Za nieograniczony dostęp do serwisów 11 tytułów Słoweńcy będą płacić 4,89 euro miesięcznie (48,9 euro rocznie). Opłatę mogą wnieść na stronie internetowej dowolnego tytułu, korzystając z systemu opracowanego przez Piano Media. Ta słowacka firma w maju zeszłego roku przeprowadziła analogiczną operację w swoim kraju. Za dostęp do 44 witryn internetowych największych dzienników, tygodników oraz miesięczników Słowacy płacą 2,9 euro miesięcznie.
- Szukaliśmy sposobów zarabiania na naszych treściach. Naszym zdaniem unikalna wartość projektu Piano może przyspieszyć upowszechnienie płatności za treści cyfrowe na całym rynku - mówi Jurij Giacomelli, wydawca największego słoweńskiego dziennika "Delo". To jeden z ośmiu słoweńskich wydawnictw, które zdecydowały się przystąpić do inicjatywy. Pozostałe skupiają m.in.: ogólnokrajowy dziennik "Dnevnik", dzienniki regionalne "Veeer", "Primorske Novice" i "Gorenjski Glas", dziennik sportowy "Ekipa", tygodnik regionalny "Dolenjski Lis", magazyn motoryzacyjny "Autobild" oraz serwis informacyjny Pozareport.si. W ostatniej chwili z wprowadzenia płatności wycofał się austriacki koncern Styria Medien, do którego należy tygodnik "Zurnal" oraz bezpłatny dziennik "Zurnal24".
Współpraca z Piano Media nie oznacza, że serwisy wszystkich tych tytułów staną się płatne. O tym, które treści zostaną objęte opłatami, a które pozostaną otwarte, każdy wydawca decyduje samodzielnie. Różne tytuły mają różne sposoby zarabiania w sieci. Większe gazety czerpią większe przychody z reklam, bo ich strony przyciągają więcej użytkowników, podczas gdy mniejsze specjalistyczne pisma mają większą zdolność wprowadzania opłat. Piano Media obserwuje ruch internautów we własnym systemie i doradza wydawcom, które materiały przyniosą więcej pieniędzy z opłat, a które z reklam.
Według Tomáša Belli, prezesa Piano Media, najwięksi słoweńscy gracze zdecydowali się zamknąć średnio blisko połowę swoich treści, a mniejsze tytuły - do 10 proc. - To więcej niż na Słowacji, gdzie największy dziennik "SME" objął opłatami tylko 3 proc. materiałów - mówi Bella.
W Słowenii dostęp do sieci ma 65 proc. ludności kraju, co daje 1,3 mln internautów. Ponad połowa z nich (51 proc.) szuka, czyta albo ściąga informacje. Wchodząc do tego kraju, Piano Media przyjęło te same założenia co na swoim rodzimym rynku: w ciągu pierwszego roku działalności chce skłonić do płacenia 1 proc. internautów, czyli zaledwie 13 tys. osób. Gdyby wszystkie one wykupiły roczny abonament, całe przychody ze słoweńskiego rynku wyniosłyby maksymalnie 635,7 tys. euro (2,86 mln zł). Od każdej transakcji Piano pobiera prowizję w wysokości 30 proc., co w tym przypadku daje 190 tys. euro, a pozostałe 444,9 tys. euro miałyby do podziału osiem spółek prasowych. Wychodzi po 55,6 tys. euro rocznie na firmę.
- Na pewno
Słowenia jest niewielkim krajem, ale uznaliśmy, że zanim zaatakujemy większy, musimy raz jeszcze przećwiczyć nasze rozwiązanie na mniejszą skalę, żeby sprawdzić wiele naszych przypuszczeń i zebrać jeszcze więcej danych o zachowaniach użytkowników - tłumaczy prezes Piano Media, który próbuje zainteresować swoim pomysłem wydawców w 11 krajach europejskich. W tym roku zamierza wprowadzić swoją firmę na kolejne trzy-cztery większe rynki. Jak już pisaliśmy, spółka rozmawia z wydawcami w Polsce, ale nie ujawnia ich nazw.