Biznes Ludzie Pieniądze

Szansa dla Polski wschodniej. Na tym można sporo zarobić

Leszek Sadkowski
25.07.2011 , aktualizacja: 25.07.2011 10:51
A A A Drukuj
W Polsce jest już blisko 21 tys. gospodarstw ekologicznych działających na ponad 400 tys. hektarów. Gospodarują one w znacznej części na terenie Polski wschodniej. I mogą być dużą szansą na rozwój lokalnej prosperity w uboższych regionach kraju. Stąd właśnie wziął się pomysł na regionalny klaster.
Gospodarstwo rolne niedaleko Ełku
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Gospodarstwo rolne niedaleko Ełku
Na terenie Polski wschodniej - czyli w miejscu najbardziej sprzyjającym ekologicznym uprawom - powstał niedawno klaster Dolina Ekologicznej Żywności, zrzeszający producentów ekologicznej żywności, gospodarstwa ekologiczne i inne podmioty działające na rzecz rozwoju ekologicznego rolnictwa. Należą do niego producenci ekożywności, którzy przeszli już proces kontroli i certyfikacji swoich produktów. Są to: Bioavena, Bio Concept, Bio-Eko, Magiczny Ogród, Brzost-Eko, JK, Cukiernia Zaniewicz, Chmiel, Zakład Mięsny "Wasąg", Barwy Zdrowia, a także podmioty dbające o rozwój ekologicznego rolnictwa: EkoLubelszczyzna, Podkarpacka Izba Rolnictwa Ekologicznego i Ekoland.

Celem firm i organizacji zrzeszonych jest zbudowanie na terenie Polski Wschodniej ponadregionalnej platformy współpracy w zakresie rozwoju i promowania ekologicznych produktów żywnościowych. Czy im się to uda?

Wartość ekorynku

Krzysztof Jończyk z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa - Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach podaje, że światowy rynek ekożywności jest dziś wyceniany na blisko 55 mld dolarów, a jego wartość urosła w ciągu 10 lat (do 2009 roku) o ponad 200 proc. (w stosunku do 2000 r.).

W Polsce natomiast rynek żywności ekologicznej wart jest obecnie zaledwie ok. 60 mln euro. To sporo poniżej tego, co w dużo mniejszych od nas Czechach (blisko 70 mln euro), ale więcej niż na Węgrzech (25 mln euro), w Bułgarii (blisko 6 mln euro), na Słowacji (ok. 5 mln) i w Rumunii (ponad 3 mln euro). Tu chodzi jednak głównie o potencjał rozwoju rynku. A ten zarówno w Polsce, jak i w większości krajów Europy Środkowej i Wschodniej jest bardzo duży. Sam potencjał wzrostu polskiego rynku w skali roku szacowany jest na 20-30 procent. A sprzedaż żywności ekologicznej będzie szybko rosła, gdyż zarówno jej jakość, jak i walory smakowe znacznie przewyższają to, co oferuje żywność przetworzona, która ma zbyt dużo dodatków chemicznych i różnego rodzaju konserwantów. Poza tym ekożywność zawiera również substancje przeciwnowotworowe i wiele witamin. Dlatego warto ją szerzej promować.

Dodajmy, że w Polsce ekogospodarstwa działają tylko na 2-3 proc. łącznej powierzchni gruntów rolnych, podczas gdy w Austrii czy Szwajcarii jest to już blisko 20 proc. Czy zatem rolnictwo ekologiczne w Polsce ma szanse na szybki rozwój i może być szansą dla rolniczych regionów? Jak najbardziej, potencjał mamy bowiem, jak widać, duży.

Problem niewiedzy i organizacji

Jakie są obecnie największe bariery w rozwoju rolnictwa ekologicznego w Polsce? - To przede wszystkim brak dobrze zorganizowanego rynku wewnętrznego i trudności z eksportem produktów rolnictwa ekologicznego, brak fachowego doradztwa dla rolników, przedsiębiorców, niski poziom dochodów konsumentów i mocno zniekształcony obraz żywności ekologicznej w świadomości polskich konsumentów - ocenia Jończyk.

I jego zdaniem ta właśnie wiedza jest jednym z największych problemów rozwoju rynku. Bo Polacy oczywiście ekożywność uważają za zdrową, wytwarzaną naturalnie, bez dodatku chemicznych nawozów i wartą zakupu. Ale mało kto wie, jak się ją wytwarza i rozróżnia. A produkty ekologiczne powinny mieć specjalne certyfikaty o pochodzeniu. Kontrolują je specjalne jednostki certyfikujące. Ale w kraju mamy ich 10, kontroli może być więc zbyt mało, a moda na nazywanie "eko" każdego niemal produktu trwa. I tak naprawdę nie wiemy, czy to, co kupujemy, naprawdę jest "eko" czy pseudo "eko".

Jak w takim razie rozpoznać żywność ekologiczną na sklepowych półkach? - Pamiętajmy, że produkty sprzedawane jako ekologiczne muszą posiadać certyfikaty poświadczające ich pochodzenie. Mogą nosić międzynarodowe oznaczenia: "BIO" lub "Organic". Produkty zapakowane powinny być specjalnie oznakowane: obowiązkowo nazwą lub numerem upoważnienia jednostki certyfikującej oraz napisem "PL - rolnictwo ekologiczne - system kontroli WE", muszą nosić logo produktów ekologicznych obowiązujące w Unii Europejskiej - tłumaczą producenci i twórcy klastra.

Dolina Ekologicznej Żywności

Pierwszy klaster ekożywności powstał w 2010 roku na terenie województwa lubelskiego. Klaster "Dolina Ekologicznej Żywności" zrzesza podmioty działające na rzecz promowania i rozwoju żywności ekologicznej. Obejmuje on swoją działalnością pięć województw: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie i podkarpackie. Działa tam niemal jedna trzecia (ok. 30 proc.) funkcjonujących w całej Polsce gospodarstw ekologicznych.

Fakty dotyczące ekożywności:

-W ostatnim 10-leciu powierzchnia wykorzystywanych przez gospodarstwa ekologiczne na świecie wzrosła trzykrotnie. W Polsce w latach 2004-08 powierzchnia i liczba gospodarstw „eko” zwiększyły się czterokrotnie
- Obroty żywnością ekologiczną w skali światowej wynosiły 55 mld dol., czego 50 proc. przypada na Europę, a 40 proc. na USA
- W UE (27) gospodarstwa ekologiczne wykorzystują 8,2 mln ha (4,2 proc.). Udział ten waha się od 6-13 proc. (Austria, Szwecja, Włochy, Finlandia) do 2-3 proc. (Francja, Belgia, Holandia).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 20
  • 6
  • 2
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    22 głosy