Chodzi o opinie, którymi podpierał się prezydent Komorowski, przy podpisaniu ustawy przesuwającej część składek z
OFE do ZUS. Sąd uznał rację Mikołaja Barczentewicza z Fundacji FOR, który zaskarżył do WSA bezczynność prezydenta w kwestii udostępnienia mu opinii dotyczących OFE. I zobowiązał prezydenta do wydania decyzji w ciągu 14 dni od doręczenia prawomocnego wyroku. Sąd nie przesądził jednak, czy prezydent ma udostępnić informacje, czy odmówić wydania dokumentów.
To już drugi taki wyrok - wcześniej podobną decyzję wydał sąd w sporze prezydenta z Fundacją e-Państwo i studentem UW.
Kancelaria Prezydenta nie chciała udostępnić opinii, uznając, że dokumenty nie są informacją publiczną, bo "stanowią jedynie przyczynek dla analiz, nie determinują w sposób bezpośredni i nie są jednoznaczną podstawą ostatecznej decyzji prezydenta".
Sędzia uznał jednak, że opinie są informacjami publicznymi. Podkreślał, że dotyczą "istotnych spraw publicznych dotykających milionów obywateli naszego kraju" i że "zapewne były opłacane ze środków publicznych". Sędzia wskazał też, że gdyby - jak twierdzi Kancelaria Prezydenta - opinie nie miały żadnego wpływu na ostateczną decyzję w sprawie podpisania ustawy, to ich zamawianie byłoby bezcelowe.
Na razie nie wiadomo, czy prezydent złoży skargę kasacyjną do NSA. Jeśli to zrobi, sprawa może się ciągnąć nawet jeszcze dwa, trzy lata.