Biznes Ludzie Pieniądze

Irlandia obawia się referendum w sprawie paktu fiskalnego

gaw, Reuters
30.01.2012 , aktualizacja: 30.01.2012 12:48
A A A Drukuj
- Jeżeli Irlandczycy odrzucą w referendum pakt fiskalny, naszemu krajowi będzie bardzo trudno pozostać w strefie euro - oceniła Lucinda Creighton, irlandzka minister do spraw europejskich.
W Irlandii toczy się obecnie zażarta dyskusja polityczna dotycząca ewentualnego referendum w sprawie podpisania nowego paktu fiskalnego. Europejscy przywódcy wypracowują ostateczny kształt porozumienia na obecnym szczycie unijnym.

- To byłby bardzo smutny dzień, gdybyśmy w jakiś sposób zdecydowali się, aby nie uczestniczyć w pakcie fiskalnym, i pozwolili pozostałym 16 krajom strefy euro na rozwój i znajdowanie rozwiązań bez nas - powiedziała Creighton w rozmowie z państwową stacją radiową RTE.

- Myślę, że pozostawanie w takiej sytuacji w strefie euro byłoby niemożliwe. Jeśli jesteś członkiem Unii Monetarnej, musisz przyjmować jej reguły - dodała minister.

Do wyjścia ze strefy euro wzywały w Irlandii partie opozycyjne. Jednak rząd twardo sprzeciwia się takiej możliwości, uznając, że miałaby ona bardzo negatywne skutki dla gospodarki kraju. Dlatego też władze Irlandii próbują uniknąć referendum w sprawie traktatu, obawiając się, że zostanie on odrzucony na fali sprzeciwu wobec oszczędności. Rząd zobowiązał się poprosić w tej sprawie o ekspertyzy prawne, które powinny zostać ujawnione za kilka tygodni.

Według badania opinii publicznej 72 proc. Irlandczyków chce referendum. Zwolennicy podpisania traktatu mają na razie minimalną przewagę nad przeciwnikami, jednak ok. 25 proc. osób wciąż nie ma wyrobionego zdania w tej sprawie.

Mieszkańcy Irlandii do tej pory dwukrotnie zablokowali w referendum zmiany w europejskich traktatach.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • rzekiprzeplynelem

    0

    taa dobra ta unia jak z niej wyjsc nie pozwalaja jak mafia albo z nami albo giniesz boja sie chyba precedensu i to straszenie bez UE sobie nie poradza
    irlandia przezyla takie wydarzenia ze wyjscie z uni to naprawde nic wielkiego irole sa twardzi mieli glod mieli emigracje dadza rade

  • jack2010

    Oceniono 3 razy 3

    Obniżenie płacy minimalnej w obecnej sytuacji nic nie da. Owszem pomogłoby, gdyby równocześnie obniżyć świadczenia socjalne o 50%. W chwili obecnej większość woli nic nie robić i siedzieć na garnuszku państwa niż dymać za 8,65/h.

    • farmer_mendoza

      Oceniono 1 raz 1

      @jack2010

      Obniżyłoby to koszt pracy i w efekcie ceny, które wciąż są absurdalnie wysokie—w porównaniu np. z Hiszpanią.
      Pozostaje tylko kwestia drogich czynszów, windowanych przez Rent Allowance. Czytałem ostatnio opracowanie którego autor szacował że połowa wynajmowanych mieszkań w Irlandii jest objęta dopłatami. W praktyce, jest to nic więcej, jak tylko pompowanie kasy do banków, w których te mieszkania są kredytowane.

  • czysz

    Oceniono 1 raz -1

    Dla Lucindy na pewno byłby to smutny dzień, bo straciłaby stołek. A Irlandia może zostać w Euro, musi tylko znaleźć sposób na finansowanie dwucyfrowego bezrobocia przez dłuższy czas oraz zbankrutować w celu umorzenia długów. I obniżyć trwale płacę minimalna.

  • aleprosiek

    Oceniono 2 razy 0

    Euro nie przetrwa dwóch lat, więc problem z głowy

    ...............
    Lance do boju, szable w dłoń: Bolszewika goń, goń, goń
    aleprosiak.blogspot.com/

  • kynos1

    Oceniono 4 razy 4

    Spoko.
    Będzie powtarzane do skutku. Tak jak poprzednie.

  • gugcia0

    Oceniono 6 razy 2

    Irlandczycy przyjmujac euro chcieli ukrecic nosa GB,ktore zostala przy funcie.GB ich okupant i wrog odwieczny mial zobaczyc jak cudownie rozwnie sie Irlandia z euro,a sam mial gnic w swej postimperialnej logice nie wchodzenia do euro.Minelo 10 lat z euro,w 2008 polecialy na pysk irlandzkie banki,panstwo bylo faktycznie bankrutem,tylko interwencje UE i MFW wyciagnely ich na poziom prawie bankruta liczacego kazdy cent do pierszego.Bajka sie skonczyla.Postimperialna polityka GB okazala sie troche lepsza ale i GB przezylo horrory i teraz zaciska pasa do maxa.Ludnosc IRE widzi jednak,ze wyspa powinna isc w slady GB,ze im z Grecja,Italia i bankiem w Reichu nie po drodze.Jak IRE wyszlaby z euro byloby to zdrowe dla nich,podobnie jak i dla Hiszpanii,Portugalii.Grecji juz nic nie pomoze,nawet drachma.Euroland wali sie na naszych oczach,zadne pakty fiskalne,mechanizmy stabilizacji(czytaj drukowanie euro bez pokrycia),pozyczki ratunkowe,programy oszczednosci,podatki na banki i gieldy,nic euro nie uratuje w obecnej postaci.Moze bedzie jakies inne euro czy inny gulden wspolnotowy,ale w waskiej grupie panstw,na innych zasadach,reszta musi pasc.Nikt nie ma ani tyle kasy,to sa biliony euro!,ani ochoty na ratowanie klubu oliwnego plus paru innych.Niemieckiemu platnikowi podatkow na niemieckiej ulicy ta ochota juz dawno sie skonczyla i Merkel (CDU)oraz inne partie w RFN to wiedza.Jest takie powiedzenie:Die fetten Jahre sind vorbei (tluste lata sie skonczyly)-dla duzej czesci Europy.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • igi.wr

      0

      @neonzamachowiec

      Ignorancie, deficyt Irlandii wyniosl w 2011 ok. 10%! Wiec nie pisz, ze sie nie zadluza, zadluza sie i to bardzo szybko!

    • czysz

      0

      @gugcia0
      Szkoda że polityka pieniężna ECB (niskie stopy procentowe, brak kary za łamanie dyscypliny budżetowej) była kierowana przez duże państwa (Niemcy i Francję) i miała na celu wspomaganie wzrostu gospodarczego i zatrudnienia w tych państwach. A działo się to kosztem krajów mniejszych i peryferyjnych. Niestety, Francja i Niemcy ciągle forsują swoje interesy gospodarcze, tak więc także wychodzenie ze spirali długu odbędzie się kosztem państewek mniejszych i słabszych, a to jest droga donikąd.
      Cieszy że przynajmniej my możemy obserwować perypetie Euro-bankrutów z oddali.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX