Darmowych gier w sieci jest coraz więcej, ale gorzej jest z dodatkami, bo za nie często trzeba płacić. Chyba że koszty pokryją wielkie firmy w zamian za marketingową akcję.

Do tego namówili je Bartek Jędrychowski i Damian Sikora, twórcy serwisu internetowego Gamekit.com. 

Czytaj też: Biznes dzięki któremu się śpi

Firma płaci za miecz

Gamekit pośredniczy między graczami a firmami. I tak McDonald's płacił za to, że gracze brali udział w akcji Stwórz swojego burgera. A T-Mobile za odwiedzenie sklepu i doładowanie telefonu. 

– Jeśli podczas gry chciałabyś kupić sobie miecz, za który normalnie musiałabyś zapłacić 30 zł, to w zamian możesz wejść na naszą stronę i przez nią doładować sobie telefon. A my damy ci miecz za darmo – tłumaczy Bartek.

Okazało się, że to działa. Na przykład na stronę McDonald's większość ruchu w ramach burgerowej akcji pochodziła właśnie ze strony Dogry.pl. Sieć zapłaciła za każdego uczestnika chłopakom, a oni pieniędzmi podzielili się z graczami, właśnie w postaci darmowych gier czy dodatków.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej