Biznes Ludzie Pieniądze

Ropa w USA drożeje przez nowe plany dla ropociągów

qub, AFP, Reuters
17.11.2011 , aktualizacja: 17.11.2011 09:26
A A A Drukuj
W środę baryłka amerykańskiej ropy kosztowała ponad 100 dol. - pierwszy raz od pięciu miesięcy. Z takim entuzjazmem inwestorzy powitali plany odwrócenia przepływu ropy w ropociągach w centrum USA
W środę po południu baryłka amerykańskiej ropy kosztowała nawet 102,46 dol. - najdrożej od 1 czerwca. Pod koniec sesji staniała do 101,95 dol., co i tak było o 2,58 dol. drożej niż na zamknięcie giełdy we wtorek.

Do tej podwyżki doszło po ogłoszeniu, że amerykański koncern ConocoPhillips za 1,15 mld dol. sprzedaje kanadyjskiej firmie Enbridge połowę udziałów w ropociągu Seaway łączącym bazy paliwowe nad Zatoką Meksykańską z wielkim magazynem ropy w Cushing w stanie Oklahoma w centrum USA. Ostatnio ten ropociąg nie był prawie wykorzystywany, bo ConocoPhillips sprowadzało coraz więcej ropy z Kanady i Dakoty Północnej.

Enbridge ogłosiło, że do połowy 2012 r. przebuduje rurę Seaway i zmieni kierunek transportu ropy, która będzie przesyłana z centrum USA nad Zatokę Meksykańską.

- Będzie można łatwo zarobić pieniądze, sprzedając ropę na nowych rynkach, a dostawy do Cushing spadną. I dlatego właśnie cena ropy drożeje - wyjaśnił Simon Wardell z firmy doradczej Global Insight, cytowany przez agencję Reuters.

Zablokowanie dostaw z Cushing do rafinerii nad Zatoką Meksykańską według inwestorów hamowało w tym roku wzrost cen amerykańskiego surowca.

Do wzrostu cen amerykańskiej ropy przyczyniły się też ogłoszone w środę dane o wzroście w październiku produkcji przemysłowej w USA i spadku inflacji. A to rozwiewa obawy przed recesją. W środę poinformowano także, że w USA drugi tydzień z rzędu maleją zapasy ropy, a zapasy gotowych paliw zmniejszyły się już siódmy tydzień z rzędu. A to sygnały, że USA powinny zwiększyć import ropy, by utrzymać odpowiednie zapasy surowca i gotowych paliw na zimę.

Natomiast w Europie ropa tanieje z powodu obaw o recesję w zadłużonych państwach strefy euro. W środę baryłka ropy Brent z Morza Północnego kosztowała 111,61 dol., o 57 centów taniej niż we wtorek na zamknięcie giełdy w Londynie. Do spadku cen ropy w Europie przyczynił się też wzrost dostaw surowca z Libii, szybszy i większy niż oczekiwano po zakończeniu wojny w tym państwie Afryki Północnej.

W efekcie tych zmian we wtorek baryłka ropy Brent była tylko o 8,3 dol. droższa od amerykańskiej ropy i była to najmniejsza od 24 marca różnica cen między tymi gatunkami ropy. Rekordową różnicę w cenach tych surowców zanotowano w połowie października, kiedy baryłka Brent była o 28,1 dol. droższa od baryłki amerykańskiej ropy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów