Handlowy gigant Sears Holdings, do którego należą dwie główne sieci detaliczne - Sears i Kmart, ogłosił zamknięcie placówek w środę. W reakcji na tę wiadomość kurs akcji Searsa na nowojorskiej giełdzie zakończył dzień 27-proc. spadkiem
Osiem tygodni przed Bożym Narodzeniem sprzedaż w sklepach Kmart spadła o 4,4 proc., w Searsie - o 6 proc. Spodziewane zyski z ostatniego kwartału 2011 r. nie osiągną nawet połowy zarobku z tego samego okresu poprzedniego roku. Holding, który w całych Stanach ma 2,2 tys. placówek, wyliczył, że dzięki zamknięciu ponad setki sklepów zaoszczędzi 170 mln dol.
Analityk Howard Davidowitz w wypowiedzi dla BBC zaznaczył, że spodziewał się takiego obrotu sprawy. - Sears, zamiast skupić się na rozwoju oferty przyciągającej klientów, wykorzystywał środki finansowe na odkupienie akcji od swoich udziałowców - mówił. - Taka katastrofalna strategia inwestycyjna prowadziła firmę do utraty rynku kwartał po kwartale w ciągu ostatnich czterech lat - podkreślił Davidowitz.
- Problem będzie się pogłębiał, a to stawia pod znakiem zapytania przetrwanie Searsa - ocenił analityk Credit Suisse Gary Balter.