Biznes Ludzie Pieniądze

Gowin: zostanie sto regulowanych zawodów

gaw, PAP
20.12.2011 , aktualizacja: 20.12.2011 18:33
A A A Drukuj
Resorty wskazały już wstępnie listę 130 zawodów, które mogłyby już nie podlegać regulacji - oświadczył minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Według planów rządu w Polsce ma pozostać ok. stu regulowanych zawodów.
Jarosław Gowin twórca koncepcji deregulacji zawodów
Fot. Mateusz Skwarczek / AG
Jarosław Gowin twórca koncepcji deregulacji zawodów
Zmniejszenie liczby zawodów regulowanych to jedno z najważniejszych zadań, jakie nowemu ministrowi postawił premier Donald Tusk. Gowin przyznał, że zamierza przedsięwziąć na tym polu znaczne reformy i uznaje to za wielkie wyzwanie. - Trzeba zaufać wolnemu rynkowi. Wolność jest zawsze lepsza niż reglamentacja - zadeklarował minister.

Jak mówił, w Polsce jest 380 zawodów reglamentowanych, do których dostęp zależy od uzyskania określonych uprawnień - państwowych lub korporacyjnych. - W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Sprawiedliwości rozesłało do resortów ankietę z prośbą o wskazanie, które z zawodów regulowanych ministerstwa te uważają za niezbędne - powiedział Gowin.

Według niego po tej wstępnej ankiecie udało się wyselekcjonować ok. 130 zawodów, które można zderegulować. Minister nie chciał powiedzieć, jakie to zawody, ani nawet podać choć kilku przykładów. Podkreślił, że trwają jeszcze konferencje uzgodnieniowe, po których będzie można poinformować o przykładach.

- Chcemy, by zawodów regulowanych pozostało w Polsce około stu - dodał Gowin, także nie wskazując żadnych przykładów. Podkreślił, że jeśli uda się osiągnąć taki rezultat, z zajmowanego obecnie ostatniego miejsca w Europie pod względem liczby zawodów regulowanych możemy wejść do pierwszej dziesiątki.

Jak powiedział, "katorżnicza praca" czeka teraz ministerialnych i sejmowych legislatorów, bo deregulacja zrodzi konieczność nowelizacji 300 ustaw i 600 rozporządzeń.

W ocenie nowego ministra dostępność do zawodów prawniczych jest obecnie znaczne szersza niż jeszcze kilka lat temu i nie widzi on tutaj konieczności deregulacji, a same korporacje prawnicze prezentują w tej materii sporą otwartość.

- Teraz chodzi o to, aby skorelować ten dostęp do zawodów z poprawą jakości szkolenia - podkreślił.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 6
  • 4
  • 4
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (34)

  • to_konto_na_haslo

    0

    Świetnie. Czyli nadal po skończeniu dość trudnych i "prestiżowych" studiów na kierunku prawo, można się cieszyć jak pozwolą czlowiekowi zamiatać ulice, bo bez aplikacji nic nie zdziala ani w pracy u kogoś, ani tym bardziej jako osoba prowadząca dzialalność gospodarczą. A tymczasem nawet średnio zdolny absolwent psychologii, po odebraniu jeszcze cieplego dyplomu może otwierać gabinet i poprostu pracować i zarabiać, z ogromnym poczuciem komfortu i satysfakcji jaki daje praca u siebie. Kończylam ten kierunek, z nadzieją że coś się jednak zmieni i że bedę wykonywać 'wolny zawód', a okazalo się że po samym prawie (obrona w czerwcu 2011), konkuruję o pracę za marny grosz z absolwentami marketingu albo ochrony środowiska, z tym, że mam mniejsze szanse w skutecznym lizaniu tylka chlebodawcy, bo a nuż 'się takiej aplikacji zachce i się, nie daj boże, dostanie' i co mi po takim (wciąż nieobecnym- szkolenia, sąd) pracowniku". Jesteś po prawie? Wypad i na żebry,no chyba że aplikacja uratuje ci tylek od nędzy.

  • szatek100

    0

    Od ilości "uwalnianych" zawodów ważniejsze jest, które z nich będą rzeczywiście uwolnione. Należy bowiem odróżnić te profesje, do których dostęp wymaga np. zdania jakiegoś państwowego egzaminy od profesji, gdzie narodziły się prawdziwe mafie. Ciekawi mnie, czy Gowin ruszy takie bizancjum, jak komornicy czy notariusze. Podejrzewam, że skończy sie na uwolnieniu zawodów grzybiarza, mleczarza i ślusarza.

  • szatek100

    0

    @vinione

    Pamiętamy, pamiętamy... doskonała jakość, a najlepszym następcą w zawodzie zawsze okazuje się własna latorośl ("odpowiednie geny", jak tłumaczyli niektórzy zainteresowani)

  • vinione

    Oceniono 1 raz -1

    @kumple.best

    wiem co pisze. Masz racje przed 1992 rokiem bylo Krajowe Biuro Notarialne przy sadach i tam faktycznie nie trzeba bylo byc specjalnie lotnym aby pracowac. Niestety teraz jednak cywilizacja poszla do przodu i umowy tez sie zmienily. Ja robie sporo umow u notariuszy i mam mniej wiecej przeglad tego jak to wyglada. Dlatego tez nie bez podstawnie pisze ze im wiecej ich sie pojawia tym gorzej pisza. Niestety. Nie bronie tutaj ich ale trudno jest to ukryc. A co do cen... Kwestia negocjacji. Tylko i wylacznie. Wole juz miec lepsza jakos uslugi anizeli miec ja za 1/10 ceny...

  • movah02h

    0

    @qwiqqu
    Akurat budowaniem to zajmują się inżynierowie budownictwa i to rzeczywiście jest odpowiedzialny zawód bo źle wykonywany może doprowadzić do katastrofy budowlanej. Źle wykonywany zawód architekta możne doprowadzić co najwyżej do "katastrofy estetycznej".

  • dzia-dzio

    0

    Szansa na zmiany?
    Mam nadzieje, że młodzi INŻYNIEROWIE BUDOWNICTWA, przestaną wreszcie być dyskryminowane przez Rozporządzenie Ministra Budownictwa w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie wprowadzające SKANDALICZNE i niekonstytucyjne ograniczenia do wykonywania zawodu PROJEKTANTA BUDYNKÓW w Polsce przez młodych inżynierów. Powodując uprzywilejowaną pozycje na rynku osób ze "starymi uprawnieniami" które są znacznie szersze niż obecnie wydawane.
    Sprawa opisana jest tutaj:
    studentbuduje.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=449&Itemid=83

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX