W Unii Europejskiej bariery dla swobodnego handlu między krajami nie powinny istnieć. Nie jest jednak tajemnicą, że wiele krajów tworzy je dla importu poprzez lokalne przepisy, chroniąc swój rynek. Protekcjonizm uderza m.in. w naszych producentów żywności, którzy po wejściu do Unii osiągnęli duży sukces, a Polska szybko stała się jednym z głównych eksporterów żywności. Nasze saldo w wymianie handlowej w tym sektorze wynosi już 9,5 mld euro (trzecie największe w Europie).

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej