Biznes Ludzie Pieniądze

J. Rogers: Frank pójdzie w górę. Bank centralny nie wytrzyma

is
03.01.2012 , aktualizacja: 03.01.2012 15:02
A A A Drukuj
- Z mojego doświadczenia wynika, że żaden bank centralny nie ma tyle pieniędzy, ile ma rynek. Dlatego sądzę, że strategia utrzymania niskiego kursu franka przez Narodowy Bank Szwajcarii jest skazana na porażkę - uważa znany inwestor giełdowy Jim Rogers
Franki szwajcarskie
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Franki szwajcarskie
We wrześniu bank Szwajcarii oświadczył, że będzie bronił wartości franka na poziomie 1,2 za euro z najwyższą determinacją, kupując waluty zagraniczne w nieograniczonych ilościach.

Ma to być sposób na utrzymanie w ryzach kursu franka przed nadmiernym umocnieniem, które sprawia, że gospodarka Szwajcarii staje się coraz mniej konkurencyjna.

Narodowy Bank Szwajcarii ma prostą receptę - w razie potrzeby będzie skupował zagraniczne waluty za franki "w nieograniczonych ilościach", tak aby zbić cenę franka.

Znany inwestor Jim Rogers wątpi jednak w sukces tej strategii. - Z mojego doświadczenia wynika, że żaden bank centralny nie ma tyle pieniędzy, ile ma rynek. Dlatego sądzę, że strategia utrzymania niskiego kursu franka przez Narodowy Bank Szwajcarii jest skazana na porażkę - powiedział serwisowi CNBC.

Rogers namawia, by w 2012 roku inwestować m.in. we franka szwajcarskiego i euro, które ma się podnieść z kryzysu. Na pytanie, jak jego fundusze poradziły sobie z załamaniem na rynkach w 2011 r., Rogers odpowiedział tylko, że stać go jeszcze na opłacanie rachunków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • geminix

    0

    facet pie... jak potłuczony, to tak jakby ktoś powiedział właścicielowi Sahary, że nie utrzyma niskiej ceny piasku bo rynek ma więcej pieniędzy niż on piasku. Różnica jest taka, że piasek trzeba wydobywać i transportować (koszty) a w przypadku franka po prostu Pan prezes dopisuje parę cyfr w komputerku (nawet nie trzeba drukować papieru).

  • msedziwoj

    0

    Czy on jest idiotom, czy co?
    "bank centralny nie ma tyle pieniędzy, ile ma rynek"
    To nie jest sytuacja jak w Polsce, gdzie musimy skupować PLN, czyli wydawać walutę obcą, której mam ograniczone zasoby. W Szwajcarii skupują waluty obce za CHF, a bank centralny może tej waluty dodrukować ile tylko pragnie. Do tego to ma dobry wpływ na gospodarkę, bo eksport sobie dobrze radzi, a główny problem z dodrukiem, czyli inflacja... no cóż tam mają deflację, czyli też na plus.

    Nie wiem co to za koleś, ale nie rozróżnia sytuacji tak odmiennych jak nadmierne umocnienie i nadmierne osłabienie waluty.

    A co jak zaczną ludzie wycofywać się z franka, możecie spytać, to po prostu sprzedadzą zgromadzone wcześniej zasoby i utrzymają nadal kurs. Wyjdzie co najwyżej stan początkowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX