Skomentuj:
Komentarze (34)
-
Euro nie da sie uratowac, Euro bylo skazane na zaglade od momentu powstania, tylko kreatorzy nie chcieli o tym slyszec.
Juz w 1992 *dokladnie* ten scenariusz ktory sie realizuje zostal przewidziany (notabene przez szkole ekonomii ktora przewidziala tez kryzys w 2008r, w przeciwienstwie do ekonomistow neoklasycznych):
neweconomicperspectives.blogspot.com/2011/11/to-those-who-got-it-right-we-salute-you.html
pragcap.com/mmt-the-euro-the-greatest-prediction-of-the-last-20-years
Kreatorzy Euro myśleli ze Euro jest podobnym systemem do dolara i jena, a jest fundamentalnie inne: to dlatego Japonia ma 2x większy deficyt i dług niz Grecja i spokojnie sprzedaje obligacje placac 1%, zaden neoliberal tego nie rozumie. Podobnie USA - wlasnie im oprocentowanie spadło, a popyt 3x większy niz podaz nowych obligacji. Natomiast Niemcy widza jak popyt na ich obligacje wysycha.
Rożnica tkwi w systemie monetarnym.
Kraje Euro *najpierw* pozyczaja Euro na rynku (Euro które bylo wcześniej wykreowane "z niczego" przez ECB), potem moga je wydac.
USA *najpierw* kreuje z niczego dolary (nie moze ich pozyczyc ani zabrać podatkiem zanim jej nie wyemituje, bo jest jedynym zrodlem dolarów we Wszechswiecie) a *potem* powstałe w tej operacji rezerwy miedzybankowe zamienia na obligacje. Chetni sie znajda niezaleznie od oferowanych stop procentowych bo owe nadwyżkowe rezerwy sa marginalnie mniej warte niz jakiekolwiek obligacje. To tłumaczy dlaczego np. Japonia ma niskie stopy mimo dlugu 2x większego niz Wlochy - stopy ustala tam bank centralny, nie rynek. Nawet jakby rynek wolal poniesc stratę i nie chciał obligacji to nie szkodzi, bo jak widac z powyzszego obligacje NIE finansują wydatków państwa (jak to jest w przypadku krajow Euro) - bo pieniądz juz został stworzony.
Deficyt tworzy nadmiarowe rezerwy których system bankowy nie moze sie pozbyc, chyba ze kupi cos *od rzadu* (transakcje wewn. sektora prywatnego tylko przekladaja rezerwy z konta na konto ale nie moga ich nadwyzki zlikwidowac). Wiec sektor prywatny moze ganiac mozliwosci inwestycyjne dajace 10% zwrotu czy iles jak dlugo chce a rezerw bedzie tyle ile przedtem. Dlatego obligacje nie konkuruja z zewnetrzynmi inwestycjami a *jedynie* z innymi produktami oferowanymi przez bank centralny - w tym wypadku z rezerwami miedzybankowymi. Tak wiec rzad z wlasna waluta nie musi konkurowac oprocentowaniem z rynkiem tylko z oprocentowaniem rezerw miedzybankowych (ktore *sam* ustala, np. obecnie w USA 0.25%), wiec jakby zaoferowali 0.26% to sprzedadza wszystko. W USA popyt na obligacje jest 3x wiekszy od emisji, w Niemczech 2x nizszy, bo Niemcy konkuruja z rynkiem a USA nie. Roznica jest w systemie monetarnym a nie wielkosci dlugu itp.
Wyjaśnienie mechanizmu:
neweconomicperspectives.blogspot.com/2009/11/what-if-government-just-prints-money.html
bilbo.economicoutlook.net/blog/?p=12176
www.atimes.com/atimes/Global_Economy/MG27Dj02.html
www.gurufocus.com/news_print.php?id=147269 -
@miguell
Nie odpowiedziałeś merytorycznie. Nie dziwię się, bo argumentów po prostu nie masz...
S. -
@sammler @andrzejto1
OK Poczekajmy Obligacje 10ki Włoch chodzą dzisiaj po 6.88, Hiszpanii około 5,30
Włochy idą w recesję . Jeżeli przez pół roku oprocentowanie nie spadnie to Włochy proszą o pomoc
Oprocentowanie Hiszpanii, Belgii skacze do 9%
w kolejce do pomocy ustawiają się kolejno Irlandia, Grecja, Portugalia, Włochy, Belgia, Hiszpania, Węgry, Rumunia, Słowenia.
W tym momencie Francuskie banki mają poziom śmieciowy
Francja albo prosi o pomoc albo nie gwarantuje wyplat z tych banków i Europa na 20 lat je obierki
I my także
Ja się do EU nie pchałem
Ale jestem odpowiedzialny.
Polacy widzę że nie są i jak się europejska wioska pali, to szepczą radośnie "Moja chata z kraja" -
@miguell
> MFW prosi o pożyczkę aby ratować Unię - zaraz drą się ryje "DLACZEGO K... MY?!"
Problem, misiu pysiu, ma strefa euro, której członkiem w żadnym razie nie jesteśmy. Po drugie, w podobnych przypadkach zawsze należy się zastanowić, czy określony wydatek ma sens i czy pieniądze nie zostaną po prostu wyrzucone w błoto. Tak się akurat składa, że poza żądaniem wsparcia MFW nie otrzymaliśmy żadnych gwarancji, że pożyczone środki zostaną nam zwrócone, ani nawet że zostaną dobrze spożytkowane. Że będzie to inwestycja w przyszłość euro, a nie wyrzucenie pieniędzy w błoto (a przy okazji osłabienie własnych możliwości obrony wartości złotego). Dlaczego nie dziwi cię to, że przy pożyczce (kredycie) z banku, żąda się od ciebie przedstawienia celu pożyczki (kredytu) oraz stosownych zabezpieczeń?
S. -
@miguell
W UE jest jeszcze większy burdel niż w RWPG. Poza tym co to znaczy upadek Włoch? Myślisz, że co? zaorają ten kraj?? I tu się mylisz. Po prostu przestaną spłacać odsetki i wykupować obligacje. Kraj nie upadnie. Po prostu ci, którzy kupili ich obligacje są w plecy. Emeryci itp. Wbrew pozorom upadłość państwa to nie to samo co upadłość firmy. Albo przejdą z powrotem na liry i rynek w ciągu kilku miesięcy wyreguluje kurs lira do innych walut. I tyle. Będzie pół roku zamieszania. Ale Fiaty dalej będą produkowane, pomidory dalej będą rosły itp. Część ludzi straci swoje oszczędności i finito,. -
@antybiurokrata
Starałem się używać prostych pojęć, aby "euroentuzjaści" byli w stanie je pojąć. Nie wnikałem w schemat działania UE, kto co ile i komu, bo to przekracza ramy dyskusji o pożyczce.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











