Biznes Ludzie Pieniądze

Kodak walczy o przetrwanie

Vadim Makarenko
12.01.2012 , aktualizacja: 11.01.2012 20:45
A A A Drukuj
Sprzedawca wspomnień prowadzi szeroko zakrojoną restrukturyzację i pozywa rywali. Kurs spółki idzie w górę.
Pomnik założyciela  spółki Eastman Kodak George'a Eastmana na terenie uniwersytety w Rochester w stanie Nowy Jork
Fot. ADAM FENSTER/REUTERS
Pomnik założyciela spółki Eastman Kodak George'a Eastmana na terenie uniwersytety w Rochester w stanie Nowy Jork
Finansiści w USA wiedzą, że bankructwo nie musi być końcem firmy, i lubią opowiadać o tym anegdoty.

Zrozpaczony przedsiębiorca Mateusz przyszedł do kościoła.

- Co cię trapi? - zapytał ksiądz.

- Ojcze. Sprzedaż spada, wierzyciele domagają spłaty długów, nie wiem, co robić - odrzekł Mateusz.

- Poszukaj odpowiedzi w Biblii - poradził ksiądz.

Po kilku miesiącach Mateusz wrócił, już w szykownym garniturze i z uśmiechem od ucha do ucha.

- Uczyniłeś to, o co prosiłem? - zapytał ksiądz.

- Tak. Wróciłem do domu, otworzyłem Biblię i przeczytałem: "Ewangelia wg św. Mateusza, rozdział 11" - odpowiedział biznesmen.

"Rozdział 11" (Chapter 11) to część amerykańskiego prawa spółek, regulująca proces reorganizacji firmy, która złożyła wniosek o bankructwo. Według nieoficjalnych informacji do złożenia takiego wniosku przygotowuje się 132-letni Eastman Kodak, który przegapił ekspansję cyfrowej fotografii i walczy dziś o przetrwanie.

Od początku tego roku spółka ma dwa działy zamiast trzech. Głównym produktem mają być teraz drukarki (zarówno domowe, jak i przemysłowe), których rozwój pochłonął siedem lat oraz setki milionów dolarów. Kodak ma nadzieję, że łączne przychody ze sprzedaży drukarek, oprogramowania do obróbki i przechowywania zdjęć oraz produkcji opakowań wzrosną do 2013 r. ponaddwukrotnie do 2 mld dol. - Gdy skończymy przemianę w spółkę cyfrową, nasze rynki będą inne niż dziś. Musimy zmienić organizację, żeby iść równo z ewolucją - powiedział Antonio Perez, prezes Kodaka. Spółka nie ogłosiła zwolnień, choć zaznaczyła, że to dopiero początek zmian.

Kolejnym ruchem były pozwy skierowane przez Kodaka do sądu oraz Federalnej Komisji Handlu. Prawnicy koncernu zarzucili naruszenie swoich patentów firmom Apple oraz HTC. W przypadku Apple'a naruszenie ma dotyczyć systemu udostępniania zdjęć z iPhone'ów oraz iPadów na komputer. Z kolei HTC miał wykorzystać sposób podglądu kadru przed zrobieniem zdjęcia. Kodak już wcześniej pozywał Apple'a oraz RIM (producent smartfonów BlackBerry), a z Samsungiem i LG wygrał wręcz. Dla przyszłości "sprzedawcy wspomnień" patenty są ważne, bo ze sprzedaży 1,1 tys. z nich chce pozyskać ok. 3 mld dol. Aukcję prowadzi bank inwestycyjny Lazard.

Wiadomość o restrukturyzacji Kodaka wywołała euforię wśród inwestorów i we wtorek kurs jego akcji na nowojorskiej giełdzie zyskał 50 proc. - z 40 do 60 centów. Zarząd giełdy już wcześniej ostrzegał Kodaka, że zawiesi jego notowania, jeśli kurs będzie utrzymywał się poniżej jednego dolara przez kolejne sześć miesięcy.

Kłopoty koncernu rzuciły cień nawet na kampanię wyborczą w USA. Sympatyzujący z konserwatystami kanał informacyjny Fox News przypomniał, że prezes Kodaka jest doradcą Baracka Obamy. Temat podchwycił serwis internetowy InvestorsPlace.com. "Obama powinien się wstydzić, że szef Kodaka zasiada w jego radzie ds. biznesu i pracy. Perez jest kapitanem tonącego okrętu, a nie innowatorem" - napisał we wtorek.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy