Biznes Ludzie Pieniądze

SKOK-i trafią pod nadzór bankowy? Co to oznacza dla 2 mln ich członków?

Maciej Samcik
28.12.2011 , aktualizacja: 02.01.2012 22:48
A A A Drukuj
Bój o nadzór nad SKOK-ami, największą w Polsce organizacją parabankową, wchodzi w decydującą fazę. Już 12 stycznia ustawę, która ma oddać SKOK-i pod nadzór bankowy, może zatwierdzić Trybunał Konstytucyjny. Co to oznacza dla ponad 2 mln członków SKOK-ów?
Oddział SKOK
Bartosz Bobkowski/AG
Oddział SKOK
Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe (w skrócie SKOK-i) obsługują prawie 2,3 mln Polaków, którzy powierzyli im 14 mld zł oszczędności. To tyle, ile gromadzi średniej wielkości bank. SKOK-i mają prawie 2 tys. placówek, więcej niż PKO BP. Wyrosły na potęgę m.in. dlatego, że przez lata cieszyły się preferencjami, o których banki mogły tylko pomarzyć. Uzyskały np. zwolnienie z podatku, bo deklarowały, że prowadzą działalność niezarobkową.

A i dziś nie podlegają nadzorowi bankowemu, nie muszą płacić składek do NBP. Nie są też objęte systemem gwarancji depozytów, omija je więc obowiązek zrzucania się na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, do którego banki wpłacą w tym roku prawie miliard złotych. Systemem SKOK kieruje Kasa Krajowa, która skupia w sobie funkcje właściciela, zarządu i nadzorcy.

Odkąd SKOK-i zaczęły na dobre rywalizować z bankami i wyszły z roli lokalnych organizacji samopomocowych (działających np. przy parafiach), problemem stało się to, że nie są objęte nadzorem państwowym takim jak banki. SKOK-ami od lat kieruje Grzegorz Bierecki, szef Kasy Krajowej. W tym roku wywalczył na Podkarpaciu mandat senatora z listy PiS. Bierecki - jak poinformował nas jego rzecznik - nie zrezygnuje z funkcji w zarządzie Kasy Krajowej i będzie senatorem niezawodowym.

W SKOK-u zarabia się lepiej niż w banku

Choć SKOK-i są organizacją o szlachetnej misji, Bierecki na zarządzaniu nimi dobrze zarabia. Jak podał w oświadczeniu majątkowym, będąc w zarządach i radach nadzorczych 13 spółek, zarobił w zeszłym roku prawie 3 mln 109 tys. zł. W rubryce "należność z tytułu stosunku pracy" wpisał 3 mln 449 tys. zł i można się jedynie domyślać, że chodzi tu o pensję na etacie szefa Kasy Krajowej. W sumie - ponad 6,5 mln zł dochodu. Nawet najlepiej wynagradzany prezes banku w Polsce Sławomir Sikora zarządzający bankiem Citi Handlowy zarobił "tylko" 4 mln zł. A Zbigniew Jagiełło, szef największego na rynku banku PKO BP, w 2010 r. wzbogacił się raptem o 1 mln zł.

Bierecki ma też akcje notowanego na giełdzie Towarzystwa Finansowego SKOK warte obecnie ok. 320 tys. zł, udziały w spółkach SIN i Arenda, obligacje za 100 tys. dol., ponad 7 mln zł oszczędności na lokatach i w funduszach inwestycyjnych oraz 616 tys. euro (równowartość ok. 3 mln zł).

Czytaj też: SKOK-i i skarbówka

Czy kasom brakuje kapitału?

Największa na rynku Kasa Stefczyka obsługuje kilkaset tysięcy Polaków, ale żadna z instytucji odpowiadających za bezpieczeństwo sektora finansowego nie wie, jaki SKOK ma portfel złych kredytów, czy tworzy wystarczające rezerwy i jak zarządza miliardowymi aktywami.

W zeszłym roku "Gazeta" ujawniła, iż w ramach kontroli za 2008 r. urząd skarbowy zarzucił niektórym SKOK-om zaległości we wpłatach na własne fundusze zapewniające bezpieczeństwo pieniędzy klientów oraz zbyt niski poziom kapitałów w stosunku do depozytów.

Z kolei w sprawozdaniu finansowym Kasy Stefczyka za 2009 r. niezależny biegły rewident zwracał uwagę na „wysoki stan kredytów przeterminowanych ”. W zeszłym roku Bank Światowy ostrzegał, że SKOK-i w niewystarczającym tempie dostosowywały poziom własnych kapitałów do wartości zarządzanych aktywów. Według statystyk BŚ ta relacja nie przekraczała w zeszłym roku w SKOK-ach 3 proc. W bankach minimum to 8 proc. O objęcie SKOK-ów skuteczniejszym nadzorem apelował też Europejski Bank Centralny.

Wygląda na to, że ta chwila zbliża się wielkimi krokami.

Jakie życie SKOK-ów po Trybunale?

Jak wynika z naszych informacji, nadzór bankowy może zaopiekować się SKOK-ami już na wiosnę. 12 stycznia Trybunał Konstytucyjny zajmie się bowiem nową ustawą o SKOK-ach uchwaloną w poprzedniej kadencji parlamentu, ale zaskarżoną przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego (w przeszłości prezydent zasiadał m.in. w radzie fundacji, która była częścią systemu kas). Później Bronisław Komorowski znacznie ograniczył katalog przepisów, które Trybunał ma zbadać.

Ustawa radykalnie ogranicza rolę Kasy Krajowej w nadzorowaniu kas i poddaje SKOK-i pod te same regulacje co banki. Jeśli przejdzie przez Trybunał, to zacznie obowiązywać po trzech miesiącach. Pierwszym obowiązkiem SKOK-ów będzie przeprowadzenie audytu, dzięki któremu będzie wiadomo, jaka jest ich kondycja finansowa. To ważne, bo SKOK-i obsługują mniej zamożną część społeczeństwa, zaś ich portfele kredytowe opierają się głównie na ryzykownych pożyczkach gotówkowych.

Minister finansów prześwietli SKOK-i

Jak podał "Puls Biznesu", Ministerstwo Finansów opracowało już projekt rozporządzenia, które ma narzucić kasom wiele nowych obowiązków sprawozdawczych.

- Rozporządzenie ma na celu poprawę bezpieczeństwa działania SKOK-ów. Ustala jednolite sposoby zabezpieczenia ryzyka kredytowego. Ale nie jest to nic nadzwyczajnego. Nowe przepisy są w pełni zgodne z ogólnymi zasadami tworzenia rezerw, które powinny być już obecnie stosowane przez kasy - komentuje dla "Gazety" Andrzej Jakubiak, szef Komisji Nadzoru Finansowego.

W sprawozdaniach finansowych SKOK-i będą musiały też informować o wszystkich istotnych transakcjach i umowach oraz o wynagrodzeniach swoich władz.

SKOK-i protestują. W piśmie do ministerstwa podpisanym przez wiceprezesa Kasy Krajowej Wiktora Kamińskiego czytamy, że resort finansów nie ma prawa ustalać zasad tworzenia rezerw, bo tak istotne sprawy może regulować tylko ustawa. "Krajówka" argumentuje też, że o ile banki mogą zaliczać tworzone rezerwy do kosztów, to SKOK-i nie mają takiej możliwości i dlatego narzucanie im takich samych zasad będzie niesprawiedliwe.

- Te zalecenia opierają się na regulacjach Światowej Rady Unii Kredytowych, do której polski ruch SKOK-ów przynależy - mówi Andrzej Jakubiak.

***

Wyjaśnienie Macieja Samcika z 3 stycznia 2012

Po publikacji tekstu "SKOK-i pod nadzór?" (28 grudnia 2011 r.) oraz felietonu "SKOK-i: cena moralnego podniesienia" (29 grudnia 2011 r.) poświęconych m.in. zarobkom szefa SKOK-ów Grzegorza Biereckiego otrzymałem oświadczenie Krajowej SKOK dotyczące wynagrodzenia prezesa Biereckiego z tytułu szefowania Krajowej SKOK. "Wynagrodzenie prezesa Krajowej SKOK wynosi średniomiesięcznie brutto 125.019 zł, netto 81.314 zł (...)" - napisał Andrzej Dunajski, rzecznik Krajowej SKOK.

Przyjmuję do wiadomości to doprecyzowanie. Nie zmienia to faktu, że suma wynagrodzeń prezesa Grzegorza Biereckiego - tak jak napisałem w obu artykułach - wynosiła w 2010 r. ok. 6,5 mln zł, czyli mniej więcej 540 tys. zł miesięcznie. I wynikała z zarobkowania przez prezesa Biereckiego nie w samej tylko Krajowej SKOK, ale w 14 różnych miejscach, co również zaznaczyłem w obu tekstach.

Błędnie natomiast przypisałem Grzegorzowi Biereckiemu zdobycie mandatu senatorskiego na Podkarpaciu, podczas gdy startował on w Białej Podlaskiej i okolicach. Pana senatora i czytelników przepraszam za błąd.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 6
  • 2
  • 1
  • 4
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • kaziuniek-is-one

    Oceniono 1 raz 1

    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Nie da się dyskutować - Gazeta ma do jednego artykułu 3 fora ... jak to prowadzić dysputy?
    ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

  • Gość: solidaruch

    Oceniono 2 razy 2

    Gdyby traktować hasła "Solidarności" z 1980 roku poważnie, to trzeba Biereckiego skrócić o głowę. Po wejściu w zycie ustawy o nadzorze należy wyjaśnić ile pieniędzy poszło do SKOK Holding Sarl- spóła w Luksemburgu, bo nazwa francuska!!!- ile z tego dano do PIS-u, ile tysięcy biednych ludzi pozyczyło np. 2000zł oddało 15000zł i ma 4000zł długu i jest ścigane przez komorników, którzy sędziowie orzekają stale na korzyść SKOK-ów. Przydałaby się kara śmierci za krzywdy prostego człowieka. Czy pamiętacie jeszcze wiersz Miłosza??? Sycylijska mafia przy SKOK-ach to aniołki! Szczęść Boże!!!

  • prof.miauczur

    Oceniono 2 razy 2

    @fctheduck
    Poddanie SKOKów kontroli Nadzou Bankowego jest nieładne i niepotrzebne. Nie da się wtedy kiwać tysięcy bezbronnych biedaków, tanswerować kasy do PISu i prać mafijnych pieniędzy. Jak tu żyć Panie Premierze?

    No jasne. Nie to co porządne nadzorowane banki, gdzie młodzi zdolni z wielkich miast pobrali kredyty. Na 120% wartości mieszkania jak franek był po 2,5. Nakupili potem za to 50 metrowych "apartamentów" na Tarchominie po 11 tys za metr. I żyli długo i szczęśliwie...

  • prof.miauczur

    Oceniono 2 razy 2

    @koma110
    "SKOK-i nie chca nadzoru, nie chca byc w Funduszu Gwarancyjnym, nie chca tego, nie chca owego. A jak padna to oczywiscie panstwo bedzie MUSIALO pomoc, bo przeciez tam oszczednosci zycia tysiecy ubogich ludzi, itp komunistyczne ze swej natury argumenty"

    Idąc tym tokiem rozumowania państwo powinno wziąć pod swoje skrzydła wszystko i wszędzie. Skończy się tak jak z OFE :D

  • leser.1

    0

    Wy się nie martwcie o SKOK-i !
    Wy się lepiej zacznijcie martwić o biznes Taty Grzyba !
    SKOK Stefczyka to jedyny finansowy operator jego toruńskiego biznesu
    Nawet założył w tym celu spółkę-córkę w Luxemburgu !
    Ta dobroczynna i charytatywna firma sektora finansowego w ten sposób chce wyrazić sprzeciw wobec obecnym Rządom w RP wspierając podatkami katolicki Luxemburg.
    Nałożenie kagańca finansowego na tę firmę zostanie odczytane jako walka z kościołem !

  • Gość: maja

    0

    @Gość: maja
    pardon za literówki, Chodzi o lichwiarskie (złodziejskie) parabanki z Gdańska i Bielska-B.: Skarbiec i Profi Credit

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX