Ponad 13 mld dolarów czystego zysku przy przychodach 46,33 mld dolarów osiągnęło
Apple w ciągu trzech ostatnich miesięcy 2011 r. Analitycy spodziewali się przychodów mniejszych o prawie 8 mld dolarów i znacznie niższego zysku.
Tak dobre wyniki to przede wszystkim zasługa świetnej sprzedaży
iPhone'ów - 37 mln sztuk, o 128 proc. więcej niż przed rokiem. Mimo początkowych zastrzeżeń recenzentów i analityków wprowadzony w październiku najnowszy model - iPhone 4S - sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. Według firmy badawczej Kantar Worldpanel ComTech w Stanach Zjednoczonych iPhone w ostatnim kwartale 2011 r. miał 44,9 proc. rynku smartfonów, niemal tyle samo, co wszystkie smartfony z systemem operacyjnym
Android. Przed rokiem udział rynkowy Apple'a był niemal dwukrotnie niższy. iPhone'y to dla Apple prawdziwa żyła złota - firma podała, że każdy sprzedany egzemplarz przynosi jej średnio 660 dolarów, wliczając w to dotację od operatorów komórkowych.
Dobrze sprzedawały się także tablety - w ostatnim kwartale roku kupiono 15,4 mln iPadów, o 111 proc. więcej niż przed rokiem. Oznacza to, że sprzedaż iPadów w czwartym kwartale była większa niż sprzedaż komputerów Hewletta-Packarda (według danych firmy badawczej Gartner
HP sprzedał 14,7 mln komputerów). - Przyjdzie kiedyś dzień, kiedy rynek tabletów będzie większy niż rynek pecetów - stwierdził prezes Apple Tim Cook prezentując wyniki firmy. - Warto zauważyć, że według najnowszych danych firmy IDC sprzedaż tabletów w
USA w ostatnim kwartale już przegoniła sprzedaż komputerów biurkowych - dodał.
Apple sprzedało także 15,5 mln odtwarzaczy muzycznych iPod (tu odnotowała 21-proc. spadek wynikający z coraz większej popularności iPhone'ów) oraz 5,2 mln komputerów Macintosh.
Koncern zarabia także coraz więcej na sprzedaży muzyki, filmów i oprogramowania w sklepach iTunes i AppStore. Ten ostatni wypłacił już autorom aplikacji ponad 4 mld dol. (Apple dzieli się z nimi przychodami - oddaje im 70 proc. wpływów).
Rewelacyjny rezultat Apple wywindował kurs akcji na giełdzie w Nowym Jorku o ponad 6 proc., do poziomu blisko 450 dolarów. Oznacza to, że Apple znów idzie łeb w z koncernem naftowym Exxon Mobil jeśli chodzi o miano najdroższej spółki na amerykańskiej giełdzie (w chwili gdy oddawaliśmy ten artykuł do druku kapitalizacja rynkowa Apple i Exxona wynosiła dokładnie tyle samo: 416,1 mld dol.).
Apple pochwaliło się także, że zgromadziło w gotówce i krótkoterminowych papierach wartościowych aż 97,6 miliarda dol. To mniej więcej tyle, ile wynoszą roczne wydatki polskiego budżetu. Tylko w ostatnim roku przybyło jej 38 mld dol.
Dobry rezultat firmy rozwiał obawy związane z przyszłością firmy pod rządami Tima Cooka. Śmiertelnie chory na raka trzustki Steve Jobs, założyciel i twórca potęgi Apple przekazał mu stery firmy pod koniec sierpnia. Sam zmarł na początku października.
Podczas prezentacji wyników Cook zapowiedział, że Apple czeka dalszy dynamiczny rozwój. Wedle niepotwierdzonych plotek już w marcu Apple ma pokazać iPada trzeciej generacji, a w drugiej połowie roku - iPhone'a 5.