Biznes Ludzie Pieniądze

Kredyty mieszkaniowe i ceny metra w dół

Marek Wielgo
25.11.2011 , aktualizacja: 25.11.2011 09:20
A A A Drukuj
Budowa hotelu przy ul. Łąkowej w Łodzi (listopad 2011) Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta Budowa hotelu przy ul. Łąkowej w Łodzi (listopad 2011)
Mniej Polaków sięga po kredyt na zakup mieszkania. Jeśli ten trend się utrzyma, problem mogą mieć nie tylko firmy deweloperskie, ale także klienci, którzy powierzyli im swoje pieniądze
Liczba nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych
Liczba nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych
Średnie ceny transakcyjne  na rynku nieruchomości
Średnie ceny transakcyjne na rynku nieruchomości
Rynek mieszkań deweloperskich
Gazeta Wyborcza
Rynek mieszkań deweloperskich
Do niedawna rynek kredytów mieszkaniowych rósł jak na drożdżach, więc deweloperzy z rozmachem zaczynali nowe inwestycje. W połowie tego roku bankowcy zwracali jednak uwagę, że wzrost liczby udzielonych kredytów może wynikać z zapowiedzi zmian w programie "Rodzina na swoim" skutkujących spadkiem dostępności kredytów, do których państwo dopłaca przez osiem lat mniej więcej połowę odsetek.

Zmiany zaczęły obowiązywać od września, ale tąpnięcie nastąpiło dopiero w październiku. Kredyt z dopłatą dostało 3753 rodzin, czyli aż o ponad jedna trzecia mniej niż miesiąc wcześniej.

W czasie rozpoczętego w czwartek Międzynarodowego Kongresu Finansowania Nieruchomości Mieszkaniowej optymizmem nie tryskał szef Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich Jacek Furga. Przyznał, że zahamowanie akcji kredytowej jest też efektem nowych regulacji ostrożnościowych, które zaaplikowała bankom Komisja Nadzoru Finansowego. - Co gorsza, w kolejnych miesiącach negatywne efekty mogą się jeszcze pogłębiać, bo Polacy będą odkładać decyzje o zakupie mieszkania - mówił Furga na spotkaniu z dziennikarzami.

- Rok 2011 nas nie martwi. Gorzej z następnymi latami - dodał prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz, który już wcześniej zwracał uwagę na efekt psychologiczny, jaki mogą wywołać nadchodzące ze świata sygnały o kolejnej fali kryzysu gospodarczego.

A jak sytuacja na rynku kredytów wpłynęła na ceny mieszkań? Z danych systemu Analiz i Monitorowania Rynku Obrotu Nieruchomościami (AMRON) wynika, że trzeci kwartał przyniósł wprawdzie dalsze spadki cen transakcyjnych w większości dużych miast w Polsce. Tym razem zmiany były jednak niewielkie, średnio od 50 do 100 zł za m kw. Wyjątkowy duży spadek cen, sięgający nawet 300 zł za metr odnotował AMRON we Wrocławiu.

Zdaniem prof. Jacka Łaszka ze Szkoły Głównej Handlowej ceny mieszkań są wciąż na tyle wysokie, że deweloperom opłaca się je budować. Stąd wysyp nowych inwestycji. Muszą się jednak liczyć z tym, że nie na wszystkie mieszkania będą chętni. - Można więc oczekiwać dalszych spadków cen mieszkań oraz wyhamowania ich produkcji - uważa prof. Łaszek.

Jednak GUS poinformował, że w październiku deweloperzy zaczęli budowę przeszło 6,5 tys. mieszkań, czyli o ponad jedną czwartą więcej niż przed rokiem. Wprawdzie w porównaniu z wrześniem tego roku wynik był gorszy, jednak równocześnie wzrosła liczba mieszkań, na których budowę deweloperzy uzyskali w tym roku pozwolenia. GUS mówi o przeszło 67,3 tys. mieszkań, co jest wynikiem o ponad jedną piątą lepszym od ubiegłorocznego.

Tymczasem z raportu firmy doradczej Reas wynika, że trzeci kwartał przyniósł 10-proc. spadek łącznej sprzedaży mieszkań w sześciu aglomeracjach - Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście i Łodzi. Deweloperzy wprowadzili w tym czasie na rynek mniej lokali niż trzy miesiące wcześniej, ale i tak oferta powiększyła się z blisko 46 tys. do 48 tys.

Czy w tej sytuacji drastyczne skurczenie się rynku kredytów mogłoby doprowadzić do załamania cen mieszkań? - Wolałbym nie rozważać tak czarnego scenariusza - odpowiada prezes Reasa Kazimierz Kirejczyk. I dodaje, że nie jest on na rękę nie tylko deweloperom, ale także bankom zaangażowanym w inwestycje. Kirejczyk przyznaje jednak, że pilną sprawą jest doprecyzowanie ustawy o ochronie nabywcy lokalu mieszkalnego i domu jednorodzinnego. Wejdzie ona w życie 29 kwietnia 2012 r. Prawnicy spierają się np., czy obejmie ona także wcześniej zaczęte inwestycje w przypadku bankructwa dewelopera. Wyjaśnijmy, że ryzykowne są zwłaszcza te inwestycje, które są finansowane wyłącznie przez deweloperów i ich klientów. Bo jeśli sprzedaż mieszkań stanie, a firma nie ma pieniędzy na ich dokończenie, to grozi jej plajta. Klienci bankrutów zostają wtedy często bez pieniędzy, mieszkania i z zaciągniętym kredytem na karku. Nowa ustawa zawiera rozwiązania, które mają umożliwić kontynuowanie inwestycji (ma ona być wyłączona z masy upadłościowej).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 1
  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • gczern

    0

    większość tzw prognoz mówiących o spadkach zaledwie 8% to prognozy analityków pracujących u developerów albo w dużych agencjach nieruchomości a więc podmiotach zainteresowanych maksymalną liczbą transakcji więc co? mają sobie sami podcinać gałąź na której siedzą i pisać że spadnie o 40-50%?? Chyba nie bardzo..... To sprytna strategia komunikacyjna: mówmy o spadkach bo we wzrosty już nawet kretyni nie wierzą ale mówmy o delikatnych spadkach, jak frajer usłyszy że spadki mają być tylko 8% to nie będzie mu się dla takiego spadku chciało czekać rok czy dwa tylko kupi od razu i rynek będzie trzymał poziom liczby transakcji, jakby wszyscy znali prawdę że spadki będą dużo wyższe to liczba transakcji spadnie do zera i stracimy pracę..... tylko ciekawe jak ceny mają spaść tylko o 8% jak podaż jest przeogromna a popyt zmalał praktycznie do zera, developerzy nie mają pieniędzy na przetrwanie a spekulanci mają kredyty w chfach i nie mogą już tych mieszkań utrzymywać

  • Gość: Tomek C

    0

    Trafne spostrzeżenie :) :) Dla tych trochę mniej zorientowanych przyda się pomoc i porównanie ofert wszystkich banków. Mi się przydała opieka osoby "po mojej stronie. Dlatego polecam - kredyt punktu (kredyt-punkt.eu) Działają z polecenia wiec możecie się powołać na mnie :) Pozdrawiam

  • Gość: Agnieszka

    0

    Ceny metra w doł... super, byleby mi tylko kredyt przyznali.

  • timmr82

    Oceniono 1 raz 1

    "Czy w tej sytuacji drastyczne skurczenie się rynku kredytów mogłoby doprowadzić do załamania cen mieszkań? - Wolałbym nie rozważać tak czarnego scenariusza - odpowiada prezes Reasa Kazimierz Kirejczyk."

    Hmmm… Dobry prezes MUSI rozważać każdy scenariusz, również taki. Jeżeli się przed tym broni, to znaczy, że nie potrafi (boi się?) oceniać ryzyka! ;)

  • rockville

    Oceniono 1 raz 1

    Ale , przeciez deweloper obiecal mi darmowy zestaw wypoczynkowy , a doradca finansowy dal mi trzy choinki zapachowe do samochodu ( niemieckie !!! ). Zrobilem dobry interes , prawda ? Bo kryzys na rynku nieruchomosci minal , i ceny moga isc tylko w gore !!!

  • kaczy_czubek123

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli ten trend się utrzyma, problem mogą mieć klienci, którzy powierzyli budowlańcom swoje pieniądze ... MATRIX? Jakim trzeba być idiotą, żeby powierzać komuś pieniądze na budowę domu ... hehe!

    Jak zbudują to zobaczę i może wtedy kupię :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX