Od października 2010 r. Michael Jackson zarobił 170 mln dol. To daje mu pierwsze miejsce w rankingu najlepiej zarabiających nieżyjących osób opublikowanego przez magazyn "Forbes".
Na czele listy magazynu "Forbes" znalazł się zmarły dwa lata temu w wieku 50 lat Michael Jackson. Od października 2010 r. król popu zarobił 170 mln dol. To znacznie mniej niż rok wcześniej, kiedy jego zyski wyniosły aż 275 mln dol.
Jackson zostawił daleko w tyle numer dwa na liście - Elvisa Presleya, który 34 lata po śmierci zarobił 55 mln dol.
W ubiegłym roku obchodziliśmy 50. rocznicę śmierci trzeciej na liście - Marilyn Monroe.
Aktorka zarobiła 27 mln dol. i nieznacznie wyprzedziła rysownika, autora kreskówki "Fistaszki" Charlesa Schulza. Schulz zarobił 25 mln dol.
Na piątym miejscu listy najlepiej zarabiających zmarłych znaleźli się ex aequo John Lennon...
... i Liz Taylor. Zmarła 23 marca 2011 r. aktorka zarobiła 12 mln dol.
Skąd zyski? Pochodzą głównie z praw autorskich i licencji. Ale na przykład zyski Liz Taylor pochodzą przede wszystkim ze sprzedaży perfum White Diamonds. Jej pozagrobowa fortuna wkrótce może się znacznie powiększyć. W grudniu na aukcji w nowojorskim Christie's wystawione będą jej ubrania i biżuteria. Zyski z tej aukcji szacowane są na 30 mln dol.
Michael Jackson, a właściwie jego spadkobiercy, zarabiają dzięki 50-proc. prawom autorskim do katalogu Sony/ATV Music Publishing zawierającego piosenki m.in. The Beatles, Elvisa Presleya, Eminema czy Boba Dylana.