Skomentuj:
Komentarze (135)
-
Nie można było czegoś tańszego? Jakim cudem przetarg wygrała firma Apple? Poza tym, biorąc pod uwagę kasę, którą posłowie zarabiają, zamiast pokrywać 100% kosztów, można by np. wymusić na nich kupienie sobie tabletu z pewnymi określonymi funkcjami i pokryć np. 1/3 kosztów. Nie wierze, że posła nie byłoby na to stać. Poza tym - jak ktoś mądrze zauważył - jeśli już tak dbają o technologizację posłów, to może lepiej byłoby kupić laptopa 12' - mały, w miarę lekki no i zdecydowanie lepszy w obsłudze niż tablet. A najlepiej, to po prostu zezwolić na użytkowanie w taki sposób prywatnych laptopów. I tak pewnie większość posłów nosi je ze sobą. To po co im kolejna zabawka, odciągająca uwagę od istotniejszych rzeczy?
-
Bardzo dobrze. Jeśli nasi politycy tak jak użytkownicy Apple'a będą "Thinking different" to moze czymś mnie w końcu zaskoczą. Niech mają
-
Hehe... miał być laptop dla każdego ucznia, a został z tego tablet dla każdego posła.
No ale można powiedzieć że oietnica wyborcza PRAWIE spełniona ;) -
No to następnym zakupem musi być koniecznie macbook, a później wszystkie komórki wymienimy osłom na iphone, żeby wszystko ładnie ze sobą działało. Oczywiście za każdym razem wymagania przetargowe będą tak sformułowane aby był tylko jeden zwycięzca. Ciekawe, że żaden z tych poważnie myślących o losach państwa równie lekką ręką nie przeznacza pieniędzy na łatanie dziury budżetowej, którą później media straszą, a rząd wykorzystuje cały spektakl do kolejnych podwyżek akcyz, podatków, czy podnoszenia wieku emerytalnego.
Niech sobie sami kupują zabawki, a nie bezmyślnie wydają pieniądze coraz biedniejszych podatników. -
Ufff, w końcu będę mógł mieć świadomość, że moje ciężko zarobione pieniądze zostały dobrze wydane. Jakże niebywałą mam satysfakcję wiedząc, że za moje pieniążki ktoś z posłów dostał iPada, cudowne narzędzie mogące robić wszystko. Bo przecież bardzo ważne jest umilanie życia tym ciężko harującym posłom, w czasie ich posiedzeń, kiedy to muszą słuchać kilkugodzinnych wywodów i dostawać za to marne 10000zł miesięcznie (nie liczę dodatków które wynoszą ponad 12000zł miesięcznie). Bo przecież poseł jak student, też musi pograć na nudnym wykładzie...
Teraz już nie mam wątpliwości, że w sejmie posłom mózgu brak. Zakupić 500 sztuk marnej zabawki za 3500zł za sztukę (a nawet jak będzie taniej, nie ma znaczenia, chociaż pewnie nie będzie, bo znajomy musi zarobić), która będzie służyła do zabawy, to czysty śmiech w oczy podatnikom. Jak można w ogóle porównywać pracę na laptopie do pracy na tablecie? Na tablecie bardzo ciężko edytuje się pliki office, służy ledwo do odczytu tych dokumentów (a i tak często w tej roli się nie sprawdza). Ma za to wiele gier i aplikacji użytkowych, które POSŁOM W PRACY NIE SĄ POTRZEBNE! Już pomijając fakt, że więcej da się zrobić na androidzie niż na iOS, więc z dwojga złego wyborem powinien być jakiś Galaxy Tab na przykład. Ale i tak nie jestem w stanie zrozumieć, co poza graniem są w stanie robić na tym sprzęcie posłowie? No bo przecież nie odpisywać na maile czy tworzyć ustawy na klawiaturze dotykowej??
NIECH SIĘ TAM W SEJMIE PUKNĄ W CZOŁO I ZACZNĄ TWORZYĆ USTAWY DLA SPOŁECZEŃSTWA, A NIE TYLKO POD SIEBIE. JAK KTOŚ CHCE, TO ZA TAKIE PIENIĄDZE JAKIE MAJĄ MOGĄ SOBIE SAMI KUPIĆ JAKIEGO PADA CHCĄ. MAJĄ LAPTOPY I TO JEST NAJLEPSZE NARZĘDZIE DO PRACY! ZA 1.5 MLN MOŻNA POMÓC GRUPOM NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCYM, A NIE KUPOWAĆ KOLEJNY ZBĘDNY GADŻET... -
Ipady w sejmie?
Ten zakup to bardzo dobra inwestycja. Następnym razem wyborcy zagłosują na ludzi, którzy te ipady będą potrafili obsłużyć i jakość parlamentarzystów może skoczyć o jakieś 10 milionów procent do góry…
A przy okazji całkowicie znikną z sejmu partie takie jak PiS i PO
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX










