Biznes Ludzie Pieniądze

Zapraszają Polaków do studiowania na Harvardzie

Marcin Bojanowski
04.10.2011 , aktualizacja: 03.10.2011 21:39
A A A Drukuj
Jutro na warszawskiej giełdzie przedstawiciele uczelni będą zachęcać polskich studentów do studiowania w harwardzkiej szkole biznesu. To pierwsze takie spotkanie w Polsce
Szef PZU Andrzej Klesyk
Sławomir Kamiński
Szef PZU Andrzej Klesyk
- Jest za mało Polaków na Harvardzie - przekonuje szef PZU Andrzej Klesyk, absolwent amerykańskiej uczelni z 1992 r. Na roku studiuje jeden, może dwóch. Więcej jest Czechów, Rumunów, Bułgarów. - Dlatego chcemy zaszczepić młodym ludziom przekonanie, że studiowanie na najlepszych uczelniach świata jest możliwe. Wystarczy kupić ten los - przekonuje.

Już w środę na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych odbędzie się spotkanie informacyjne harwardzkiej szkoły biznesu. Wezmą w nim udział przedstawiciele szkoły z Bostonu i Paryża. Po raz pierwszy w Polsce będą opowiadać o uczelni i samym procesie rekrutacyjnym.

Na spotkanie zapraszają studentów IV i V roku mówiących biegle po angielsku. Nie wszystkich, tylko najlepszych. Żeby móc się starać o przyjęcie na studia menedżerskie MBA, trzeba mieć ukończony licencjat i dwa lata doświadczenia biznesowego. - Rekrutacja trwa przynajmniej półtora roku. W tym czasie można zdobyć potrzebne doświadczenie - zapewnia Klesyk.

Sam skończył Harvard Business School. Dostał się za drugim razem. - Datę pamiętam do dzisiaj. List przyszedł 2 maja 1991 r. w cieniutkiej kopercie. Byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie - wspomina. Na studia nie miał ani grosza - połowę dał absolwent MBA w Harvardzie, członek fundacji pomagającej studentom. Drugie tyle w ostatniej chwili, już po dniu zapisów, wyłożyła fundacja Financial Services Volunteer Corps.

- Dzisiaj to już nie są dla nas takie gigantyczne sumy jak kiedyś - mówi Klesyk. Koszt studiów? 80 tys. dol. na dwa lata. Połowa z tego to czesne, reszta - koszty utrzymania, czyli mieszkanie, jedzenie, bilety lotnicze. Osoby z niskimi dochodami mogą liczyć na zwolnienie z czesnego albo finansowanie licznych fundacji. - Jak ktoś się dostanie, nie ma możliwości, żeby nie znalazł pieniędzy - przekonuje Klesyk.

Sam deklaruje, że gotów jest zapłacić za bilety lotnicze dla osób, które się dostaną. Albo np. kupić polisę na życie. Pomóc chcą też inni polscy absolwenci Harvardu. Tworzą fundusz, który ma wspierać Polaków na Harvardzie. Pierwszy milion dolarów wpłacił Dariusz Miodowski, absolwent HBS, a obecnie prezes Kulczyk Investments. - Plan jest taki, żeby zebrać kilka milionów dolarów, tak żeby móc ufundować trzy-cztery stypendia rocznie z samych odsetek - mówi Klesyk.

Warunkiem udziału w spotkaniu jest rejestracja na stronie internetowej: www.hbs.edu/mba/admissions/events.html

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy