Od tej podwyżki podatków nie ma ucieczki. To dlatego, że w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych zapisano mechanizm corocznej waloryzacji kwot maksymalnych stawek tych podatków i opłat. One po prostu podążają za inflacją. Jeśli ceny towarów i usług konsumpcyjnych rosną, to rosną też górne stawki podatków i opłat lokalnych. A minister finansów co roku, na następny rok, dokonuje - jak to napisano w uzasadnieniu do projektu obwieszczenia o podwyżce - "czynności technicznej polegającej na przeliczeniu górnych granic stawek kwotowych podatków i opłat lokalnych zgodnie ze wskaźnikiem". Przy ustalaniu stawek na 2012 r. ów wskaźnik wyniósł 4,2 proc., bo o tyle wzrosły ceny towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszym półroczu 2011 r. w stosunku do tego samego okresu roku poprzedniego. I o tyle wzrosną z początkiem przyszłego roku maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych. To większy wzrost niż w poprzednich latach. Z początkiem 2011 r. stawki te wzrosły o 2,6 proc., a w 2010 r. o 3,5 proc.
Ile więc będziemy płacić? Wiele tu zależy od gmin, które nie muszą stosować maksymalnych stawek podatków i opłat lokalnych i w praktyce często przynajmniej część z nich obniżają. Nie jest to jednak reguła. Co więcej, coraz częściej gminy, które dotąd stosowały stawki znacznie niższe od maksymalnych, teraz podnoszą je mocniej niż o wskaźnik inflacji. To dlatego, że Ministerstwo Finansów stara się im na wszelkie sposoby ograniczyć możliwość zadłużania się. Gminy po prostu szukają w podatkach dodatkowych dochodów.
Od stycznia 2012 r. maksymalna stawka podatku od
nieruchomości pobieranego od każdego metra kwadratowego powierzchni użytkowej domu czy
mieszkania wzrośnie z dzisiejszych 67 do 70 gr. Firmy zapłacą więcej od użytkowanych przez siebie nieruchomości. Górna stawka podatku dla budynków lub ich części związanych z działalnością gospodarczą podskoczy z dzisiejszych 21,05 zł za metr kw. powierzchni użytkowej do 21,94 zł. Maksymalny podatek od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej wyniesie 84, a nie jak w tym roku - 80 gr za metr. Firmy mogą jednak liczyć na przywileje. Stosując znacznie niższe od maksymalnych stawki podatków od nieruchomości i gruntów związanych z działalnością gospodarczą, wiele gmin stara się zachęcić przedsiębiorców do prowadzenia firm właśnie na ich terenach.
Maksymalna roczna stawka podatku od środków transportu w przypadku samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 do 5,5 tony podskoczy w przyszłym roku do 779,68 zł (dziś 748 zł), od 5,5 do 9 ton - 1300,71 zł (jest 1248,28 zł), zaś powyżej 9 ton - 1560,84 (dziś 1497,92 zł). Podatek za autobus mniejszy niż 30 miejsc wyniesie 1820,96 zł (jest 1747,56 zł), za większy - 2302,20 zł (2209,40 zł).
Stawka opłaty targowej wzrośnie z dzisiejszych 699,27 zł do 728,64 zł. To maksymalna stawka dzienna. W praktyce może być niższa.
Opłata miejscowa, zwana niekiedy klimatyczną, pobierana od turystów podskoczy z dzisiejszych 1,99 zł do 2,08. Górna stawka opłaty uzdrowiskowej będzie z kolei wyższa o 17 gr - wyniesie 4,09 zł, a nie jak dziś 3,92 zł. Obie stawki (klimatyczna i uzdrowiskowa) są stawkami dziennymi.
Za psa gminy będą mogły pobrać nawet 115,31 zł opłaty rocznie od jego właściciela (dziś jest to 110,66 zł).