Sklep w podwarszawskich Markach jest największym, które do tej pory otworzyli Szwedzi. W swoim kraju i w sąsiedniej Norwegii mają ich już w sumie 46. Teraz rozpoczynają ekspansję po drugiej stronie Bałtyku. Zaczęli od Polski, gdzie chcą mieć docelowo co najmniej 40 multimarketów (we wszystkich miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców). Prezes Juli Per-Eric Frost wyjaśniał dziennikarzom, że sklepy tej sieci różnią się asortymentem od popularnych w naszym kraju hipermarketów budowlanych. W Juli można kupić niemal wszystko, co przydaje się w domu, a więc narzędzia, podstawowe wyroby budowlane czy oświetleniowe, ale także m.in. odzież roboczą i artykuły BHP, narzędzia i
maszyny ogrodowe (np. odśnieżarki), sprzęt rekreacyjno-sportowy, części i akcesoria samochodowe oraz drobny sprzęt RTV i AGD.
Frost zapewniał, że choć sieć zapatruje się głównie w Azji, to jakość produktów w polskich sklepach jest taka sama jak w Szwecji i Norwegii. - Wszystkie są z tej samej półki. Chodzi o to, żeby były atrakcyjne cenowo - tłumaczył prezes Juli. Sieć kupuje je także od szwedzkich i polskich producentów. - Sprzęt ogrodniczy czy np. betoniarki mają etykietę "Made in Poland" - dodał Daniel Adamiuk z Jula
Polska.
Jula jest firmą rodzinną. Założył ją w 1979 r. Lars-Göran Blank na farmie zwanej Jultorp (od której firma zyskała nazwę) w rolniczym centrum kraju. Pod koniec lat 70. na świecie panował kryzys paliwowy. Ceny oleju znacznie wzrosły, a ludzie poszukiwali nowych sposobów, by ogrzać swoje
domy. Blank rozpoczął wówczas produkcję narzędzia, które mogło być wykorzystywane zarówno do cięcia, jak i dzielenia drewna na opał. Pomysł ten zaczerpnął od swego dziadka Otto, który w latach 40. produkował podobne urządzenie do cięcia drewna opałowego, tak aby mogło być użyte jako napęd samochodowy. Wielu farmerów wówczas kupowało przecinarki do drewna używanego na opał.
Zapotrzebowanie na łuparki do drewna i ostrza do pił wzrosło, co spowodowało, że oferta rozszerzyła się o kolejne modele. Stopniowo brzeszczoty, silniki i inne elementy zużywały się i musiały być wymieniane. Klienci potrzebowali więc nowych części zamiennych. Wkrótce firma była zmuszona rozpocząć składowanie tych najczęściej zamawianych, by zaspokoić popyt. We wczesnych latach 80. oferta narzędzi do maszyn, kompresorów oraz sprzętu rolniczego i leśnego rozszerzyła się.
Pierwszy sklep JULA został otworzony w miasteczku Skara, w centrum Szwecji, w połowie lat 80. Dziś znajduje się tam siedziba firmy i centralny magazyn. Obecnie Jula zatrudnia 1,7 tys. pracowników.