We wtorek wypowiedzenia dostało kilkanaście osób z wydawnictwa Presspublica skupiającego "Rzeczpospolitą", "Parkiet" oraz tygodnik "Uważam Rze", m.in dyrektor finansowa Elżbieta Dobrzelecka oraz szef marketingu Andrzej Ryk. Na razie nie wiadomo, kto przejmie ich obowiązki. Jak się dowiedzieliśmy, z firmą pożegnał się także Krzysztof Jedlak, naczelny "Parkietu". Z prezesem Presspubliki Dariuszem Leśniakiem ani z jego zastępcą Tomaszem Wróblewskim nie udało się nam wczoraj skontaktować.
Jak poinformował branżowy miesięcznik "Press" w swoim serwisie elektronicznym, nowym naczelnym "Parkietu" został Jakub Kurasz, szef działu ekonomicznego "Rzeczpospolitej".
To kolejna faza restrukturyzacji trwającej od listopada. Grzegorz Hajdarowicz, który przejął Presspublicę za 130 mln zł, zamierza przywrócić firmie rentowność. Nowy zarząd zaczął
pracę od publikacji wyników wydawnictwa za pierwsze trzy kwartały zeszłego roku. Dla firmy pracowało wtedy 790 osób, a jej koszty przekraczały przychody o 12 mln zł. Do końca roku strata miała przekroczyć 15 mln. Ogłoszony kilka tygodni później plan zakładał zwolnienie 120 osób do końca 2011 r. Na pierwszy ogień poszły redakcje skupione w Presspublice. "Życie Warszawy" przestało wychodzić jako samodzielny tytuł.
Zwolnienia administracji rozciągnęły się do końca stycznia. Według nieoficjalnych szacunków do tej pory pracę straciło ponad 80 etatowych pracowników oraz kilkudziesięciu współpracowników. W środę Grzegorz Hajdarowicz, szef rady nadzorczej spółki oraz jej prezes Dariusz Leśniak spotkali się ze związkowcami. - Zasadniczo zwolnienia grupowe zostały zakończone w środę - mówi jeden z pracowników proszący o anonimowość. Piotr Kościński, szef zakładowej S, odmówił komentarza.
Przejmując stery w spółce, Hajdarowicz zapowiedział "rok restrukturyzacji", co oznacza, że wydawca "Rzeczpospolitej" będzie szukał różnych oszczędności. Jednym z pomysłów jest zmniejszenie biura w budynku przy ul. Prostej w
Warszawie. Presspublica zajmie dwa zamiast trzech pięter. Przeprowadzka części działów trwa.