Kontrolowany przez legendarnego inwestora fundusz Berkshire Hathaway wyłożył 200 mln dol. na wydawnictwo Omaha World-Herald. Ta mająca 126 lat firma prowadzi sześć dzienników lokalnych oraz kilka tygodników w stanach Nebraska i Iowa. - "World-Herald" ma solidne zyski i jest jedną z najlepiej prowadzonych gazet w Ameryce - powiedział Buffett. I dodał, że niezależność redakcyjna tytułów zostanie zachowana. Dziennik ma specjalnego reportera, którego zadaniem jest pisanie wyłącznie o Warrenie Buffecie i który jest jednym z głównych tematów regionu. Dziennikarz prowadzi nawet raz w tygodniu internetowy czat online pt. "Warren Watch".
Sprzedający się w 135 tys. egzemplarzy "World-Herald" określa sam siebie jako "ostatnią dużą gazetę w kraju należącą do pracowników". W ich rękach znajduje się 80 proc. akcji firmy. Pozostałe 20 proc. należy do Peter Kiewit Foundation. - Nie zrobiłbym tego, gdybym uważał, że ten biznes jest skazany na wyginięcie - powiedział Buffett podczas spotkania z zespołem. To zaskakujące słowa. "Wyrocznia z Omaha", jak nazywają go inwestorzy, kocha wprawdzie gazety i czyta "po pięć dziennie", ale kilkakrotnie mówił o tym, że jego zdaniem nie mają one przyszłości (w 1992, 2007 i 2009 r.). W 1977 r. jego fundusz kupił akcje nowojorskiej "Buffalo News", ale kilka lat temu rekin wyznał, że ta inwestycja nie była racjonalna. W jego portfelu są także akcje wydawcy "Washington Post", co analitycy tłumaczą tym, że gros przychodów wydawnictwa pochodzi jednak z podręczników, a nie z prasy.
Jednak przejmując "World-Herald", rekin zmienił ton. - Myślę, że przed gazetami jest przyzwoita przyszłość. Nie będzie już wprawdzie jak w przeszłości, ale wciąż jest dużo rzeczy, które gazety potrafią robić lepiej niż inne media - wyznał. Lokalna gazeta dołączy do kilku innych przedsiębiorstw z rodzimego stanu Buffetta, jak np. zakłady meblowe Nebraska Furniture Mart czy jubilerskie Borsheim's.