Biznes Ludzie Pieniądze

Walutowa gra z dźwignią, czyli forex

Ireneusz Sudak, Jacek Mysior
29.03.2011 , aktualizacja: 21.06.2011 13:40
A A A Drukuj
Forex przebojem wdarł się do polskiego słownika inwestycyjnego kilka lat temu. Na wyobraźnię inwestorów działają: handel 24 godz. na dobę i - potencjalne - olbrzymie zyski. Tajemnica Forexa tkwi w dźwigni finansowej: to ona może dać ponadprzeciętny zarobek lub... stratę.
Większość grających na foreksie traci swoje pieniądze
Większość grających na foreksie traci swoje pieniądze
Nie ma jednej światowej waluty, a więc chiński producent ubrań musi zapłacić w euro niemieckiemu producentowi specjalistycznych maszyn do szycia. Chińczycy kupują więc euro na rynku, by zapłacić za towar. Po pieniądze idą do banków, które pełnią funkcję pośredników na rynku walutowym.

Skala wymiany walut na świecie jest gigantyczna. Co trzy lata podlicza ją Bank Rozrachunków Międzynarodowych. Z danych zebranych z 53 banków centralnych wynika, że w kwietniu 2010 r. średnia dzienna wartość obrotów na Forexie wyniosła 4 bln dol., czyli o 10 proc. więcej niż w poprzedniej analizie z 2007 r. To kilkakrotnie więcej niż dzienny obrót wszystkich giełd świata razem wziętych! Jaki obrót generują inwestorzy indywidualni? Jak wyjaśnia Piotr Mierzwiński z domu maklerskiego TMS Brokers, nie sposób to policzyć, bo firmy zarówno w Polsce, jak i na świecie niechętnie udostępniają takie dane. - Jednocześnie według magazynu E-Forex udział inwestorów indywidualnych w tym wyniku wzrósł z 0,7 proc. w 2001 roku do 3,4 proc. w trzecim kwartale 2009 roku, stanowiąc wartość 126 mld dol. dziennie - mówi Mierzwiński.

Forex jest tak olbrzymi dlatego, że spotykają się na nim nie tylko instytucje finansowe czy firmy, które potrzebują danej waluty do kupowania towarów. Są też spekulanci, którzy mogą odpowiadać nawet za 80 proc. transakcji. Są to podmioty, które nie potrzebują kapitału, ale handlują walutami po to, by osiągnąć zysk.

Forex nie ma adresu

Akcjami spółek handluje się w wiadomych miejscach i o wiadomych porach. Wiemy, że to do gmachu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie trafiają ostatecznie dane od wszystkich inwestorów zainteresowanych akcjami w Polsce. Wiemy, też że handel zaczyna się o godz. 9, a po 17.30 inwestorzy idą do domów.

Forex nie ma swojej siedziby. Nie ma też jednego miejsca, przez które przechodziłyby wszystkie transakcje.

Kiedy giełdowi gracze kończą pracę, ktoś, kto handluje na Forexie, cały czas jest w swoim żywiole. Sesja w USA trwa przecież jeszcze kilka godzin po zamknięciu GPW, a kiedy Wall Street idzie spać, startują Tokio czy Hongkong. W praktyce handel przez 24 godziny na dobę (z wyłączeniem weekendów i Bożego Narodzenia czy Nowego Roku, kiedy rynek faktycznie zamiera) dotyczy najpopularniejszych walut: dolara, euro, jena, funta i franka szwajcarskiego. I chociaż biura maklerskie chwalą się, że można handlować na 130 różnych parach walutowych, to największe zainteresowanie ogranicza się do kilkunastu. W przypadku walut z naszego regionu - złotego czy forinta - transakcje najlepiej przeprowadzać, kiedy na rynku jest duży ruch, czyli w godzinach pracy giełdy w Warszawie czy Londynie.

Dlaczego waluty drożeją?

Każdy inwestor giełdowy wie, od czego zależy cena akcji: zyski spółki, koniunktura, wypłata dywidendy itp. W przypadku walut sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana.

Waluta jest towarem, a rynek wycenia jej wartość w porównaniu do innych walut. Na przykład euro jest teraz dużo droższe od dolara m.in. dlatego, że rynek spodziewa się podwyżki stóp w strefie euro. Co z niej wyniknie? Wzrośnie oprocentowanie obligacji denominowanych we wspólnej walucie. Rynek skupuje więc euro, żeby potem kupić za nie obligacje dające zysk pewny i większy niż w przypadku dolara.

Zanim zaczniemy inwestować, warto zapoznać się z podstawami makroekonomii i dowiedzieć się, co wpływa na wahania kursu walut (a także znać terminy publikacji wskaźników makro). Czy wysoka inflacja w USA spowoduje zwyżkę kursu dolara? Czy obniżka stóp procentowych w strefie euro odbije się na złotym? Jeśli nie znamy odpowiedzi na te pytania, lepiej wstrzymajmy się z inwestowaniem w waluty.

Waluty są także wrażliwe na sytuację polityczną w danym kraju (inaczej rynki traktowałyby wiarygodność finansową Polski, gdyby wybory wygrała np. Samoobrona), na klęski żywiołowe (po ostatnim trzęsieniu ziemi kurs jena osiągnął najwyższą wartość wobec dolara) i na wypowiedzi polityków. Złą sławą w tej dziedzinie okrył się 16 marca europejski komisarz do spraw energii Günther Oettinger. Stwierdził, że w związku z sytuacją w japońskiej elektrowni atomowej grozi nam apokalipsa. Efekt? Frank umocnił się do 3,27 zł.

Otworzyłem pozycję i zostałem spekulantem

Od czego zacząć grę na Forexie? Tak jak w przypadku akcji będziemy do tego potrzebować pośrednika, czyli brokera. Jeszcze w latach 90. rynek był zamknięty dla drobnych ciułaczy. Dopiero wraz z rozwojem internetu zaczęły pączkować firmy specjalizujące się w obrocie walutami.

Prowadzenie rachunku jest najczęściej bezpłatne - broker zarabia na różnicy kursowej (spreadzie) i to głównie na ten parametr powinniśmy zwrócić uwagę, wybierając biuro.

Wolne środki, którymi chcemy handlować, wpłacamy na rachunek. Minimalne wpłaty zaczynają się już od kilkuset złotych. To niewiele, jeśli uzmysłowimy sobie, że standardem na rynku walutowym jest tzw. lot, który z reguły wynosi 100 tys. jednostek waluty kwotowanej (tej drugiej w określaniu pary, np. EUR/USD), czyli np. 100 tys. dol.

Jednak inwestor indywidualny może zawierać transakcję już od 0,1 lota, czyli 10 tys. dol., czyli prawie 30 tys. zł. A to ciągle olbrzymia kwota. Aby umożliwić szarakom wejście na rynek, pośrednicy wymyślili, że będą kredytować inwestycje klientów. Mechanizm ten nazywany jest dźwignią finansową.

I tak: żeby kupić 10 tys. dol., np. po 3 zł za dolara, nie trzeba mieć na rachunku 30 tys. zł. - Często depozyt zabezpieczający wynosi jedynie 1 proc., czyli w tym przypadku - 300 zł - mówi Jarosław Szymeczko z X-Trade Brokers.

- Wyobraźmy sobie, że kurs dolara rośnie do 3,01. Wartość naszej pozycji rośnie zatem do 30 tys. 100 zł, przy czym my zainwestowaliśmy jedynie 300 zł. Zarobiliśmy zatem 33,3 proc. przy niewielkiej zmianie kursu. Oczywiście przy spadku kursu do 2,99 zł wartość naszej pozycji spadnie do 29 tys. 900 złotych. Zatem z depozytu zostanie jedynie 200 zł - strata 33,3 proc. - wyjaśnia Szymeczko.

Uwaga! Wykorzystywanie dużej dźwigni niesie za sobą ryzyko dużych strat przy stosunkowo niewielkich zmianach kursu. Przy dźwigni 100:1 każda zmiana kursu o 1 proc. powoduje zmianę wysokości depozytu o 100 proc.!

O to, by nasz depozyt w wyniku strat nie spadł do zbyt niskiego poziomu, zadbali brokerzy, wprowadzając pojęcie depozytu minimalnego, który musi być stale utrzymany na rachunku przez inwestora. W przeciwnym razie nasze pozycje zostaną zamknięte przez brokera. Nie zmienia to faktu, że z dźwignią finansową jest jak z ogniem - nie powinno się z nią igrać.

- Nawet doświadczeni inwestorzy z dużą ostrożnością stosują wysoką dźwignię, wykorzystując tylko w części oferowane przez nią możliwości - mówi Mierzwiński z TMS Brokers.

- Nie wystarczy poczytać książki, by przeprowadzać inwestycje z dużą dźwignią finansową, bo bardzo szybko może się okazać, że inwestor będzie musiał dopłacić wielokrotność początkowej inwestycji, nawet przy relatywnie małych zmianach cen - mówi "Gazecie" Piotr Pochmara, specjalista ds. interwencji i analiz Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kupno Sprzedaż
EUR/PLN 4.3566 -0.18% 4.3638 -0.16%
USD/PLN 3.4807 +0.05% 3.4905 +0.13%
CHF/PLN 3.6277 -0.15% 3.6367 +0.03%
EUR/USD 1.2512 -0.18% 1.2512 -0.20%

Kursy średnie walut NBP »

Tabela nr: 101/A/NBP/2012 z dnia 2012-05-25
Kurs średni Zmiana Zmiana %
EUR 4.3510 -0.0155 -0.3550
CHF 3.6206 -0.0151 -0.4153
USD 3.4589 -0.0190 -0.5463
GBP 5.4178 -0.0318 -0.5835
1M 3M 6M
WIBOR 4.9100 5.0800 5.1100
WIBID 4.7100 4.8800 4.9100
LIBOR CHF 0.0717 0.1117 0.1850
LIBOR EUR 0.3411 0.6107 0.9251
EURIBOR 0.3940 0.6840 0.9720