Widzowie
TVP i słuchacze Polskiego Radia już poznali Sophie Perrault, francuską stylistkę, która w krótkich reklamówkach gratuluje Polsce pierwszego miejsca w Europie. Nie wiedzieli jednak, o czym mówi. - Ta
moda się nigdy u nas nie przyjmie. U nas płacenie abonamentu ciągle jest w modzie - przekonuje Francuzka w kolejnej odsłonie kampanii abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Media publiczne od 2004 r. regularnie zachęcają nas do płacenia. Próbowały już różnych chwytów: podkreślały związek odbiorcy z mediami, które wspiera ("mój abonament, moja telewizja"), brały na litość ("nie odbieraj nam głosu, płać abonament") i próbowały nadać płaceniu abonamentu posmak ekskluzywności (seria koncertów "Gwiazdy za abonament"). Nie pomogło, dlatego tym razem postanowiły Polaków zawstydzić i pokazać dane, że jesteśmy liderem w niepłaceniu abonamentu radiowo-telewizyjnego.
Wygląda jednak na to, że Polacy są raczej z dumni ze swojego rekordu, bo 65 proc. nie płaci abonamentu, który należy do najniższych w Europie. Jego roczna równowartość w Polsce stanowi 45 euro. Mniej płacą tylko w Portugalii i Rumunii. Najwyższy abonament w Europie - 335 euro - płacą mieszkańcy Szwajcarii. Z kolei Brytyjczycy muszą zasilać swoją "ciotkę Beeb" - jak nazywają BBC - kwotą 200 euro rocznie. Mimo to widzowie i słuchacze w większości krajów europejskich płacą, a odsetek uchylających się nie przekracza 10 proc. (w Wielkiej Brytanii - 5,2 proc., w Czechach - 5 proc., a w Austrii 4 proc.).
Zdaniem Jolanty Wiśniewskiej, szefowej Związku Pracodawców Mediów Publicznych, to skutek niedoskonałej konstrukcji systemu finansowania mediów publicznych w Polsce. - Od przyszłego roku w Finlandii media publiczne będą finansowane z podatków, na Słowacji z
budżetu państwa, a we Francji obowiązuje system mieszany, który opiera się zarówno na podatku, jak i abonamencie - mówi.
Z danych Europejskiej Unii Nadawców (EBU), skupiającej przede wszystkim media publiczne, wynika, że w ciągu ostatnich lat udział dotacji rządowych w przychodach nadawców rósł. W 2010 r. stanowiły one już 10 proc. łącznych przychodów członków EBU, podczas gdy w 2006 r. było to tylko 6 proc. Polski budżet - obok Irlandii - płaci najmniej w Europie.
Głównym źródłem finansowania mediów publicznych w Europie wciąż pozostaje abonament. W 2010 r. łącznie przypadało na niego ok. 60 proc. przychodów telewizji i radiofonii publicznej. W Polsce ta proporcja jest odwrócona - w 2009 r. wpływy abonamentowe stanowiły mniej niż 20 proc. łącznych przychodów TVP i Polskiego Radia, a na reklamę przypadało ponad 60 proc.
Kampania abonamentowa rozpoczęła się 26 grudnia i potrwa do połowy lutego. Związek Pracodawców Mediów Publicznych powierzył jej przygotowanie agencji reklamowej Adwertajzing. Budżet nie został ujawniony.