Chodzi o francuskie Hachette Livre, należące do Ruperta Murdocha wydawnictwo Harper Collins, Simon & Schuster (CBS), brytyjski Penguin (Pearson Group) oraz niemieckie wydawnictwo Verlagsgruppe Georg von Holzbrinck.
- Komisja w szczególności zbada, czy wymienione wydawnictwa i
Apple zawarły bezprawne porozumienia lub dopuściły się nielegalnych praktyk, które miały na celu ograniczenie konkurencji. Lub takie ograniczenie spowodowały - czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej.
Bruksela chce się też przyjrzeć umowom wydawców ze sprzedawcami e-booków w sprawie kształtowanie cen cyfrowych książek.
Sprawa jest tym ciekawsza, że w sprawie cen e-booków wydawcy od dawna pukają do Brukseli i krajowych rządów. Chodzi o VAT. Na tradycyjne, drukowane książki obowiązuje obniżona stawka podatku, na
e-booki - pełna. To oznacza, że np. w Polsce VAT na e-booki wynosi 23 proc. Na ten sam tytuł, ale wydrukowany - 5 proc.
Powód? Unijne prawo, które umożliwia stosowanie obniżonej stawki VAT wobec tradycyjnych książek czy gazet. A jednocześnie te same tytuły w wersji cyfrowej traktuje jako... usługi. - Czy to nie jest po prostu zgodne ze zdrowym rozsądkiem, że e-booki powinny korzystać z tych samych obniżonych stawek VAT co fizyczne ksiażki? - pytała w zeszłym miesiącu Neelie Kroes, unijna komisarz ds. agendy cyfrowej. - Przepisy europejskie zabraniają tego. Nie zniechęcają, ale właśnie zabraniają. Osobiście trudno mi to wytłumaczyć.
- W Polsce VAT na e-booki wynosi mniej więcej tyle, co łączny zysk autora i wydawcy - mówi Piotr Marciszuk, wiceprezydent Federacji Wydawców Europejskich. - Od dawna próbowaliśmy ruszyć ten temat. Teraz wszyscy czekają na Francję - dodaje.
Od 1 stycznia 2012 r.
Francja zrówna VAT na książki fizyczne i cyfrowe (będzie wynosił 5,5 proc.). - Ten ruch może znacznie przyspieszyć prace legislacyjne. Francja zapowiedziała, że jest gotowa zapłacić karę, gdyby Komisja Europejska wszczęła przeciwko niej postępowanie - mówi Marciszuk. Do podobnego ruchu przymierzali się też Hiszpanie. Dla państw jest to jednak trudny orzech do zgryzienia, bo jednocześnie obniżają wpływy do
budżetu.
W połowie listopada Parlament Europejski przegłosował rezolucję, wzywają do obniżenia podatku na e-booki. Dokument nie jest wiążący.