Biznes Ludzie Pieniądze

Tani złoty nakręca handel przy granicy z Litwą

Ewa Sokólska, Białystok
04.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 21:01
A A A Drukuj
Szturmują bazary i sklepy w Podlaskiem. Handlowcy tylko zacierają ręce. Wiedzą, że zarobią
Kiedyś handel międzynarodowy odbywał się w drugą stronę. To mieszkańcy wschodniej Polski masowo jeździli po zakupy na Litwę. Żywność była tam tańsza średnio o kilkadziesiąt procent, a wracając, można było zatankować bak do pełna również tańszą niż u nas ropą czy benzyną.

Teraz, gdy stawka VAT na Litwie wzrosła do 21 proc. na mięso, ryby, owoce, warzywa i inne artykuły, role się odwróciły. W Polsce podatek wynosi 5 proc.

Remigijus Sutkus z Kłajpedy jest częstym klientem Auchan w Białymstoku. Kupuje głównie pampersy i żywność. - U was za markowe rzeczy płacę tyle, ile u nas za byle jakie. Koszt paliwa w dwie strony ok. 100 zł - wylicza.

- Jajka, mięso, sery żółte, napoje czy karma dla psa są u was o nawet 30-40 proc. tańsze. Owoców nie bierzemy, bo u nas są w podobnej cenie - wtrąca się do rozmowy pani Magdalena, sąsiadka Remigijusa. Do Polski, by było jeszcze taniej, przyjechali jednym samochodem.

A właściciele przygranicznych sklepów tylko liczą zysk. To oni najbardziej odczuli przygraniczne handlowe ożywienie.

- Polak to ma dokładnie wycyrklowane: trzy plastry tego, sześć tego. Litwini nasz schab, goloneczki, drób czy karkówkę kupują kilogramami. Warunek: towar musi być naprawdę świeży - przyznaje pani Anna Młynarska, która przy augustowskim bazarze handluje mięsem. - Jednorazowo potrafią zostawić u mnie ok. 150-200 złotych.

Ale nie tylko mięso, ale i polski nabiał, cukier i środki czystości cieszą się dużą popularnością.

- Serki wiejskie, homogenizowane, typu liliput czy śmietany biorą całymi paletami. Kupują też przeróżne jogurty, maślanki, olej, cukier czy parówki - wymienia jednym tchem Anetta Jaworska-Rutkowska z Biedronki. Suwalski sklep tej sieci jest niemal codziennie szturmowany przez Litwinów. - Klientów zza wschodniej granicy dzielę na dwie grupy. Rodziny, które przyjeżdżają najczęściej w weekendy i kupują w zależności od potrzeb mięso, nabiał, a druga grupa to hurtownicy, którzy polskie sklepy odwiedzają w ciągu tygodnia i kupują masowo - i zauważa, że liczba klientów zmienia się w zależności od kursu lita.

Kierownicy supermarketów nie chcą zdradzić, ile zarabiają na gościach z Litwy. Zasłaniają się tajemnicą handlową. Twierdzą również, że nie są w stanie wyszczególnić, jaki procent ich dochodów pochodzi z portfeli naszych sąsiadów.

- O ile klientów z Białorusi jesteśmy w stanie określić chociażby poprzez przeliczenie wydanych im kart Tax Free [system zwrotu podatku VAT na rzecz podróżnego, który nabył towar w Polsce i wywiózł go poza terytorium UE], o tyle Litwinów już nie - przyznaje Agnieszka Łukiewicz-Stachera z sieci Real. - Jednak potwierdzam, że w naszym sklepie w Galerii Białej często słyszymy litewski język, a na parkingu widać litewskie rejestracje.

Interes zwęszyła już litewska sieć handlowa Gelsva, która chce otworzyć market w Polsce, na dawnym przejściu granicznym w Ogrodnikach. Ryszard Grzybowski, starosta sejneński, właśnie podpisał z nimi umowę na trzyletnią dzierżawę obiektu. Gelsva na powierzchni 1400 m kw. ma otworzyć w kwietniu tego roku hurtownię oraz market z artykułami spożywczymi i przemysłowymi. Za mniej więcej milion złotych spółka ma dostosować obiekt do celów handlowych.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • czysz

    Oceniono 3 razy 1

    Taki ruch że ogólnopolskie artykuły o tym pisać, a oni dopiero mają ERMII?? Nie chcę myśleć co będzie jak wprowadzą Euro!! Rząd powinien popierać staranie Litwy o Euro, bo koniec końców potem będą napędzać nam popyt wewnętrzny, który jest głównym motorem wzrostu PKB. Nawet jeśli taka rola konsumpcji jest niezdrowa, to dzięki Euro na Litwie wyjdziemy na swoje. Niech żyje Euro Transferowe!!

    • Gość: adas_tornado

      Oceniono 1 raz -1

      @czysz
      no tak jak z lita o stalym kursie do euro przejda na euro po takim samym kursie to litewskie euro beda jeszcze drozsze niz teraz. Moze nawet drozsze od niemieckich i juz duzo drozsze od euro hiszpanskich. Dla mnie to oczywiste...

    • thegreatmongo

      Oceniono 1 raz 1

      @Gość: adas_tornado
      ?

      Nic sie nie zmieni, jesli teraz sa w ERM to kurs zostanie taki sam, waluta sie bedzie nazywac EURO, a nie lit i tyle..

  • kalebasa

    Oceniono 4 razy 0

    Remigijus Sutkus z Kłajpedy jest częstym klientem Auchan w Białymstoku."

    Rozmawiać z Lietuvasami tylko po polsku. Jak otworzą gębę w jakimś innym języku,
    udawać, że się nie rozumie. Lietuvasa trzeba ćwiczyć by go nauczyć rozumu.

    • thegreatmongo

      Oceniono 3 razy 3

      @kalebasa
      Wlasnie odwrotnie!! Zawsze wygrywalismy na wschodzie ekonomia. Po co ich zmuszac... sami sie naucza, bo litewska gospodarka to zart! To oczywiste, ze wraz z integracja w UE bedzie im sie oplacalo mowic po polsku.

      Nic na sile!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX