Może to świadczyć o tym, że najgorszy czas dla hiszpańskich usług już minął. Indeks sektora usług wzrósł w styczniu do 46,1 pkt. To najwyższy poziom od lipca ubiegłego roku. Odczyt wypadł poniżej poziomu 50 pkt, co świadczyłoby o rozwoju sektora. Jednak analitycy spodziewali się gorszych danych - na poziomie 43 pkt.
- Mimo że hiszpański sektor usług skurczył się w styczniu, dane PMI sugerują, że najgorszy czas w obecnym spowolnieniu aktywności został zaobserwowany pod koniec 2011 roku - powiedział ekonomista Andrew Harker.
Brutalne cięcia wydatków mających na celu wydobycie Hiszpanii z kryzysu zadłużenia nie zdławiły gospodarki, która cierpi również w następstwie bańki nieruchomości.