Poznańskiej firmie Villa, na którą UOKiK nałożył karę ok. 14 tys. zł, najpewniej nie o jej wysokość chodzi. Spółka nie daje klientom możliwości zrezygnowania z
mieszkania, gdy jego cena wzrosła wskutek podwyżki podatku VAT albo gdy po wybudowaniu mieszkania okaże się, że jego powierzchnia różni się od zakładanej w projekcie o mniej niż 2,5 proc. W przypadku 70-metrowego lokalu może to oznaczać konieczność dopłacenia ponad 10 tys. zł!
Deweloperzy twierdzą jednak, że nie da się budować mieszkań z aptekarską dokładnością. Gdyby pozwolili klientom wycofać się z umowy w sytuacji, gdy ceny mieszkań spadają, wielu skorzystałoby z tej możliwości, pozostawiając firmę i pozostałych klientów na lodzie.
Spór w tej sprawie rozstrzygnie Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do którego odwołała się Villa. Na podobny krok zdecydowała się warszawska spółka Arche, której UOKiK postawił podobny zarzut. W tym przypadku deweloper pozwolił sobie na 3-proc. margines błędu w powierzchni mieszkania. A na dodatek Arche zastrzegła w umowie, że nie zmieni ceny. Innymi słowy, klient zapłaci za 70 m kw., nawet jeśli okaże się, że lokal ma o dwa metry mniej. Ta zasada działa jednak także w drugą stronę. Mimo to UOKiK nałożył na Arche karę w wysokości ok. 90 tys. zł. Zgodnie z prawem każda zmiana istotnych warunków umowy, do których Urząd zalicza cenę i powierzchnię nabywanego mieszkania, daje bowiem konsumentowi możliwość rezygnacji bez konsekwencji natury finansowej.
Za to niemal 3 tys. zł kary zapłaci spółka Studio 3 Investment z
Łodzi, która zastrzegała, że może zwrócić klientowi wpłacone przez niego pieniądze, i to jedynie w nominalnej wysokości, w terminie nawet do dziewięciu miesięcy od daty rezygnacji z zakupu mieszkania. UOKiK uważa, że jest rzeczą niedopuszczalną, by w taki sposób przedsiębiorca obracał kapitałem klienta i czerpał z niego zysk, np. poprzez złożenie pieniędzy na
lokacie bankowej lub finansowanie bieżącej działalności.
Urząd nie toleruje też zapisów w umowach, które zwalniają deweloperów z odpowiedzialności za przesunięcia terminu oddania mieszkań do użytku ze względu na katastrofę, klęskę żywiołową lub warunki atmosferyczne uniemożliwiające prowadzenie inwestycji. Np. spółce Produkt z Olsztyna grozi z tego powodu kara ok. 14,9 tys. zł. Według UOKiK spółka powinna przewidzieć możliwość wystąpienia tego rodzaju sytuacji. Deweloper wprawdzie wykreślił z umów kwestionowany zapis, ale równocześnie zwrócił się do sądu o rozstrzygnięcie sporu.
UOKiK podaje, że na kary (łącznie ponad 1 mln zł) zasłużyło 24 z 46 firm, do których Urząd miał zastrzeżenia. Dla porównania w 2010 r. wydał 44 decyzje z łączną kwotą kar blisko 2,5 mln zł. UOKiK prowadzi 18 postępowań wyjaśniających i sześć postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.