W ubiegłym roku firmy wydały blisko 37 mld dol. na reklamy zamieszczane w najpopularniejszej wyszukiwarce internetowej. To o ponad 7 mld więcej niż rok wcześniej. Najwięcej zysków
Google'a, bo aż 4 mld dol., pochodziło od firm z branży finansowej.
Tylko w Polsce firmy ubezpieczeniowe wyłożyły na takie kampanie reklamowe w Google'u ok. 110 mln zł, o blisko 10 mln więcej niż rok wcześniej. To jedna piąta wydatków wszystkich działających w Polsce firm. Wydały one w sumie 550 mln zł - prawie dwa razy więcej niż w 2009 r.
- Google jest miejscem, gdzie użytkownicy szukają informacji podczas porównywania ubezpieczeń, lokat czy kont osobistych. To tłumaczy popularność takich kampanii reklamowych wśród instytucji finansowych - mówi Marcin Kowalik z agencji marketingowej Zieltraffic.
Dlatego ubezpieczyciele na całym świecie muszą płacić najwięcej za reklamę. Jeżeli firma chciała, żeby jej oferta była wyświetlona po wpisaniu w wyszukiwarkę "
ubezpieczenie zdrowotne dla prowadzących działalność gospodarczą", to musiała zapłacić Google'owi 43 dol. za każde kliknięcie. Za reklamę pod hasłem "tanie ubezpieczenie OC" musiała wyłożyć 34 dol., a za "ubezpieczenie na życie w przystępnej cenie" - 28 dol.
Również w Polsce najdroższe było umieszczanie reklam zachęcających do zakupu polis. Żeby podczas wyszukiwania hasła "tanie OC" wyświetliła się
reklama ubezpieczyciela, firma musiała zapłacić blisko 9 zł za każde kliknięcie. Trochę taniej - bo 6,50 zł - kosztowało hasło "ubezpieczenie OC".
Efekt? - Ubezpieczycielowi udaje się sprzedać polisę jednemu na stu internautów, którzy klikną w reklamę - mówi przedstawiciel jednej z agencji reklamowych. Według niego koszt zdobycia jednego klienta to 600-800 zł.
Ubezpieczyciele przyznają, że to się opłaca. - To jeden z najbardziej efektywnych i mierzalnych kanałów marketingowych, który ma istotny wpływ na zdobywanie nowych klientów. Zapewnia dotarcie do ściśle określonej grupy docelowej z komunikatem, który możemy na bieżąco dopasowywać do potrzeb - mówi Katarzyna Borek, odpowiedzialna za komunikację w Medicover.
- Jeśli oferta ubezpieczyciela nie znajdzie się w polu widzenia internauty po wpisaniu odpowiedniego hasła w wyszukiwarce, to w ogóle nie zostanie wzięta przez niego pod uwagę przy wyborze polisy - mówi Bohdan Białorucki z Avivy.
Ile ubezpieczyciele wydają rocznie na tego typu kampanie? Sami nie chcą otwarcie o tym mówić. Z szacunków Zieltraffic wynika, że jest to ok. 200-300 tys. zł rocznie. - Ubezpieczyciel, który chce zaistnieć tam, gdzie znajdują się jego klienci, czyli w wyszukiwarkach, powinien być w stanie zainwestować od 200 tys. zł miesięcznie w górę - mówi Kowalik z Zieltraffic.
Dużo w Google'u wydają też bankowcy. W ubiegłym roku musieli płacić 19 dol. za jedno kliknięcie w reklamę "karty kredytowe na pokrycie toksycznego długu", a pod hasłem "ponowna spłata hipoteki" - 8 dol.
W Polsce za jedno kliknięcie w reklamę "kredyt hipoteczny" firmy płaciły Google'owi 7,80 zł. O 10 gr mniej kosztowało zareklamowanie się przy hasłach "konto osobiste" i "lokata".