Biznes Ludzie Pieniądze

TNS OBOP: Ponad połowa Polaków negatywnie o euro

psk, pap
21.02.2012 , aktualizacja: 21.02.2012 17:34
A A A Drukuj
Aż 55 proc. Polaków ma negatywny stosunek do wprowadzenia w naszym kraju europejskiej waluty. Największą grupę przeciwników stanowią rolnicy, gospodynie domowe, emeryci i renciści, a także sympatycy PiS - wynika z badania TNS OBOP.
W porównaniu z poprzednim badaniem z listopada 2011 r. o 7 pkt proc. spadł odsetek przeciwników wspólnej waluty (z 62 proc. do 55 proc.)
Fot. Shutterstock
W porównaniu z poprzednim badaniem z listopada 2011 r. o 7 pkt proc. spadł odsetek przeciwników wspólnej waluty (z 62 proc. do 55 proc.)
Nieco ponad jedna czwarta badanych (26 proc.) uważa, że euro nie będzie ani dobre, ani złe. Natomiast zaledwie 13 proc. respondentów jest zdania, że przyjęcie euro będzie korzystne dla Polski. Zdania nie miało 6 proc. badanych.

W porównaniu z poprzednim badaniem z listopada 2011 r. o 7 pkt proc. spadł odsetek przeciwników wspólnej waluty (z 62 proc. do 55 proc.). Jednocześnie nastąpił wzrost odsetka badanych, którzy w przyjęciu wspólnej waluty nie widzą zarówno niczego dobrego, jak i niczego złego (z 19 do 26 proc.).

Z badania TNS OBOP wynika, że mężczyźni częściej niż kobiety twierdzą, że przyjęcie europejskiej waluty będzie czymś dobrym. Pozytywnie odnoszą się do tego też najmłodsi badani, w wieku 15-19 lat, osoby z wykształceniem wyższym i jeszcze się uczące, a także kierownicy i specjaliści, prywatni przedsiębiorcy oraz uczniowie i studenci. Na temat euro dobrze wypowiadają się również ankietowani o poglądach lewicowych i centrolewicowych, osoby bardzo interesujące się polityką oraz zwolennicy PSL i PO.

TNS OBOP wskazał, że im gorzej respondenci oceniają swoją sytuację materialną i im są starsi, tym bardziej są skłonni twierdzić, że przyjęcie wspólnej waluty będzie czymś złym. Negatywnie o wejściu do strefy euro - częściej od ogółu badanych - mówią również osoby z wykształceniem podstawowym, robotnicy, rolnicy oraz gospodynie domowe, a także badani o poglądach prawicowych i sympatycy PiS.

Polacy byli pytani też, kiedy Polska powinna wprowadzić wspólną walutę. O wstąpieniu do strefy euro do końca 2014 r. mówiło zaledwie 6 proc. badanych. Ponad jedna trzecia (36 proc.) ankietowanych stwierdziła, że Polska powinna zmienić złotego na euro najwcześniej w 2015 r. Silną grupę (37 proc.) stanowią również respondenci, zdaniem których Polska nigdy nie powinna przyjąć wspólnej waluty. Natomiast 21 proc. badanych nie miało zdania na ten temat.

Od ostatniego pomiaru (z listopada 2011 r.) ubyło osób uważających, że Polska nigdy nie powinna przyjąć wspólnej waluty europejskiej (spadek z 43 do 37 proc.). Jednocześnie wzrósł o 4 pkt proc. odsetek badanych, którzy twierdzą, że najlepszym terminem na wprowadzenie euro jest rok 2015 lub później.

Badanie przeprowadzono w dniach 2-5 lutego na grupie 1004 osób w wieku co najmniej 15 lat.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 3
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • poiuzt

    Oceniono 1 raz 1

    do stalinowskich łagrów ich , niedobrych , nienowoczesnych , niechcących ratować starozakonne banki w Niemczech i Francji..

  • adampalmer

    Oceniono 9 razy 3

    Unia to taki program 'daj mi swoje pieniadze, a ja ci je oddam jesli wydasz je na to co wskaze' (minus koszty biurokracji rzez jasna) Czy mlodzi, wyksztalceni i niePISowcy wstapiliby indywidualnie do takiego programu, czy popieraja taka glupote tylko na poziomie panstwa, ktorego sa czescia?

    • adampalmer

      Oceniono 3 razy 3

      @adampalmer
      moze wniosek jest tu taki, ze kazdy idiota widzi, ze euro dusi w ciezszych czasach kraje o innej strukturze gospodarki, niz te, dla ktorych zostalo zaprojektowane, a co 'madrzejsi' wola od wlasnych spostrzezen madre wywody ekspertow w garniturach? A moze wola upadek kraju od przyznania racji tym pierwszym?

  • Gość: nie_dla_euro

    Oceniono 15 razy 13

    A ja mam wyzsze, swego czasu glosowalem nawet na szalupe obywatelska (czego sie obecnie szczerze wstydze) i jestem calkowicie przeciwko euro. Nie podoba mi sie to naganianie i przylepianie latki, ze kto przeciw euro ten z PISu albo KRUSu. Naprawde trzeba byc dyletantem ekonomicznym, zeby popierac przyjecie przez Polske euro w tym wlasnie momencie, ale tak to niestety jest gdy w szkolach ucza religii zamiast ekonomii. Ludzie biora wszystko na wiare zamiast policzyc. Najgorzej gdy taki jeden z drugim madrala mysli, ze popierajac euro jest taki madry i nowoczesny, a naprawde nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji.

    Euro oplaca sie silnym gospodarczo krajom jak Niemcy (ogolnie polnoc euro-zony), bo slabsze kraje (poludnie Europy) ciagna walute w dol. Dzieki temu "polnoc" zarabia, bo ich towary sa relatywnie tansze niz w przypadku gdyby mieli swoja wlasna walute. Gdyby dzisiaj Niemcy mialy marke to mieliby takie same problemy jak Szwajcaria. Dla swiatowej spekuly DEM bylaby bezpieczna przystania, przez to kurs DEM/USD bylby bardzo wysoki, a Niemcy robiliby wszystko zeby oslabic wlasna walute. Oczywiscie mialo by to negatywny wplyw na ich eksport. Poniewaz jednak maja euro to nie musza oslabiac waluty - poludnie wystarczajaco mocno ciagnie EUR w dol i przez to niemiecki export jest niezagrozony. Jedno czego nie przewidzialy kraje polnocy Europy to ze poludnie tak szybko padnie przy pierwszym kryzysie. Skutki jak widac sa oplakane, a poludniowcy to nie Estonczycy, oni tak latwo sie nie ugna i nie przyjma drakonskich reform/ciec.

    Z drugiej strony kraje poludnia gdyby mialy wlasne waluty to nie mialyby zadnego kryzysu. Po prostu drachma, peseta, lir itd polecialyby na leb na szyje i w ten sposob staliby sie konkurencyjni wobec drogiej "polnocy" Europy. Wakacje na poludniu, tak jak i ich produkty/uslugi bylyby po prostu bardzo tanie. Zamiast bezrobocia i ciec mieliby slabe waluty, przez co import bylby drogi, wiec dodatkowo bylaby presja na produkcje wewnatrz. Dzisiaj wszyscy biadola jak to na poludniu syf i kicha, jakie przywileje i przerost socjalu, a przeciez te kraje mialy od dawna wysoki dlug publiczny i taki system/prawo pracy jak obecnie, ale u nich tak bylo od bardzo dawna i to nie pierwszy kryzys w takich warunkach. Do tej pory przechodzili je jednak bezproblemowo, bo mieli WLASNA walute. To nie EBC decydowalo o stopach procentowych/emisji pieniadza, ale ich banki centralne. Mogli sami decydowac o emisji pieniadza oraz stopach procentowych. Kupujacy obligacje mogli przyjac takie warunki jak proponowali albo nic nie kupic. W odpowiednim momencie waluta sie oslabiala i obywalo sie bez dantejskich scen, bo oslabienie waluty i inflacje ludzie zaakceptuja, ale bezposrednich ciec pensji i utraty etatow juz nie bardzo.

    Jeszcze gorzej jest z Polska. W tej chwili czy to sie komus podoba czy nie, najwiekszym atutem Polski jest TANIA SILA ROBOCZA. Jestesmy biedakiem na dorobku, ktory ledwo wyszedl z czarnej d* komunizmu i probuje sie czegos dorobic. Nie mamy swoich silnych firm, swiatowych marek, ani kapitalu. Jedyne na co mozemy liczyc, ze ktos tu przyjedzie i zainwestuje, ale to sie stanie tylko pod warunkiem, ze bedzie mu sie to oplacalo. Za kilkadziesiat lat sie wzbogacimy, beda juz polskie swiatowe marki i silne firmy, bedziemy tez mieli wiecej kapitalu, ktory wypracujemy przez ten czas i juz nie bedziemy tak zdani na przyplyw kasy z zewnatrz jak obecnie. Gospodarczo bedziemy blizej krajow polnocy Europy. Mozna wtedy sie zastanowic czy warto sie pakowac w euro (chociaz wg mnie na zawsze powinnismy zostac przy PLN), ale nie w tej chwili. Gdy przyjmiemy euro to nadal bedziemy biedakiem na dorobku, ale takim, ktorego praca bedzie droga. Nie wiem jakim trzeba byc optymista (zeby nie powiedziec bardziej dosadnie), zeby myslec, ze mozna prowadzic identyczna polityke pieniezna dla Polski i Niemiec. Jestesmy na tak roznych etapach rozwoju i bogactwa, ze jest to po prostu niemozliwe. A EBC...

    • Gość: nie_dla_euro

      Oceniono 8 razy 4

      ...nie bedzie ustalac stop procentowych innych dla Niemiec i Polski.

      Swoja droga gdybysmy przyjeli euro to w tej chwili nie bylo by zielonej wyspy, ale recesja. Wzrost gospodarczy (liczony przeciez w PLN) byl mozliwy tylko dzieki temu, ze zlotowka sie mocno oslabila. Skoro PO tak sie chwali wzrostem gospodarczym i chce do euro to niech policza jak wygladalby ten wzrost gdybysmy weszli do euro przy takim kursie jak chcieli, czyli bodajze 3.60-3.90PLN/EUR.

  • rakcancer

    Oceniono 14 razy 0

    po pierwsze robienie takiego sondazu w momencie gdy Euro ma problemy przyniesie zawsze latwe do przewidzenia wyniki. po drugie wymienione grupy spoleczne naleza do najbardziej konserwatywnych w naszym kraju i jakim cudem mielibysmy sie nagle spodziewac tego, ze beda na "Tak" skoro zawsze, jak chociazby przed wejsciem Polski do Uni Europejskiej byli na 'Nie". To, ze korzystaja z tego teraz najbardziej (rolnicy) teraz nie ma znaczenia. Przegrali boj a okazali sie wygranymi a mimo wszystko, po raz kolejny beda na "Nie" bo taka ich natura i juz. Szkoda czasu na klotnie i walki.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • rakcancer

      Oceniono 4 razy -2

      @1_zly_pies
      przeczytaj co napisalem pod "po pierwsze". nie chodzi o, zadne oswiecenie tylko o sytacje, w ktorej teraz Euro sie znajduje. 3 lata temu ilosc zwolennikow Euro byla znacznie wieksza. tak samo bedzie jak Euro stanie na nogi o czym oczywiscie nikt nie chce teraz mowic bo jest wielka nagonka na cos co chwilowo sie popsolo. no ale taka juz nasza natura. trzeba przeczekac.

    • kuzynmichnika

      Oceniono 8 razy -2

      @rakcancer
      rolnicy korzystają najbardziej ? człowieku, weź się zastanów nad sobą

    • yarrofor

      Oceniono 2 razy 0

      @1_zly_pies
      no tak, ale teraz jest czas na ten "lakmusowy papierek" - teraz widać , że nasza gospodarka pomimo trudności jest zdrowa, a walutę można sztucznie osłabić do tego Euro, wyłącznie dla korzyści gospodarczych - wniosek: mamy silną gospodarkę i niedowartościowaną złotówkę. I jestem mądrzejszy niż ty, pa.

  • sceptyq

    Oceniono 11 razy 3

    Młodzi wykształceni, piękni i bogaci z kredytem 0,5 mln na kawalerkę mówią "damy radę" .My chcemy euro bo w telewizorni mówią że to dobre jest

  • krystin9

    Oceniono 8 razy 8

    "... Negatywnie o wejściu do strefy euro - częściej od ogółu badanych - mówią również osoby z wykształceniem podstawowym, robotnicy, rolnicy oraz gospodynie domowe, a także badani o poglądach prawicowych i sympatycy PiS...."

    Czyżby tych "młodych, wykształconych sympatyków PO" zostało zaledwie 13% ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kupno Sprzedaż
EUR/PLN 4.3566 -0.18% 4.3638 -0.16%
USD/PLN 3.4807 +0.05% 3.4905 +0.13%
CHF/PLN 3.6277 -0.15% 3.6367 +0.03%
EUR/USD 1.2512 -0.18% 1.2512 -0.20%

Kursy średnie walut NBP »

Tabela nr: 101/A/NBP/2012 z dnia 2012-05-25
Kurs średni Zmiana Zmiana %
EUR 4.3510 -0.0155 -0.3550
CHF 3.6206 -0.0151 -0.4153
USD 3.4589 -0.0190 -0.5463
GBP 5.4178 -0.0318 -0.5835
1M 3M 6M
WIBOR 4.9100 5.0800 5.1100
WIBID 4.7100 4.8800 4.9100
LIBOR CHF 0.0717 0.1117 0.1850
LIBOR EUR 0.3411 0.6107 0.9251
EURIBOR 0.3940 0.6840 0.9720