Biznes Ludzie Pieniądze

Google wyciął wielkie porównywarki cenowe z wyników wyszukiwania

gaw
31.01.2012 , aktualizacja: 31.01.2012 17:48
A A A Drukuj
Serwis Google usunął z najpopularniejszych wyników wyszukiwania największe polskie porównywarki cenowe - m.in. Ceneo, Nokaut i Skąpca. W rankingach spadły też inne serwisy internetowe - między innymi euro.com.pl, fotka.pl, swistak.pl i tesco.pl
Google
Fot. Google
Google
- Dostaliśmy od Google'a informację, iż część naszych działań w internecie może być niezgodna z wytycznymi zawartymi w Google Webmaster Guidelines. To było dosyć ogólne stanowisko, nie było wypunktowanych zarzutów - ujawnia Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska. - Wspólnie z agencją reklamową, która zarządza naszą stroną, wprowadziliśmy zmiany w tych miejscach, które potencjalnie mogły budzić wątpliwości, i zgłosiliśmy stronę do ponownej weryfikacji. Teraz czekamy i mamy nadzieję, że weryfikacja będzie pozytywna.

Anna Jasińska, menedżer ds. PR i komunikacji Ceneo.pl: - Dzisiaj w nocy firma Google w swojej wyszukiwarce zastosowała filtr na linki z serwisu Ceneo. Obecnie jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami firmy, wyjaśniamy zaistniałą sytuację. Pracujemy nad tym, aby wszystko wróciło do normy.

"Dotychczas Google skupiało się na ocenie wartości linków bezpośrednio na stronach, które takie linki zamieszczały i to one były głównym obiektem ewentualnych restrykcji ze strony Google. Te działania nie przynosiły zamierzonych skutków, ponieważ ciągle powstawały nowe linkujące witryny. Ze strony Google była to swego rodzaju walka z wiatrakami, a dla firm, które chciały konkurować o pozycje w wyszukiwarce - jedyna szansa na nawiązanie konkurencji." - opisuje bardziej szczegółowo sytuacje Grupa Nokaut w oficjalnym komunikacie - "W naszej opinii Google dokonało dość drastycznego, odważnego, ale słusznego kroku. Popieramy działania Google polegające na poprawianiu jakości wyników wyszukiwania - i to mimo tego, że chwilowo sami ponieśliśmy konsekwencje prowadzonej przez wyszukiwarkę akcji. Konkurowanie o pozycje w Google ma teraz szansę na to, by polegać na faktycznym konkurowaniu jakością serwisu". Nokaut.pl ma nadzieję, że zdjęcie filtru nastąpi w ciągu kilku dni.

O tym, że akcja Google'a ma związek z wykorzystywaniem przez polskie serwisy SWL (Systemów Wymiany Linków - serwisów oferujących za opłatą linki do strony, dzięki którym znajduje się ona wysoko w wyszukiwaniach), mówiono od rana. Piotr Cichosz, ekspert od pozycjonowania, przytoczył na swoim blogu wpis Kaspara Szymańskiego, pracownika Google Polska, z portalu społecznościowego Google+. "Zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach, gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWL-i przemyśli swoją strategię zdobywania linków" - napisał Szymański na swoim profilu 27 stycznia.

- Google ogłasza od co najmniej dwóch lat, że próbuje udoskonalać algorytm w taki sposób, aby promować linki do wartościowych serwisów. Aby to, co się za nimi kryje, wnosiło coś do interesującej nas sprawy. Przykładowo: jeżeli serwis publikuje czyjąś wypowiedź i ja do niej linkuję, to jest to link wartościowy. Ale jeżeli kupię ileś linków i wiele stron będzie zamieszczało dzięki temu odnośniki do mojej firmy, czy krótkie informacje z mojego serwisu, to nie jest to dobrze widziane przez Google'a - tłumaczy Mateusz Ostachowski, członek zarządu firmy Kompan.pl zajmującej się marketingiem internetowym.

Ogromna konkurencja na rynku porównywarek

Dlaczego SWL są tak ważne dla porównywarek cenowych? - Z jednej strony porównywarki są wartościowe same w sobie, mają mnóstwo treści użytecznej. Chcemy coś kupić i wynajdujemy najtańszą ofertę. Ale te serwisy są w stanie bardzo silnej walki konkurencyjnej. To rynek, w którym wszyscy chcą być jak najwyżej, bo klienci nie związują się z marką jednego czy drugiego serwisu. Niektóre nazwy zapadają nam w pamięć, ale jeśli są trzy wiodące serwisy posiadają te same informacje - to nie liczy się, jaki to jest serwis, tylko kto się pierwszy wyświetli w wyszukiwaniu - wyjaśnia Ostachowski - Kupując gazetę, patrzymy na jej profil, rzetelność, światopogląd. Jeśli jednak interesuje nas tylko repertuar kin i nie jesteśmy zainteresowani artykułami, to wybierzemy pewnie tę najlepiej wyeksponowaną w kiosku.

Wyjściem dla porównywarek może być wykupienie reklamy w Google Adwords. - Reklamy są poza systemem pozycjonowania - przyznaje Ostachowski - Wciąż możemy więc na nie trafić, ale to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę, bo podnosi dramatycznie koszty. Te pieniądze trafiłyby do Google'a, ale nie wierzę, aby to była motywacja tej firmy. Adwords są zbyt popularne bez takich metod.

Wyszukiwarka kluczowa dla biznesów Google'a

Na branżowych portalach pojawiły się sugestie, że akcja może mieć związek z planowanym niedługo wejściem na polski rynek produktu Google Product Search działającemu jak porównywarka cenowa. Zaprzecza temu jednak rzecznik Google'a Marta Jóźwiak, która napisała portalowi technologie.gazeta.pl, że przyczyną zmian w wynikach wyszukiwania jest chęć dostarczenia użytkownikom najtrafniejszych odpowiedzi. "Jeśli niektóre witryny łamią nasze wytyczne dla webmasterów i próbują oszukać system, jest to złe doświadczenie dla użytkowników i zastrzegamy sobie prawo do podjęciu kroków, by temu zaradzić" - napisała rzeczniczka. - Nie doszukiwałbym się tu teorii spiskowych - ocenia sytuację Ostachowski - Dział, który zajmuje się wyszukiwarką organiczną jest w Google wyraźnie oddzielony od sprzedaży Adwords i innych usług. To jest główny biznes Google'a i wszyscy w firmie wiedzą, że muszą zachować staranność, aby ich wyszukiwarka była poza podejrzeniami. Kiedy wprowadzano Google+ z wyników wyszukiwań nie zniknął przecież Facebook.

Firmy wkrótce wrócą do wyników wyszukiwania?

Według robionego przez PBI/Gemius badania Megapanel Ceneo.pl, Nokaut.pl i Skapiec.pl to trzy najpopularniejsze porównywarki cenowe w Polsce. Ceneo wraz z grupą Allegro zajmuje pierwsze miejsce w rankingu polskich witryn e-commerce (ponad 11 mln użytkowników), Nokaut z 2,8 mln użytkowników znajduje się na trzecim miejscu, a Skąpiec z 1,8 mln użytkowników - na piątym (dane za listopad 2011 r.). Istnienie porównywarek cenowych to żyła złota także dla niewielkich sklepów. Szacuje się, że obroty w sklepach internetowych, generowane dzięki samej tylko porównywarce Nokaut.pl, wyniosły w 2011 roku ok. 1 mld złotych. Grupa Nokaut szykuje się do debiutu na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych. Z powodu trudnej sytuacji na rynku planowany na początek tego roku debiut został jednak odłożony. Spółka chciała uzyskać 35-50 mln zł netto z emisji akcji serii C. Pieniądze te miały zostać przeznaczone m.in. na przejęcie serwisów Skąpiec.pl i Opineo.pl.

Czy czasowe zniknięcie z wyników wyszukiwania może oznaczać dla firm poważne tarapaty? - Google zachował się w swoim stylu, próbując być fair i wyłączając jednocześnie wszystkich największych graczy. Ta sytuacja nie będzie jednak najpewniej długotrwała. Z komunikatów serwisów wynika, że trochę wiedzą o co chodzi i wyjaśniają sprawę. Prawdopodobnie poprawiają teraz błędy w linkowaniu i niedługo wrócą do wyników - uspokaja Ostachowski - Kilka lat temu głośna była akcja, gdy Google zablokowała za niezgodne z zasadami firmy pozycjonowanie stronę centrali BMW w Monachium. Oczywiście BMW po niedługim czasie wróciło do wyników wyszukiwań. Chodziło tylko o to, żeby to pozycjonowanie miało ręce i nogi i nie odbywało się na zasadzie wolnej amerykanki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    46 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (45)

  • kacze_buty

    Oceniono 1 raz 1

    i tak google przemienia się w cenzora internetu

  • druga_ziemia

    Oceniono 1 raz 1

    tak trzymać google :)

  • przywalmi

    Oceniono 1 raz 1

    A wyciąłem przeglądarkę Google ze swojego kompa ale nie dlatego za ruch opisany powyżej ale dlatego że próbują zrobić ze mnie "Amerykanina" co to łyka wszystkie reklamy bo nie potrafi sam decydować co jeść co kupić i czy warto wyjść z domu bo ta ich nowa metoda zachowania prywatności będzie mi doradzała co i jak i kiedy jeszcze myślę samodzielnie jakby co

  • ja-kub

    0

    Czyli Google skarciło firmy zatrudniające spamerów, którzy np. zakładali konta w serwisach i na forach i wklejali linki do danych firm, by lepiej wychodziły w wynikach wyszukiwania.

    - Brawo Google!

    A pół-analfabeci w Gazecie jak zwykle nie wiedzą o co kaman - może zostali opłaceni?
    Nie pierwszy raz by to był.

  • lewyprawydlazabawy

    Oceniono 1 raz 1

    Nareszcie wywalili tych cwaniaków od dojenia dla własnych korzyści Google i zamieszczania śmieci. Może wreszcie będzie porządek.

  • tajlerdarden

    0

    "Grupa Nokaut szykuje się do debiutu na rynku głównym Giełdy Papierów Wartościowych"

    Jak można zainwestować w biznes, który opiera się na czymś tak kruchym jak jakieś swl-e?

    • lewyprawydlazabawy

      0

      @tajlerdarden
      Bo to taka właśnie firma. Jej konstrukcja jest jak domek z kart. Byle pierdnięcie i leży w gruzach od podmuchu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX