Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Waluty drożeją. Warto załapać się na zwyżki?
26.05.2011
, aktualizacja: 26.05.2011 15:20
Ostatnie tygodnie przynoszą wiadomości o drożejących walutach. Czy inwestycje w waluty są receptą na bessę na giełdzie? Kiedy zacząć i na co uważać, inwestując w waluty?
Rynek forex rozwija się w Polsce coraz dynamiczniej. Według szacunków biur maklerskich walutami aktywnie handluje kilkanaście tysięcy osób. Dla porównania - na rynku kapitałowym aktywnych jest kilkaset tysięcy inwestorów (w sumie rachunków inwestycyjnych mamy ponad 1,2 mln).
Kiedy z mediów płyną informacje o drożejących walutach, jedni załamują ręce, bo raty kredytów hipotecznych idą w górę, drudzy się cieszą, bo liczą, że na zwyżkach uda im się zarobić.
Jednak w takim myśleniu tkwi kilka pułapek. Jak więc inwestować w waluty, żeby zarabiać a nie tracić?
Podstawowa zasada jest żywcem wzięta z rynku giełdowego - kupujmy, kiedy jest tanio. Dla przykładu: obecnie kurs franka jest blisko szczytów - w lutym 2009 r. kurs NBP wyniósł rekordowe 3,31 zł. Na dzień 25 maja było to 3,201 zł. Kurs na rynku forex był jeszcze wyższy i sięgał 3,22 zł. Czy warto kupować na górce? - W mojej ocenie długoterminowo frank jest przewartościowany. Nie powinniśmy się co prawda spodziewać, że jego cena spadnie do 2 zł, ale sadzę, że kurs poniżej 3 zł w długoterminowej perspektywie jest jak najbardziej realny - mówi Wyborczej.biz Przemysław Kwiecień, główny ekonomista domu maklerskiego XTB.
Druga zasada, która rządzi rynkiem walut, związana jest z nastrojami panującymi na rynku. Jeśli światowa gospodarka się rozwija, inwestorzy nie widzą tzw. czynników ryzyka (np. problemów ze spłatą zadłużenia przez wybrane kraje), zazwyczaj bezpieczne waluty (CHF, JPY) tanieją, a drożeją waluty rynków wschodzących, np. złoty. Oczywiście, na ostateczny kurs składa się mnóstwo zmiennych takich jak wymiana handlowa poszczególnych krajów, interwencje walutowe itd.
Ale na przykładzie kryzysu w strefie euro wyraźnie widać tę podstawową zależność - frank szwajcarski w pierwszej połowie maja zanotował rekordową wartość w stosunku do euro.
Niestety, jeśli ktoś chce się bawić w spekulanta i liczy na szybki i łatwy zysk, bo myśli, że załapał się na trend, jest w błędzie. Nieraz wystarczy jedna informacja, żeby kurs waluty uległ załamaniu. Przekonało się już o tym wielu nowicjuszy, którzy próbowali swoich sił na rynku forex. Według nieoficjalnych danych płynących z rynku średnia długość "życia" inwestora indywidualnego na rynku forex to niewiele ponad dwa miesiące. Po tym czasie zostaje on często z pustym portfelem.
Kiedy z mediów płyną informacje o drożejących walutach, jedni załamują ręce, bo raty kredytów hipotecznych idą w górę, drudzy się cieszą, bo liczą, że na zwyżkach uda im się zarobić.
Jednak w takim myśleniu tkwi kilka pułapek. Jak więc inwestować w waluty, żeby zarabiać a nie tracić?
Podstawowa zasada jest żywcem wzięta z rynku giełdowego - kupujmy, kiedy jest tanio. Dla przykładu: obecnie kurs franka jest blisko szczytów - w lutym 2009 r. kurs NBP wyniósł rekordowe 3,31 zł. Na dzień 25 maja było to 3,201 zł. Kurs na rynku forex był jeszcze wyższy i sięgał 3,22 zł. Czy warto kupować na górce? - W mojej ocenie długoterminowo frank jest przewartościowany. Nie powinniśmy się co prawda spodziewać, że jego cena spadnie do 2 zł, ale sadzę, że kurs poniżej 3 zł w długoterminowej perspektywie jest jak najbardziej realny - mówi Wyborczej.biz Przemysław Kwiecień, główny ekonomista domu maklerskiego XTB.
Druga zasada, która rządzi rynkiem walut, związana jest z nastrojami panującymi na rynku. Jeśli światowa gospodarka się rozwija, inwestorzy nie widzą tzw. czynników ryzyka (np. problemów ze spłatą zadłużenia przez wybrane kraje), zazwyczaj bezpieczne waluty (CHF, JPY) tanieją, a drożeją waluty rynków wschodzących, np. złoty. Oczywiście, na ostateczny kurs składa się mnóstwo zmiennych takich jak wymiana handlowa poszczególnych krajów, interwencje walutowe itd.
Ale na przykładzie kryzysu w strefie euro wyraźnie widać tę podstawową zależność - frank szwajcarski w pierwszej połowie maja zanotował rekordową wartość w stosunku do euro.
Jak zacząć inwestować w forex? Ile potrzeba na to pieniędzy i na co trzeba uważać? Czytaj poradnik, który ukazał się w "Gazecie Wyborczej"
Śledzenie kursów walut w skali mikro jest już bardziej skomplikowane. Na codzienne kursy mogą wpływać słowa szefów banków centralnych, publikacje danych makroekonomicznych, takich jak PKB, bilanse płatnicze, sprzedaż detaliczna, inflacja...Niestety, jeśli ktoś chce się bawić w spekulanta i liczy na szybki i łatwy zysk, bo myśli, że załapał się na trend, jest w błędzie. Nieraz wystarczy jedna informacja, żeby kurs waluty uległ załamaniu. Przekonało się już o tym wielu nowicjuszy, którzy próbowali swoich sił na rynku forex. Według nieoficjalnych danych płynących z rynku średnia długość "życia" inwestora indywidualnego na rynku forex to niewiele ponad dwa miesiące. Po tym czasie zostaje on często z pustym portfelem.
-
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów






