Biznes Ludzie Pieniądze

Euro 2012 Polsce się opłaci - twierdzą zgodnie eksperci

Piotr Skwirowski, Krynica
09.09.2011 , aktualizacja: 09.09.2011 11:52
A A A Drukuj
O korzyściach płynących z organizacji piłkarskich mistrzostw Europy w naszym kraju dyskutowano w czasie Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Krynica: XXI Forum Ekonomiczne
Fot. Krzysztof Karolczyk / Agencja Gazeta
Krynica: XXI Forum Ekonomiczne
- Piłka nożna i gospodarka to dwie siostry - zaczął od brytyjskiego powiedzenia prowadzący dyskusję dziennikarz AFP Jonathan Fowler.

Eksperci byli zgodni, że organizacja Euro 2012 przyniesie Polsce pozytywne zmiany w infrastrukturze publicznej i sportowej. - Przyspieszyła inwestycje o trzy-pięć lat w porównaniu z sytuacją, gdyby Euro w Polsce nie było - mówił Marcin Herra, prezes spółki PL.2012 koordynującej przygotowania do organizacji mistrzostw. - Kraj osiąga sukces, gdy buduje infrastrukturę, której potrzebuje - dodał. I wyjaśnił, że tak jest właśnie w przypadku Polski, bo żadna z inwestycji realizowanych w kontekście Euro nie jest realizowana tylko dlatego, że jest Euro. - Wszystkie poprawią jakość życia w Polsce - mówił prezes Herra. - W ciągu trzech lat w infrastrukturze sportowej przesuwamy się z ligi okręgowej do ligi mistrzów - dodał.

Euro 2012 to szansa na poprawę wizerunku Polski w świecie. To także szansa na aktywizację społeczną Polaków, którzy powinni poczuć, że są gospodarzami turnieju. To wreszcie zdobywanie doświadczenia w zarządzaniu wielkimi, złożonymi projektami. - Jesteśmy na najlepszej drodze do osiągnięcia dobrego rezultatu, ale musimy być skoncentrowani do ostatniej chwili - mówił Marcin Herra.

Prezydent Poznania mówił, że Euro przyczyniło się do integracji społeczności lokalnej. - Przyzwolenie społeczne na realizację przedsięwzięć Euro sięga w Poznaniu 88 proc. To bardzo dużo - mówił Ryszard Grobelny. Przekonywał, że mieszkańcy akceptują niedogodności związane z przygotowaniami, np. większe korki. Jego zdaniem Euro przyczynia się do rozwoju nie tylko miast organizujących mecze w czasie Euro. Inwestycje infrastrukturalne w jednym mieście budzą bowiem aspiracje w innych. - Władze tych miast myślą tak: dlaczego mamy mieć gorsze lotnisko, dworzec kolejowy czy stadion. I też budują - mówił prezydent Grobelny.

Zdaniem Jacka Bochenka, dyrektora projektu Euro 2012 w firmie Deloitte, organizacja mistrzostw jest jednym z największych projektów gospodarczych w powojennej historii Polski. Wartość inwestycji sięga niemal 100 mld zł. Z wybudowanej za te pieniądze infrastruktury Polacy będą korzystali przez dziesiątki lat. A Euro powinno też przynieść Polsce dodatkowe dochody. - Mistrzostwa świata w Niemczech w 2006 r. dały w przeliczeniu 30 mld zł zysku na czysto. Z samej tylko turystyki 2,7 mld zł. Mistrzostwa w RPA - 20 mld zł zysku - wyliczał Jacek Bochenek. Przypomniał, że według analiz polskich ekonomistów nasze mistrzostwa przyniosą do 2020 r. wzrost PKB o niemal 28 mld zł. To zdumiewająco dobry wynik - mówił ekspert Deloitte. Polska może też skorzystać na poprawie wizerunku. Przełoży się to na wzrost liczby i wartości bezpośrednich inwestycji i zainteresowanie turystów. Jacek Bochenek przekonywał, że na naszą korzyść przemawiają też wyniki piłkarskich eliminacji do turnieju. - Te wyniki pokazują, że przyjadą do nas kibice z najbogatszych krajów Europy. I będą tu wydawać swoje pieniądze - mówił ekspert.

- Jeśli schrzanimy przygotowania do Euro, zabetonujemy wizerunek Polski, który nie jest dziś do końca taki, jak byśmy chcieli - przestrzegał Michał Kobosko, redaktor naczelny "Bloomberg Businessweek Polska". Mówił też o tym, że niepokoi go, iż Euro 2012 ciągle nie ma kompletu sponsorów [negocjacje jeszcze się toczą], że nie ma poczucia, że jest to turniej organizowany przez dwa kraje, że jest to wspólna impreza. Przeciwnie, odnosi wrażenie, jakby to miały być dwa oddzielne turnieje. - Polskę i Ukrainę niewiele łączy - oceniał Michał Kobosko. Ale zdecydowanie przeważają plusy. Uczymy się organizacji dużych imprez. Bez Euro infrastruktura powstałaby dużo później. - Euro promuje Polskę w świecie. W Londynie widziałem wagony metra oblepione plakatami zapowiadającymi nasze mistrzostwa. Co ciekawe, promowały markę Polska, a nie Poland. To dobry pomysł - opowiadał naczelny "Bloomberg Businessweek Polska".

Za rok w Krynicy będziemy już mogli podsumowywać zyski z organizacji Euro 2012 - uznali na koniec eksperci.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów