Biznes Ludzie Pieniądze

Umowa podpisana. Dworzec Fabryczny zniknie pod ziemią

Michał Frąk, Piotr Wasiak
18.08.2011 , aktualizacja: 18.08.2011 19:31
A A A Drukuj
Jeśli ktoś teraz na cztery lata wyjedzie z Łodzi, po powrocie jej nie pozna. Centrum miasta, które znamy, zostanie zrównane z ziemią. Znikną stare ulice, zniszczone kamienice, a nawet dworzec, który znajdzie się 16 metrów pod ziemią.
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Umowa podpisana. Można rozpoczynać budowę nowego dworca
Rozpoczyna się największa inwestycja w najnowszej historii miasta. W czwartek o godz. 14 na starym dworcu Łódź Fabryczna Hanna Zdanowska - prezydent Łodzi, Zbigniew Szafrański - prezes Polskich Linii Kolejowych PKP, i Tomasz Sweklej - prezes konsorcjum Torpol, podpisali umowę na budowę nowego, podziemnego dworca. - To dzień, w którym rozpoczyna się nowe życie miasta - mówiła z uśmiechem na ustach prezydent Zdanowska. W ceremonii podpisania dokumentów nie wziął udziału minister infrastruktury Cezary Grabarczyk, ale oficjele o nim nie zapomnieli. - Początki tego projektu sięgają roku 2005. Powiedzieć, że przez ten cały czas czuło się na plecach oddech ministra Grabarczyka, to za mało - wspominał Szafrański.

Wśród tłumu zaproszonych gości i dziennikarzy mało widoczny był prezes konsorcjum Torpol, które dworzec wybuduje. Stał sobie z boku i dopiero po podpisaniu umów zabrał głos. - To wielkie wyzwanie. Wszystko trzeba zaprojektować od zera, ale efekt przerośnie wyobrażenia - zapewniał. I zadeklarował, że wszystkie prace zostaną wykonane o czasie, czyli w ciągu 42 miesięcy.

Inwestycja warta 1,76 mld zł będzie prowadzona w systemie "projektuj i buduj". To znaczy, że od dzisiaj w Torpolu ostro do pracy biorą się projektanci i planiści. Wiadomo już, że dwukilometrowy tunel, którym pociągi będą zjeżdżały pod ziemię, oraz miejsce, gdzie powstanie nowa stacja, będą budowane metodą odkrywkową. To znaczy, że na miejscu, w którym dzisiaj jeszcze stoi budynek dworca, pojawi się ogromna dziura. Inżynierowie muszą wymyślić, jak wydobyć, wywieźć i gdzie składować 4,5 mln ton ziemi, by nie sparaliżować miasta i nie zniszczyć dróg.

- Jeszcze nie wiemy, jak wykonawca to zorganizuje. Będziemy starali się w jak największym stopniu wykorzystać istniejący szlak komunikacyjny, na którym teraz położone są tory kolejowe w stronę Widzewa - tłumaczy prezydent Zdanowska.

Równocześnie z kreśleniem projektów będą prowadzone prace rozbiórkowe. - 16 października stary dworzec zostanie zamknięty - zapewnia Szafrański. Wówczas pociągi będą zabierać podróżnych z dworców Łódź Widzew, który specjalnie w tym celu został rozbudowany, oraz Łódź Kaliska.

Podziemna Łódź Fabryczna będzie składać się z dwóch poziomów. Na głębokości ponad 16 m znajdą się cztery perony. Wyżej będą pomieszczenia do obsługi podróżnych: poczekalnie, kasy biletowe. Pod ziemią z linią kolejową będą się spotykać autobusy miejskie, dalekobieżne i tramwaje, a w przyszłości również kolej aglomeracyjna.

Każdego dnia węzeł będzie w stanie obsłużyć 200 tys. podróżnych (dziś to jedynie 10 tys.). Nowy dworzec jest również pierwszym etapem budowy szybkiej kolei, która do 2020 r. ma połączyć Warszawę, Łódź, Poznań i Wrocław. W podziemnej stacji powstaną perony dla pociągów TGV.

A już wydawało się, że nad inwestycją zawisło fatum. Osiemnaście protestów po przetargu na wykonawcę dworca, dziewięć odwołań i dwie skargi do sądu spowodowały, że czasu na rozpoczęcie prac robiło się niebezpiecznie mało. A żeby zdążyć z terminem, prace trzeba było rozpocząć jesienią tego roku. Łodzianie założyli nawet na jednym z portali społecznościowych profil "stop protestom w sprawie przetargu na budowę dworca Łódź Fabryczna". Pół tysiąca osób wysłało e-maile do protestujących firm. Podczas uroczystości dziękował im Romuald Bosakowski, członek zarządu PKP.

Polskie Linie Kolejowe, aby zakończyć przetarg, zdecydowały się na bardzo odważny krok. W ostatnim etapie, zamiast z pięciu firm, wybrali wykonawcę z czterech (jedna oferta została odrzucona przez sąd). To była ryzykowna decyzja, ale - jak później przyznała Krajowa Izba Odwoławcza oraz prezes Urzędu Zamówień Publicznych - zgodna z prawem. Nie zgadza się z tym jednak odrzucone konsorcjum, które nadal zamierza walczyć przed sądem.

- Nie było łatwo z przetargami - przyznaje Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury. - Najważniejsze, że doszło do podpisania umowy. To gwarantuje realizację inwestycji. Nie tylko skrzyżowanie autostrad będzie wkrótce atutem Łodzi, ale również dobre połączenia kolejowe.

Dworcowe ciekawostki



* Nowy dworzec będzie miał 350 metrów długości - pięć razy więcej niż obecny budynek. Zmieni się również jego szerokość - z 16 aż do 85 metrów.



* Projektanci przewidują, że - aby wybudować podziemny dworzec - trzeba będzie wieźć około 4,5 mln metrów sześciennych ziemi. Gdyby usypać stożek o średnicy podstawy 200 m, to uzyskalibyśmy 120-metrową górę.



* Podczas wykonywania robót pracował będzie system pomp zapewniających odwodnienie wykopów. Tereny gruntów sąsiednich w tym parku i pod budynkami w okolicy będą kontrolowane i monitorowane pod względem zachowania równowagi poziomu wód.



* Tunel dojazdowy w założeniach wykonywany będzie metodą odkrywkową, jedynie pod wiaduktem na ulicy Kopcińskiego i pod ul. Kilińskiego zakłada się metodę górniczą lub inną, zapewniającą ciągłość ruchu komunikacji miejskiej.


Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • 3
  • 1
  • 2
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    41 głosów