Biznes Ludzie Pieniądze

Cały handel w kieszeni, czyli zakupy XXI wieku

Tomasz Grynkiewicz, Nowy Jork
04.12.2011 , aktualizacja: 05.12.2011 07:44
A A A Drukuj
Idę ulicą, bum, dostaję SMS-a z ofertą: "75 dolarów rabatu na grill, zapraszamy". To model, którego szukałem. Tak mają wyglądać zakupy XXI wieku
Pracownica PayPal demonstruje, jak łatwo będziemy robić zakupy
.
Pracownica PayPal demonstruje, jak łatwo będziemy robić zakupy




- Jesteśmy największym bankiem w Europie - oznajmia mi Renier Lemmens, który w PayPal, liderze internetowych płatności, odpowiada za rynki Europy, Afryki i Bliskiego Wschodu.

Widząc mój zdziwiony wzrok, blisko dwumetrowy Holender szybko dodaje. - Oczywiście, nie pod względem wielkości aktywów czy długów umorzonych Grecji. Ale nikt nie ma w Europie 38 milionów aktywnych klientów i nie obsługuje ponad trzech milionów firm - twierdzi. Siedzimy w niewielkim pokoju w budynku przy 174 Hudson Street, starej i szykownej dzielnicy TriBeca na Dolnym Manhattanie. Poza pokojem, na ok. 150, może dwustu metrach otwartej przestrzeni, PayPal pokazuje, jak widzi przyszłość zakupów i jak chce zastąpić portfel komórką. I to już w przyszłym roku.

W skrócie: smartfon i aplikacja PayPal ma zastąpić praktycznie cały "plastik" z tradycyjnego portfela. Zarówno karty kredytowe, debetowe, jak i karty lojalnościowe dla stałych klientów. - Cały handel się zmienia - mówi Lemmens. Jego zdaniem na tyle, że dalsze rozróżnianie między handlem tradycyjnym a internetowym traci sens. - To już commerce, nie e-commerce. Dzięki smartfonom zawsze jesteśmy online. Trzeba też zmienić myślenie o sprzedaży. To nie sam moment transakcji, tylko proces. A on obejmuje minuty albo czasem miesiące. Zarówno przed, jak i po transakcji.

Jak działa portfel PayPal? Załóżmy, że chcemy kupić ogrodowy grill. W internecie przeglądamy modele, czytamy recenzje. W końcu wybieramy model. I w aplikacji zapisujemy go na tzw. liście życzeń. - Tydzień później idę ulicą, bum, dostaję na iPhone'a SMS-a z ofertą: "75 dolarów rabatu na grill, wejdź do naszego sklepu" - pokazywał jeden z pracowników PayPal. By upewnić się, że to ten sam model co na liście życzeń, wystarczy zeskanować smartfonem kod kreskowy. Płatność? Też w smartfonie. I to urządzona tak, że można część kwoty zapłacić z karty kredytowej, część z rachunku bankowego. A część ze środków na tradycyjnym rachunku PayPal. I tak za grilla za 300 dolarów jedną trzecią można zapłacić z kredytówki, resztę z rachunku. Chyba że mamy kupon ze zniżką. - Jeśli w aplikacji mieliśmy zapisany rabat od danego sklepu, automatycznie uwzględnimy i to - opowiada przewodnik. Klikasz, grill kupiony.

- A teraz coś, czego nie ma nikt inny - mówi Lemmens. Już po samej transakcji PayPal, który działa w końcu jak centrum rozliczeniowe, pozwala... zmienić sposób płatności. W zależności od sprzedawcy od pięciu do nawet 30 dni po transakcji. Po co? - Choćby po to, by uniknąć odsetek za przekroczenie limitu na karcie kredytowej. W międzyczasie mogła dojść na bankowy rachunek wypłata - tłumaczą przedstawiciele PayPal.

Inny przykład: wchodzisz do sklepu, upatrzona koszula czy buty są za małe? Skanujesz kod kreskowy, podajesz rozmiar. I dostajesz informację, w którym najbliższym sklepie znajdziesz rozmiar XL (lub numer buta 43). Ba, sklep - jeśli klikniesz - może go nawet dla klienta na 24 godziny zarezerwować.

To nie jest wizja przyszłości zakupów. Bo PayPal jeszcze przed gwiazdką zamierza wprowadzić te rozwiązania w USA w jednej z sieci detalicznych. - W Europie pojawią się w drugiej połowie przyszłego roku - mówi Lemmens.

Spółka już prowadzi pilotażowe projekty. W Wielkiej Brytanii PayPal porozumiał się z siecią Pizza Express. - Ich problem nie polegał na tym, że robią za mało pizzy, ani na tym, że mają za mało stolików - mówi John Lunn, szef centrum innowacji w PayPal Europe. - Widzicie to? - podnosi bezprzewodowy terminal do kart płatnicznych. - W każdej placówce mieli takie dwa i nie byli w stanie wystarczająco szybko... wyrzucić klientów po posiłku - żartuje. A dzięki odpowiednio przygotowanej aplikacji opłata za pizzę w PayPal nie wymaga fatygowania klienta (wystarczy wpisać numer z rachunku i kwotę).

W Holandii spółka współpracuje z kinami - wybierasz film z repertuaru, płacisz za bilety przez PayPal. W kinie masz specjalny czytnik, przystawiasz telefon. Ten automatycznie, bez kolejki, drukuje bilety (podobnie można ominąć kolejkę przy mediolańskiej starogotyckiej katedrze Duomo). Jest też aplikacja do taksówek.

- Jest też inny moment, w którym nie robisz jeszcze zakupów. Pomyślcie, ile razy przechodziliście wieczorem obok sklepowej wystawy. Sklep jest oczywiście zamknięty, ale to nie powód, by nie zrobić w nim zakupów - mówi Lunn i pokazuje na... przezroczystą szybę. Dwa metry za nią postawił projektor. - Załóżmy, że przechodzę obok witryny sklepowej. I dostaję informację, że sklep ma ofertę - opowiada Lunn. Wystarczy, że potwierdzi, iż chce obejrzeć np. koszule. Projektor wyświetli je na witrynie, z opisem, ceną. - Spodoba mi się, kupuję przez PayPal. Jutro kurier przywiezie mi ją do domu - kończy prezentację szef innowacji. To wspólnego dzieło PayPal i firmy ScreenReach. - Pokażemy je wiosną na festiwalu mody w Londynie - zapowiada Lunn.

Podczas prezentacji nie pada nazwa żadnego z konkurentów, w tym Google'a, który swój wirtualny portfel (podobny, choć mniej rozbudowany od PayPal) pokazał kilka miesięcy wcześniej. Ale uszczypliwości nie brakowało, a dziennikarze wiedzieli, o kogo chodzi. - Oczywiście będziemy obsługiwać technologię NFC do płatności bezstykowych, ale tylko jako jedną z opcji - mówił Lemmens (Google swoje rozwiązanie oparł właśnie na NFC). Lunn dodawał, że ani w sklepach, ani w taksówkach nie trzeba instalować nowych terminali, bo przy rozwiązaniu PayPal wystarczy aktualizować ich oprogramowanie. A jeśli ktoś jest przyzwyczajony do tradycyjnej karty, to PayPal też je wydaje.

Do tego frontalnego ataku na nowy sposób zakupów PayPal szykował się przez ostatnie lata - w 2008 r. przejął Bill Me Later (to dzięki niej można zmieniać sposób płatności). Dzięki przejęciu Red Laser można skanować kody kreskowe, a także zapisywać kupony zniżkowe w telefonie. Kupno spółki geolokalizacyjnej Where umożliwia przesłanie oferty na grill, gdy użytkownik jest w pobliżu sklepu, przejmując zaś Milo, PayPal zdobył bazę danych o asortymencie w sklepach.

PayPal już stał się jedną z najważniejszych nóg, na których stoi aukcyjny eBay. Na świecie ma 103 mln aktywnych (z Polski - ok. 1,5 mln), w trzecim kwartale zanotował 1,1 mld dol. przychodów. Za nową usługę klienci płacić nie będą, tylko sklepy (ile i jak, tego spółka nie ujawnia). Na ile nowa oferta zwiększy obroty? - W przyszłym roku to nie będzie jeszcze duży rynek. Taka wisienka na torcie. Ale już w następnym i następnym zobaczymy skok. I myślę, że niedługo będziemy zaglądać pod wisienkę, by znaleźć tort - mówi Lemmens.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: J@cek

    0

    Przy okazji trzeba było zapytać co ze środkami Juliana Assange?
    Gdyby nie eBay to nie byłoby się czym podniecać. Wiecie jakie mają oprocentowanie transakcji?
    Polecam zwrócić uwagę na SQUARE to jest dopiero innowacyjne rozwiązanie, to o czym PayPal mysli oni wdrażają.

  • pausta1511

    0

    Ciekawe,jak to będzie dalej rozwijało się...jestem ciekawa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX