Portugalska grupa Jeronimo Martins, która w Polsce kontroluje sieć sklepów Biedronka, chce w latach 2012-14 zainwestować 2,2 mld euro, z czego 70 proc. w Polsce, podała spółka w opublikowanej w środę prezentacji. To złe wiadomości dla konkurentów Biedronki, mówią analitycy.
Biedronka jest największą siecią detaliczną w Polsce. Ma ponad 1750 sklepów w ponad 750 miejscowościach. Spółka podaje, że od 1995 roku wartość inwestycji Biedronki w Polsce przekroczyła 5 mld zł.
Firma wypiera z rynku zarówno małe sklepy osiedlowe, jak i sklepy wielkopowierzchniowe. - Widać, że Portugalczycy cały czas są agresywni w Polsce. Są konkurencyjni, wchodzą w lokalizacje, z których rezygnowało
Tesco lub
Carrefour, konkurują też z mniejszymi sklepami - powiedział analityk Erste Securities Marek Czachor.
- Gdy mamy jednego gracza, który chce mocniej inwestować i pozyskiwać lokalizacje, to wpływa to po trochu na wszystkich. Tracą Eurocash i Emperia, które dostarczają towary do mniejszych sklepów, tracą również sklepy wielkopowierzchniowe - powiedziała analityk Ipopema Securities Magdalena Komaracka.
Jeronimo Martins podało w zeszłym tygodniu, że w pierwszych trzech kwartałach 2011 roku zysk netto grupy wzrósł do 256 mln euro, zaś przychody do 7,32 mld euro, z czego około 60 proc. pochodziło z Polski.