Skomentuj:
Komentarze (102)
-
@gronostaj8 - wyszedłem na swoje już jakiś czas, temu. Poza tym, dla mnie jest to akceptowalny układ - koszty czasem większe, czasem mniejsze, ale po to jestem grafikiem a nie biznesmenem, żeby się nie grzebać w papierach ( ku chwale urzędów i urzędników ). Poza tym, szczególnie w pierwszych latach dla mnie standardem były długie okresy między kolejnymi wypłatami, przedzielone życiem z oszczędności. Projekty odrzucane przez klientów, których koszty musiałem pokrywać sam, wielomiesięczne czekanie na pieniądze od klientów, za dawno zamknięte roboty, gdzie też musiałem już ponosić koszty kolejnych prac i tak dalej.
Wiele z tych wydatków jest standardem w wolnych zawodach i nie da się ich ominąć, ale żeby je usprawiedliwić w kosztach musiałbyś nagimnastykować się czasem do poziomu absurdu. I po co? Tylko po to, żeby pani Hela z panią Zdzisią co to wychodzą z urzędu o 15 miały co przeglądać?
Mówię tylko za siebie, ale dla mnie ta właśnie konieczność kombinowania z samozatrudnieniem i polowanie za fakturki na każdy bzdet obraża intelekt ( i wycina całe hektary lasów ). Pytanie sprzedawcy czy dać fakturkę w każdym sklepie , choćby to był spożywczak nie jest absurdalne dla Ciebie?
Zaletą umowy o dzieło jest prostota. Spotkanie z US raz w roku i tak powinno to właśnie wyglądać. Jeden papierek. Jasne zasady, które jest w stanie ogarnąć prosty grafik a nie wytresowana tylko w tym celu księgowa. Przez całe, życie płaciłem podatki co do grosza, bywało że od niskich, bywało i od wysokich sum. Zero kombinowania, bo to było proste i dla mnie było to w porządku. Zdecydowałem się na życie w wolnym zawodzie właśnie, żeby mieć jasne zasady. Teraz, trzeba będzie się bawić w ciuciubabkę z urzędami - ku ich uciesze. Więcej papierów, więcej pracy dla paciotków i koleżanek. Super.
I żeby było jasne, ja sobie poradzę, ale gdybym był teraz te 12 lat młodszy to chcąc iść za tym zawodem wpadłbym od razu w jakieś idiotyzmy, a początek pracy , dla młodego człowieka, powinien być łatwy.
Kurczę, liczę ciągle na to, że się tam na szczytach ktoś się jeszcze opanuje z tymi pomysłami. Ale to słabe nadzieje. -
@antey
Zrozumiałem,że ma, ale tak czy inaczej, to koszty uzyskania nie od każdej formy można odliczyć. Inną kwestią jest to co może być kosztem uzyskania, a co za tym idzie co można odliczyć.Przeważnie koszty ogromne, a odliczenia mikre.Bardzo wielu nie przetrzyma jak się skończą umowy , bo inne formy generują nadmiernie duże koszty, co wymusza podwyżki cen wszystkiego. B.Klimkiewicz. -
Co za stek bzdur, autor jest chyba ograniczony umysłowo skoro leci na umowach zlecenie - człowieku załóż se działalność i wrzuć wszystko w koszty!
-
@crnejski
człowieku! umiesz liczyć? nic dziwnego że dopiero po 12 latach wychodzisz na swoje jak jedziesz na umowie o dzieło. Skoro masz "markę" i dużo inwestujesz to czemu nie masz działalności?
Żeby nie było , jestem przeciwko patologicznym ustawom, ale takie tłumaczenie to naprawdę pokaz nieumiejętności przeliczania pieniędzy. -
>Głównym efektem będzie odpływ twórców (programistów, informatyków, grafików, pisarzy, artystów) za >granicę
To chyba dobra informacja w kraju w którym bezrobocie wynosi 13%. Pisarzy i artystów mamy od groma,a i informatyków bezrobotnych nie brakuje. -
ograniczone intelektualnie buractwo rządzi tym krajem, za to potrafi dobrze kraść o czym podatnicy sie już przekonali
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX












