj popołudniu przedstawi ją wraz z uzasadnieniem. Ekonomiści nie spodziewają się zmiany kosztu pieniądza, co może być związane z wcześniejszymi wypowiedziami niektórych członków Rady (którzy czekają na najnowszą projekcję inflacji) oraz faktem, że jednym z czynników inflacyjnych był do tej pory silnie słabnący złoty, który w ostatnich tygodniach zyskał względem euro już prawie 10% i zneutralizował ten efekt. Inwestorzy z pewnością czekają na konferencję prasową, która rozjaśni temat zmian stóp procentowych w Polsce, gdyż ponownie może dojść do głosu obóz gołębi.
Polska waluta nadal pozostaje mocna. Ostatnie godziny to przede wszystkim zmiany na parze USD/PLN determinowane zachowaniem rynku
eurodolara. Dołek na USD/PLN sięgnął 3,1240! Z technicznego punktu widzenia pojawił się zatem sygnał do możliwej zniżki kursu w rejon silnego wsparcia zlokalizowanego w przestrzeni 3,1000 - 3,0800. Analizując obraz w nieco dłuższym zakresie - wykres dzienny, widać ze poruszamy się cały czas (jeszcze) w ramach jednej niezwykle silnej fali
aprecjacji złotego względem dolara. Fala ta obecnie ma zasięg ponad 40 groszy! Statystycznie więc nad rynkiem cały czas wisi zagrożenie silnej korekty. W przypadku pary EUR/PLN również doszło do naruszenia ostatnich minimów. Poranne ceny w rejonie 4,1500 teoretycznie otwierają drogę do testu dość istotnej bariery technicznej zlokalizowanej w przestrzeni 4,1400 - 4,1200. Teoretycznie, ponieważ przy takich rozmiarach pojedynczej fali ryzyko wejścia rynku w korektę jest już bardzo wysokie. O technicznych symptomach ewentualnej korekty mówić można byłoby dopiero po wzroście powyżej 4,1850.
Niewielkie wzrosty głównych indeksów giełdowych w
USA i Europie przeplatały się z nielicznymi przecenami, które tak jak w przypadku niemieckiego DAX miały wartość rzędu 0,16%. Mimo, że nadal nie ma porozumienia w sprawie oszczędności w budżecie Grecji to wczoraj euro zyskiwało na wartości.
Wczorajszy popołudniowy atak (kolejny już) na strefę silnego oporu 1,3200 - 1,3220 okazał się skuteczny. Kurs EUR/USD ostatecznie wyłamał się górą z widocznej od kilku dni szerokiej konsolidacji: 1,3020 - 1,3220. Poranne otwarcie na wysokości 1,3260 to sygnał, że obecnie jeszcze wczorajsza strefa oporu dzisiaj już jest lokalnym wsparciem. Szczyt miał wartość 1,3285. Z technicznego punktu widzenia pojawił się dzisiaj pierwszy poważny impuls za kontynuacją wzrostów z możliwym targetem nawet na 1,3450 - 1,3500 (zasięg górnej granicy kanału aprecjacji dolara względem euro). Dla potwierdzenia tego sygnału kluczowe znaczenie będzie miał przebieg dzisiejszej sesji. Analizując bowiem poranny wykres techniczny widać silne wykupienie rynku (wykres H4 oraz H1), co w zestawieniu z układem świec pozwala na przyjęcie założenie, że jeszcze w pierwszej części sesji zobaczymy próbę odreagowania. Ewentualne utrzymanie się notowań powyżej 1,3200 do końca sesji stworzy dobre warunki techniczne do wygenerowania nowego lokalnego szczytu.