Biznes Ludzie Pieniądze

Nowy podatek od transakcji finansowych. Ograniczy obroty?

Tomasz Prusek
09.12.2011 , aktualizacja: 08.12.2011 22:01
A A A Drukuj
Podatek od transakcji finansowych proponowany przez Komisję Europejską może mocno ograniczyć obroty akcjami, obligacjami i pochodnymi. Związek Banków Polskich ostrzega: kryzys to zły czas na nowy podatek
Unia Europejska pracuje nad podatkiem od transakcji finansowych (Financial Transaction Tax - FTT). Obciążone nim mają być transakcje kupna i sprzedaży. To podatek pośredni: od obrotu, a nie od zysku. Jego wysokość uzależniona byłaby od rodzaju instrumentu finansowego, np. od akcji i obligacji wynosiłby 0,1 proc. wartości transakcji, a od instrumentów pochodnych - 0,01 proc. To jednak tylko stawki minimalne.

- Państwa będą mogły je podwyższyć - tłumaczył w czwartek podczas prezentacji zasad nowego podatku w Warszawie Manfred Bergmann, dyrektor w Komisji Europejskiej ds. podatków i unii celnej. Oznacza to, że mechanizm będzie podobny jak np. przy akcyzie na alkohol. Zdaniem Bergmanna w ten sposób rocznie będzie można pozyskać 50-60 mld euro, z których część zasili państwowe budżety. Wystarczy, że jedna ze stron transakcji będzie miała siedzibę w Unii, aby podatek był wymagany od obydwu stron transakcji. Zdecydowano się przyjąć taką zasadę, aby unijne instytucje nie unikały podatku, przeprowadzając transakcje na innych rynkach, np. elektronicznych poza Unią.

W założeniu w jak najmniejszym stopniu FTT ma dotknąć konsumentów. Ma obejmować przede wszystkim transakcje między instytucjami finansowymi. Dlatego podatek nie będzie obejmować np. kredytów hipotecznych i pożyczek gotówkowych.

Jak rynek finansowy może zareagować na podatek? Można się spodziewać spadku częstotliwości zawierania transakcji. Według danych przedstawionych przez dyrektora Bergmanna obroty akcjami i obligacjami mogą obniżyć się nawet o 10 proc. (przy stawce 0,1 proc.) i aż o 70 proc. (stawka 0,01 proc.) na rynku instrumentów pochodnych.

- Oczekujemy, że jedna trzecia przychodów z podatku będzie pochodziła z handlu akcjami i obligacjami, a dwie trzecie instrumentami pochodnymi - powiedział dyrektor Bergmann.

- To zły czas na dyskusję o nowych podatkach, bo mamy kryzys. Każde dodatkowe obciążenie banków to obciążenie ich klientów - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Zwrócił uwagę, że w tym samym czasie banki muszą podnosić swoje kapitały, składać się na Bankowy Fundusz Gwarancyjny i ponosić koszty nadzoru finansowego. - Każde zwiększenie obciążeń banków będzie prowadzić do ograniczenia finansowania gospodarki - ostrzegł Pietraszkiewicz.

Nasza Komisja Nadzoru Finansowego uważa, że FTT zmniejszy rentowność sektora bankowego. Tymczasem zysk jest głównym źródłem zwiększania przez banki kapitałów własnych. Krzysztof Broda z pionu nadzoru bankowego Komisji Nadzoru Finansowego zauważył, że trudno uznać za spójną politykę, która z jednej strony podnosi obciążenia podatkowe, a z drugiej wymaga podnoszenia kapitałów własnych banków.

Praca nad dyrektywą o podatku i jej wdrożenie w państwach UE potrwa wiele miesięcy. Mówi się, że mógłby zacząć obowiązywać od 2014 roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • andrzej.goerst

    0

    Ograniczenie obrotów akcjami, obligacjami i pochodnymi może tylko podnieść poziom życia pracujących Polaków. Tak trzymać.

  • waldi_hej

    0

    Brawo, geniusz broni sie przed podatkiem, ze niby kryzys, a podatek przeciez dopiero w 2014 roku ma obowiazywac. Ludziom zwieksza sie podatki wlasnie teraz przez kryzys wywolany przez finansistow, a bankier bedzie mowil, zeby go nie ruszac.

  • Gość: miś

    0

    Oczywiście jak to zwykle bywa na końcu podatek zostanie sprytnie przerzucony na zwykłych obywateli, nie mających nawet najmniejszego pojęcia o funkcjonowaniu giełdy i rynków finansowych. Stanie się to poprzez wyższe składki ubezpieczeniowe, opłaty za konto w banku itp. Bo przecież najwięcej transakcji kreują banki i firmy ubezpieczeniowe.
    Poza tym taki podatek, prawdopodobnie jeszcze zwiększy rozchwianie rynków bo teraz żeby zarobić trzeba będzie więszych trendów w górę i w dół.

  • miroo

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo dobrze...
    To pohamuje tę piramidę finansową w postaci funduszy i spekulacji akcjami...

    Giełda już dawno przestała być pożytecznym narzędziem zebrania kapitału oraz inwestycji w przyszłość perspektywicznej firmy...

    Stała się jedynie rynkiem, na którym wariują spekulanci kupujący dzisiaj akcje po x a sprzedający jutro po y - w interesie których są ciągłe ruchy akcji na przemian w dół i w górę...

    Giełda stała się jedynie miejscem kreacji obrotu pieniądza - nadmuchany balon, który musi co jakiś czas pękać..

  • kloszu

    0

    Dobry krok tylko 10 x za mała stawka.

  • ahk4iepaiv8u

    0

    Tępić kułaków! Kułak twój wróg! Spekulant czuwa! Tylko podatek dla wszystkich, spekulantów i nie spekulantów, może nas uratować!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX