Biznes Ludzie Pieniądze

Boni: Sprawa ACTA wielką lekcją dla pracujących w administracji

ml, PAP
04.02.2012 , aktualizacja: 04.02.2012 14:10
A A A Drukuj
Jako wielką lekcję dla ludzi pracujących w administracji określił sprawę porozumienia ACTA minister administracji i cyfryzacji Michał Boni, który bierze udział w odbywającej się w sobotę w Gdańsku debaty ws. ACTA
- Mała awaria okazała się wielką w swoich skutkach, to wielka lekcja dla ludzi pracujących w administracji - powiedział Boni dodając, że ma on poczcie winy w sprawie braku konsultacji w sprawie porozumienia ACTA.

Boni dodał też, że należy do osób, które z tego rodzaju lekcji chcą wyciągać wnioski i zapowiedział coraz częstsze konsultacje dotyczące różnych zagadnień, w tym konsultacje nie tylko w formie papierowej, ale też elektronicznej.

- Nie dziwię się wybuchowi społecznemu, dla młodych ludzi najważniejszym obszarem wolności jest ich komputer - powiedział też Boni dodając, że dziękuje za tą wielką lekcję, która się w tej chwili w Polsce odbywa. "Nie mamy nic do ukrycia, chcemy by przepisy dotyczące Internetu były na miarę XXI wieku" - powiedział też zapowiadając uruchomienie, m.in. na stronie internetowej jego ministerstwa platform, na których możliwa będzie dyskusja.

Gdańska debata odbywa się w historycznej sali BHP na dawnym terenie Stoczni Gdańskiej. Jest to pierwsza publiczna dyskusja ws. ACTA w Polsce. Oprócz ministra Boniego biorą w niej udział m.in. generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Żuchowski, studenci, prawnicy oraz eksperci do spraw mediów i nowoczesnych technologii. Organizatorem spotkania jest lokalny samorząd oraz instytucja kulturalna Gdańsk 2016.

W sobotę podobną dyskusję pod nazwą "Improwizowany Kongres Wolnego Internetu" organizuje też Politechnika Warszawska. Na poniedziałek zapowiedziano również w Warszawie w Sali Kolumnowej KPRM otwarte spotkanie w sprawie ACTA z udziałem premiera. Wezmą w nim także udział m.in. blogerzy, dziennikarze, prawnicy, przedsiębiorcy, a także przedstawiciele uczelni, środowisk zrzeszających twórców, branży internetowej oraz organizacji pozarządowych i administracji publicznej.

ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), czyli porozumienie przeciw obrotowi podróbkami, to umowa handlowa mająca na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej głównie w stosunkach handlowych między państwami na całym świecie. Pojęcie własności intelektualnej dotyczy także internetu, gdzie masowo publikowane są nielegalne treści.

Do ACTA przystąpiła już UE; aby Unia była związana umową, po jej stronie brakuje wyłącznie ostatecznej zgody Parlamentu Europejskiego. Głosowanie w tej sprawie ma nastąpić w pierwszej połowie roku. Rada UE, czyli kraje członkowskie wyraziła już zgodę w grudniu ubiegłego roku, za polskiej prezydencji.

Polska, wraz z 21 państwami UE - z wyjątkiem Cypru, Estonii, Słowacji, Niemiec i Holandii - podpisała dokument 26 stycznia. W ramach ratyfikacji mają być w Polsce przeprowadzone szerokie konsultacje społeczne.

Treść umowy i brak konsultacji nad jej projektem wywołały liczne protesty internautów i ataki na strony internetowe urzędów państwowych. W piątek premier Donald Tusk zdecydował o zawieszeniu procesu ratyfikacji ACTA co najmniej do końca roku. Szef rządu zapowiedział też serię spotkań i debat poświęconych ACTA.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • leszekkrzysztof

    Oceniono 1 raz 1

    System służby biurokratycznej generuje brak kompetencji. Wejście na stanowiska w tym systemie nie wymaga kwalifikacji; niekiedy wiąże się z wykonaniem "ścieżek zdrowia" i "kopalni wujek" ludziom kompetentnym, a następnie relegowaniem tych ludzi. Przydatne mogą być szkolenia zagraniczne zamiast ukończenia studiów.
    Np. w długu publicznym, wchodzący na stanowisko zarządzania długiem sądził, że modele prognostyczne "oszczędne" służą do oszczędzania długu. Wcześniej wyemitował obligacje detaliczne, reklamowane w TV sloganem "zysk bez ryzyka", które trzeba było wymienić, ze względu na straty nabywców - również z finansów publicznych. Reklamy - wprowadzające w błąd - pochłonęły gigantyczne środki. Sprawy UE powierzono funkcjonariuszowi, który był przeciwnikiem akcesji. Głoszono też aktualność marksizmu-lenizmu, koncepcje S. Tymińskiego, wykazywano nieznajomość arytmetyki, itp. Zdyskwalifikowano zaś sztuczną inteligencję, teorię gier, optymalizację finansową, itp.
    Wyżsi funkcjonariusze biurokracji często wykazują brak orientacji w swoim obszarze lub błędne poglądy. Prezentują niekiedy cechy aparatczyków.
    Administracja należała do najsłabszych ogniw państwa w chwili akcesji do UE. W ostatnich latach system ten doznał zapaści - w niektórych elementach do stadium sowieckiego. Pochłania natomiast znaczną część podatków, stanowi wzmocnienie kryzysu finansów publicznych. Istotną jego cechą wydaje się obecnie brak możliwości naprawy... Tu nie ma lekcji - wielkich, ani małych.

  • ahk4iepaiv8u

    Oceniono 2 razy 2

    Lekcją? Wielka w skutkach? A kogóż to dotyczyły straty i "wielkie skutki" Naczelny Demagogu? Wprowadzacie prawa kryjące sprzeczność korzyści polityków z korzyścią obywatela za fasadą której stoicie - tak wygląda zakłamywanie przez was rzeczywistości sofistyczną marchewką i totalitarnym batem. Tak zwanej "większości Polaków" cała ta sprawa, podobnie jak cała Unia w gruncie rzeczy nie obchodzi, dlatego, niestety, możecie czuć się bezkarnie, dojąc naiwnych którzy w swojej nieświadomości dali sobie narzucić rolę mniejszości w "demokracji"... :-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX