W środę po południu baryłka amerykańskiej ropy kosztowała nawet 102,46 dol. - najdrożej od 1 czerwca. Pod koniec sesji staniała do 101,95 dol., co i tak było o 2,58 dol. drożej niż na zamknięcie giełdy we wtorek.
Do tej podwyżki doszło po ogłoszeniu, że amerykański koncern
ConocoPhillips za 1,15 mld dol. sprzedaje kanadyjskiej firmie Enbridge połowę udziałów w ropociągu Seaway łączącym bazy paliwowe nad Zatoką Meksykańską z wielkim magazynem ropy w Cushing w stanie Oklahoma w centrum
USA. Ostatnio ten ropociąg nie był prawie wykorzystywany, bo ConocoPhillips sprowadzało coraz więcej ropy z Kanady i Dakoty Północnej.
Enbridge ogłosiło, że do połowy 2012 r. przebuduje rurę Seaway i zmieni kierunek transportu ropy, która będzie przesyłana z centrum USA nad Zatokę Meksykańską.
- Będzie można łatwo zarobić pieniądze, sprzedając ropę na nowych rynkach, a dostawy do Cushing spadną. I dlatego właśnie cena ropy drożeje - wyjaśnił Simon Wardell z firmy doradczej Global Insight, cytowany przez agencję Reuters.
Zablokowanie dostaw z Cushing do rafinerii nad Zatoką Meksykańską według inwestorów hamowało w tym roku wzrost cen amerykańskiego surowca.
Do wzrostu cen amerykańskiej ropy przyczyniły się też ogłoszone w środę dane o wzroście w październiku
produkcji przemysłowej w USA i spadku inflacji. A to rozwiewa obawy przed recesją. W środę poinformowano także, że w USA drugi tydzień z rzędu maleją zapasy ropy, a zapasy gotowych paliw zmniejszyły się już siódmy tydzień z rzędu. A to sygnały, że USA powinny zwiększyć
import ropy, by utrzymać odpowiednie zapasy surowca i gotowych paliw na zimę.
Natomiast w Europie ropa tanieje z powodu obaw o recesję w zadłużonych państwach
strefy euro. W środę baryłka ropy Brent z Morza Północnego kosztowała 111,61 dol., o 57 centów taniej niż we wtorek na zamknięcie giełdy w Londynie. Do spadku cen ropy w Europie przyczynił się też wzrost dostaw surowca z Libii, szybszy i większy niż oczekiwano po zakończeniu wojny w tym państwie Afryki Północnej.
W efekcie tych zmian we wtorek baryłka ropy Brent była tylko o 8,3 dol. droższa od amerykańskiej ropy i była to najmniejsza od 24 marca różnica cen między tymi gatunkami ropy. Rekordową różnicę w cenach tych surowców zanotowano w połowie października, kiedy baryłka Brent była o 28,1 dol. droższa od baryłki amerykańskiej ropy.