W piątek Toyota gwałtownie obniżyła prognozę zysku w obecnym roku obrotowym, który kończy się w marcu 2012 r. Japoński gigant motoryzacyjny przewiduje, że w tym okresie jego zysk netto wyniesie 180 mld jenów, czyli 2,3 mld dol. - o 54 proc. mniej, niż koncern przewidywał zaledwie cztery miesiące temu.
Toyota tak dramatycznie obniżyła prognozy swojego zysku z powodu rekordowych powodzi w Tajlandii, które doprowadziły do zamknięcia niemal na dwa miesiące dwóch fabryk japońskiego koncernu w tym kraju. Toyota musiała także ograniczyć produkcję w wielu swoich fabrykach na całym świecie, które nie dostawały części od tajskich kooperantów.
Straty z powodu powodzi w Tajlandii Toyota szacuje na 120 mld jenów, czyli 1,55 mld dol. Dodatkowo 190 mld jenów (ponad 2 mld dol.) koncern straci z powodu umocnienia kursu jena do dolara po marcowym trzęsieniu ziemi i
tsunami w Japonii. Ten wiosenny atak żywiołów już wcześniej pozbawił Toyotę miliardów dolarów, bo koncern musiał wstrzymywać i ograniczać produkcji z powodu braku części od rodzimych kooperantów.
Toyota przewiduje teraz, że w obecnym roku obrotowym sprzeda na świecie 7,38 mln samochodów, o 220 tys. sztuk mniej niż koncern zapowiadał cztery miesiące temu.