Głównym elementem nowego paktu fiskalnego jest wprowadzenie "złotej reguły" fiskalnej, która zakłada, że roczny deficyt strukturalny nie może przekroczyć 0,5 proc. nominalnego
PKB. Za kontrolę wdrażania tej zasady odpowiadał będzie Trybunał Sprawiedliwości UE. Innym ważnym zapisem jest ustalenie automatycznych sankcji dla państw naruszających pułap 3 proc. deficytu. Uchylić je będzie mogła jedynie kwalifikowana większość państw. Dotychczas większość była potrzebna, aby sankcje zaaprobować, tak więc uniknięcie kary będzie obecnie o wiele trudniejsze.
Kontrolą deficytu i proponowaniem sankcji ma zająć się Komisja Europejska. Projekt ten budzi jednak kontrowersje, ponieważ umowa ma mieć charakter międzyrządowy, a nie obejmować wszystkich członków UE. Zdaniem anonimowych dyplomatów z Komisji Europejskiej instytucja ta angażowała się jak dotąd jedynie sporadycznie do celów niewynikających z traktatu UE i zaangażowanie to nie może mieć stałego charakteru. Zaskarżenie zaangażowania unijnych instytucji do realizacji paktu fiskalnego rozważa
Londyn.
Kraje spoza
strefy euro, które podpiszą pakt fiskalny, będą musiały respektować jego zasady z dniem przyjęcia europejskiej waluty. Same mogą jednak zdecydować się na to wcześniej.
Ten pierwszy projekt paktu będzie teraz doprecyzowywany i redagowany, będąc przedmiotem konsultacji w stolicach oraz prac w grupie roboczej ds. euro w Radzie UE z ekspertami z Siedemnastki oraz innych chętnych państw. Do prac zaproszono także trzech przedstawicieli Parlamentu Europejskiego.