Skomentuj:
Komentarze (31)
-
@virtuoz83
Po 1. Sprzedaż rzeczy używanych pow. pół roku jest zwolniona z VAT
Po 2. Jak jesteś osobą fizyczną i sprzedajesz płytę przez allegro, to taka sprzedaż nie podlega VAT tylko PCC, którym obciążony jest kupujący (do 1000 zł i tak sprzedaż jest zwolniona z PCC)
Jestem za tym żeby kontrolowali, bo czemu ktoś kto prowadzi zwykły sklep musi nabijać wszystko na kasę,a cwaniak, który robi to przez allegro miałby mieć możliwość ukrycia części dochodów. -
@joe_brody
Koszt około 1 tys. zł za kasę nie wykończy prowadzącego działalność. Są kraje gdzie obowiązują one wszystkich, nie doprowadziło to do żadnego upadku. Uczciwość nakazywałaby zniesienie progu obrotu, są takowi co nigdy "nie mogą" przekroczyć tego progu, chociaż co roku są bardzo blisko. -
No i nareszcie. Każdy powinien płacić podatki, a nie tylko ci legalnie zatrudnieni. A potem wszystko drożeje, bo państwo nie ma pieniędzy. Jakby tak wyłapać wszystkich oszustów, żyłoby się lepiej!
-
@gregviii
Bo żeby ZMUSIĆ kogoś do posiadania kasy fiskalnej, trzeba zmienić przepisy dla WSZYSTKICH prowadzących działalność. Te zaś stanowią, że poniżej pewnego progu osiąganych przychodów kasy nie są wymagane. Wprowadzanie kas dla tej całej drobnicy jest bez sensu zarówno ze względów ekonomicznych, jak i praktycznych - większości "jednoosobowych" nie stać na kasy, a jak ich zmusisz, zlikwidują swoje firemki i przejdą na zasiłek (czyli - zauważ - na Twoje utrzymanie!) lub do szarej strefy, a skarbówka i tak nie jest w stanie skutecznie takiej masy skontrolować... -
Tusk wyciśnie z Polaków każdą złotówkę ;)
-
@masochista
Kiedyś cwaniacy brali państwową kasę za konsultacje, rzeczoznawstwo (dalej biorą), a obecnie za badania (np. gaz łupkowy), licencje, czy różnej maści systemy i szkolenia.
Inny, bardziej skuteczny sposób, żeby wyjąć dziesiątki mln lub więcej, jest założenie nowej spółki, w której udziałowcem jest jakaś bogata spółka państwowa, która wnosi kasę, a pozostali wspólnicy know-how. Po czym sobie dość długo działa, czasami nawet dość dobrze, aż kasa się nie skończy. Po czym jest ponowne dofinansowanie lub likwidacja. Np. dziesiątki mln zł wpływają z KGHM, Orlen, nie pamiętam skąd jeszcze, powstaje jakaś spółka Tele, czy inny NOM. Budują sobie biurowiec (ileż tu kasy pójdzie bokiem). Teoretycznie koncentruje się na obsłudze nowych teletechnologii (nawet mają klientów, których obsługują). Przy okazji realizują inne, kosztowne projekty, które skończą się niepowodzeniem, ale co kasy na nie pójdzie to już inna kwestia (np. rozwój teletechniki z Albanią w kooperacji z wiodącą firmą specjalistyczną z Cypru, mało znana na Cyprze [w ogóle nie znana], ale z bogatym know-how ;-).
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX











