Biznes Ludzie Pieniądze

Łotysze wyciągają miliony z bankomatów przez plotkę

Leszek Baj
13.12.2011 , aktualizacja: 12.12.2011 21:08
A A A Drukuj
Rozsiewane w internecie plotki dotyczące rzekomych problemów szwedzkich banków spowodowały, że w niedzielę 10 tys. Łotyszy wyciągnęło ze Swedbanku 10 mln łatów, czyli niemal 20 mln dol. A to nie pierwszy taki przypadek.


Cytowany przez agencję Leta rzecznik Swedbanku Thomas Backteman przyznał, że wypłaty były trzy razy wyższe niż normalnie. - Te wypłaty nie wpłyną w żaden sposób na naszą pracę - uspokajał w telewizji LNT Maris Mancinskis, szef łotewskiej filii Swedbanku.

Rozsiewane na Twitterze plotki o problemach Swedbanku nazwał "absurdalnymi". Zwiększone wypłaty zanotował też w weekend innych szwedzki banki - SEB. Sprawę zbadać ma policja.

Łotysze mają prawo obawiać się o swoje oszczędności. Ostatnio w tarapaty wpadł bank Latvijas Krajbanka, dziesiąty co do wielkości na Łotwie. Jego właściciel - litewski bank Snoras - został w listopadzie znacjonalizowany po wykryciu malwersacji finansowych dokonanych przez byłych właścicieli. Przez bankomatami Latvijas Krajbanka ustawiały się kolejki. Władze zagwarantowały wypłaty depozytów do 100 tys. euro.

W czasie kryzysu w latach 2008-09 plotki o kłopotach finansowych banków czy dewaluacji waluty trafiały na podatny grunt (łat jest przywiązany do euro i może się wahać tylko w wąskim paśmie plus minus 1 proc. od kursu centralnego). Zdarzało się, że krążące SMS-y sprawiały, że ludzie masowo stawali w kolejkach do bankomatów. Rząd wprowadził więc specjalne prawo, zgodnie z którym osoby świadomie rozprowadzające nieprawdziwe informacje na temat łotewskiego systemu finansowego mogą pójść do więzienia nawet na dwa lata.

O tym, że rozsiewanie plotek na Łotwie to nie przelewki, przekonał się w 2008 roku niejaki Dmitrijs Smirnovs, nauczyciel akademicki z Ventspils. Smirnovs za swoje wypowiedzi trafił do aresztu na 48 godzin. W małej lokalnej gazecie poradził Łotyszom, by nie trzymali oszczędności w bankach i w lokalnej walucie - łacie.

- To, co powiedziałem, okazało się prawdą - mówił "Gazecie" w grudniu 2008 roku. Już po jego wypowiedziach Łotwa musiała się ubiegać o pomoc finansową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, znacjonalizowany został też drugi co do wielkości bank - Parex.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • huston_mamy_problem

    0

    czy autor to idiota?? pisze że łotysze maja prawo obawiać sie o swoje oszczędności i za chwilę dodaje - że banki zostały znacjonalizowane...to po kiego h... sie obawiać ? skoro teraz te banki sa panstwowe??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX