Edward Bajko spędził w Spomleku, 110-letniej spółdzielni skupiającej 1,7 tys. rolników, niespełna 40 lat. Czyli prawie całe życie zawodowe.

Zaczynał jako kierownik zmiany; przez 20 lat sprawował funkcję wiceprezesa odpowiedzialnego m.in. za produkcję, inwestycje i dział techniczny.

Innowacyjny prezes

Od 10 lat Bajko jest prezesem firmy. Podczas kryzysu finansowego 2008-10 musiał się zmierzyć z bliskim upadkiem firmy przez stratę pieniędzy na opcjach walutowych (zawierane umowy na opcje nie miały wystarczającego pokrycia we wpływach dewizowych).

To on realizował potem pionierskie, jak na polskie warunki, projekty wdrożenia nowych technologii w mleczarstwie. Firma jako pierwsza w Polsce miała instalację membranową do filtrowania serwatki. 

Bajko nie wierzy w alternatywne sery, na przykład z tłuszczu roślinnego zamiast zwierzęcego. - Jestem konserwatywny, ser ma być z mleka i kropka. Dystansuję się od modnych trendów i nie idziemy w żadne wynalazki - mówi Bajko. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej