Jeszcze w 2009 roku Aldi notował straty na poziomie 21 mln funtów, w ostatnim kwartale tego roku sieć wypracowała 18,7 mln funtów zysku operacyjnego. Poziom sprzedaży wyniósł 2,1 mld funtów,co oznacza skok o 25,6 proc. w skali roku. Oznacza to, że Aldi w ciągu trzech miesięcy - do 4 września - rósł pięć razy szybciej niż cały rynek, podsumowuje Kantar Worldpanel.
Najgorsze wyniki od 20 lat przedstawił natomiast lider brytyjskiego rynku. Sprzedaż
Tesco w drugim kwartale w Wielkiej Brytanii spadła, ale dzięki operacjom międzynarodowym znana sieć uzyskała w pierwszej połowie roku zysk netto na poziomie 1,38 mld funtów, czyli o 16 proc. więcej niż rok temu. Oczekiwano 1,31 mld funtów. Sprzedaż w ciągu sześciu miesięcy do końca sierpnia, z wyłączeniem podatku VAT, wzrosła z 29,51 mld funtów do 31,81 mld funtów.
W tym samym okresie zysk handlowy w Wielkiej Brytanii wzrósł o 4,5 proc., do 1,27 mld funtów. Sama sprzedaż na rodzimym rynku wzrosła o 7,1 proc., do 23,43 proc., jednak większość tych wzrostów pochodzi z rosnącej inflacji i kosztów. Po uwzględnieniu podatku VAT i kosztów paliwa sprzedaż spadła o 0,5 proc.
Największy brytyjski detalista i pracodawca nadal nie radzi sobie z kryzysem w Wielkiej Brytanii, podsumowuje
"Guardian". Mimo obniżek cen coraz więcej konsumentów decyduje się na zakupy w takich dyskontach jak Aldi. Samo Tesco tłumaczy, że rosnące ceny paliwa zniechęcają Brytyjczyków do wyjazdów poza miasto, a tam właśnie w dużej mierze zlokalizowane są największe sklepy sieci.