Małopolski przedsiębiorca Wiesław Żyznowski wierzy w to, że kapitał ma narodowość i propaguje ideę lokalnego patriotyzmu gospodarczego. Ale ważną część biznesu życia, firmę Mercator Medical, prowadzi w Tajlandii.

Tam ma dwie fabryki lateksowych rękawic, lateksowych i syntetycznych, które produkują ich niemal 300 mln sztuk miesięcznie. Sprzedaje do wielu krajów świata, w tym ponad połowę na rynek amerykański. To nie wszystko. W Europie sprzedaje ponad 200 mln rękawic z azjatyckich fabryk należących do innych firm. 

Dlaczego umiejscowił fabrykę właśnie tam? Bo w Azji Południowo-Wschodniej produkuje się naturalny lateks na rękawiczki. Pozyskuje się go z mleczka wydzielanego przez niektóre gatunki drzew, głównie kauczukowca brazylijskiego uprawianego na dużą skalę w Azji Południowo-Wschodniej. Do niedawna tylko on służył do produkcji rękawic medycznych. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej