Sama Magdalena Gaj, dotychczas wiceminister administracji i cyfryzacji, a w poprzednim rządzie - infrastruktury, mówi o sobie: "Jestem człowiekiem kompromisu". Co o niej wiadomo? Jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w
Lublinie. Najgłośniej zrobiło się o niej, gdy - jako wiceminister infrastruktury w poprzednim rządzie - stworzyła plan przekazania części pieniędzy z koncesji za częstotliwości komórkowe na inwestycje w infrastrukturę oraz na
laptopy dla pierwszaków. Otóż PTC, Polkomtel i PTK Centertel od 2000 r. płacą co roku raty opłaty koncesyjnej za otrzymane częstotliwości. Do 2022 r. muszą zapłacić jeszcze łącznie 900 mln euro. Z tej kwoty 570 mln euro miało pójść na inwestycje w budowanie lepszego zasięgu, a 240 mln euro na zakup komputerów dla pięciu roczników pierwszaków. Projekt nie został zrealizowany. To jednak nie oznacza, że Gaj niczego nie osiągnęła. To ona doprowadziła do tego, że w październiku zeszłego roku
Polska weszła do Rady ITU, prestiżowej międzynarodowej organizacji telekomunikacyjnej wyznaczającej standardy w tej branży.
To także jej zasługą jest przepchnięcie przez parlament dwóch niezwykle ważnych ustaw. Pierwszą z nich była tzw. megaustawa internetowa, która likwiduje większość barier w inwestycjach telekomunikacyjnych. Dzięki tej ustawie samorządy zyskały podstawę prawną do budowania łączy internetowych - wcześniej takie wydatki mogły zostać zakwestionowane przez regionalne izby obrachunkowe sprawdzające zasadność wydatków gmin czy powiatów.
Rzutem na taśmę, tuż przed końcem kadencji poprzedniego rządu PO-PSL, Gaj doprowadziła też do uchwalenia ustawy zakazującej organizowania oszukańczych loterii SMS. Takie loterie spędzały sen z powiek setkom Polaków, którzy z dnia na dzień otrzymywali kilkusetzłotowe rachunki za udział w konkursach, w których nigdy nie chcieli uczestniczyć.
Trzeba jednak pamiętać, że pomysł uchwalenia obu tych dokumentów zrodził się w
UKE za rządów Anny Streżyńskiej.
W wywiadzie dla "Gazety" zadania dla swojej następczyni wskazała niedawno obecna (formalnie wciąż) prezes UKE Anna Streżyńska. To m.in. doprowadzenie do kolejnego porozumienia z TP skutkującego nowymi inwestycjami w światłowód, starania o integrację regulatora telekomunikacyjnego z regulatorem mediów, czyli KRRiT, oraz rozpisanie
przetargów na częstotliwości, które pozwolą operatorom świadczyć usługę ultraszybkiego internetu w technologii LTE.