Wystąpienie Camerona było charakterystyczne dla podejścia tego kraju. Brytyjczycy występują przeciw reregulacjom rynku, bo chronią sektor finansowy, w którym są najsilniejsi. Każdy premier brytyjski, bez względu na ugrupowanie, jest rzecznikiem finansistów z londyńskiego City.
Cameron może uważać, że to nie jest czas na zacieśnianie polityki fiskalnej. Wielka Brytania ma swój bank i może sobie na to pozwolić. Brytyjczycy już kiedyś zmonetyzowali swój dług, zaufanie do kraju wróciło, a wzrost gospodarczy został podtrzymany. Wielka Brytania może więc stosować sprawdzone środki, ale w strefie euro, co zresztą Cameron zauważył, nie są spełnione odpowiednie warunki, aby podążyć tą drogą.
Europejska polityka wzmocnienia wzrostu jest nieefektywna i chaotyczna. Słuszne jest więc stawianie nacisku na zwiększanie konkurencyjności, a nie transfery socjalne, bo tym de facto są w dużej mierze programy oszczędnościowe.
Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku